zuzaze_78
08.12.08, 22:14
Bylismy dzis z Iga u lekarza - bo ma meczacy charczacy kaszel od czwartku, kaszle, kicha, dusi sie w nocy i chrypi. Zadnych innych objawow choroby nie ma, ani goraczki ani nic.
Lekarka jak tylko uslyszala ten kaszel, spytala o alergie w rodzinie, wiec przyznalismy, ze podejrzewamy koty, ktore sa u nas od zeszlej niedzieli. To jedyna nowosc, jaka ostatnio u nas w domu sie pojawila. Dostala leki, zobaczymy jak po tym bedzie, moze przynajmniej noc jakos przespi bez meczenia sie i budzenia siebie i nas o 4 rano...
Jednak intuicja mnie nie mylila z ta alergia :((
Wiec decyzja zapadla - musimy sie rozstac i to szybko :(((
No i, z wielkim zalem, ale pilnie, szukamy nabywcy na 2 przepiekne tonkijskie koteczki - kocieta jeszcze, bo 11-tygodniowe.
www.koty.pl/katalog-ras/art29.html
www.koty_rasowe.republika.pl/kittytonk.html - na fotach Delfina i Dakota.
Rasowe, rodowodowe, jedna kosztuje 1600, do kotow dorzucamy za ponad 700 zl oprzyrzadowanie - transporter, nadajacy sie rowniez do podrozy samolotem, drapak ok. 130 cm wysokosci, zamykana kuweta z filtrem, koszyk z trawy morskiej z poduszka etc.
Dziewczyny, wiem, ze cena jest wysoka, ale koteczki sa cudowne i bardzo lagodne, cierpliwe do dzieci (przetestowane), pieszczochy i rozkoszniaki. Popytajcie, moze ktos chce koteczki (albo koteczke) pod choinke... Kurcze, ale mi smutno i przykro...