ridibunda
09.12.08, 13:22
Moja ma kilka, ale jedno największe to ... pociągi. Mieszkamy tuż obok
przystanku na ważnej linii kolejowej, oprócz tego tata jest miłośnikiem kolei,
i mała się chyba zaraziła od niego. Potrafią oboje siedzieć godzinę przed
kompem i oglądać różne typy lokomotyw, a tata tłumaczy przy tym malej dlaczego
taka nazwa, ile i kiedy ich wyprodukowano i skąd ten konkretny model jest.
Mnie za to ciągnie za rękę, siada przed telewizorem i woła ciuch ciuch.
Oznacza to, że chce oglądać płytę z parowozjady w Wolsztynie, która tata kupił
sobie na allegro. Woła przy tym ciuch ciuch, trąbi razem z parowozami i robi
papa kiedy wyjeżdżają z kadru:)
Starszak ma kilka Tomków na magnesy, potrafi się nimi bawić nawet godzinę
sama, robiąc ciągle nowy pociąg.
Fajnie mieć dziecko z pasją:D
A jakie śmieszne hobby mają Wasze dzieci?