Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAAAA!!!

10.12.08, 14:36
Niedługo urodzi się Franek. Postanowiłam wyciągnąć pudła z malutkimi
ciuszkami. No i gdzie ja mam to wszystko upychać????!!!! Się pytam!!!
Kurde, co tu zrobić, żeby miejsca przybyło. Troje dzieci, my, mieszkanie 50m2.
Że już nie wspomnę o ilosci zabawek.. niedawno Jan miał urodziny. Nic nie dają
prśby i tłumaczenia, że mało miejsca mamy i nie kupować dużych przedmiotów.
Chrzestny przebił wszystkich jak przyniósł zamek dmuchany do skakania. Jak go
nadmuchaliśmy to nie było miejsca w dużym pokoju do przemieszczania się
swobodnego. Hehe :)
Niedługo święta, nowe prezenty napewno się pojawią i znowu nie będzie gdzie
ich stawiać. Czasami mam wrażenie, że całe nasze mieszkanie to jedna wielka
bawialnia. Nawet na pralce zabawki (do kąpieli).
Co tu robić, żeby jakoś to wszystko zorganizować?
Pólki, pudełka, wysuwane szufladki..
W perspektywie po remoncie dziecięcego pokoju jest łóżko piętrowe ze schodkami
z dużą ilością szafek pod spodem. Ciekawe, czy nam to rozwiąże problem.
A jak wy sobie radzicie z nadmiarem rzeczy?
    • zabka11 Re: Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAA 10.12.08, 14:52
      Aaaaaaaa skąd ja to znam, 2 dzieci+ my i 35m2, 2 pokoje:)
      Ja ratuję się szafkami, szafeczkami(IKEA), systematycznym układaniem
      i wyrzucaniem staroci. Na półpiętrze, po dawnym zsypie, mam komórke
      i tam trzymam wszystkie grajdoły, zimowe/letnie ciuchy, w zależności
      od pory roku, wózek i miliony innych rzeczy, które za chiny ludowe
      nie zmieściłoby się w mojej małej chatce. I choć marze o 3 dziecku,
      to wiem, że w takich warunkach, mogę dalej marzyć, ale planujemy
      zamianę na większe, 3 pokojowe. Ale...jak urodze 3 dziecko, to i tak
      będę w identycznej sytuacji, co teraz;), tyle, że na 50m2;)
      Pozdrawiam i życzę inspiracji:)

      Acha...te łóżko piętrowe to faktycznie dobry pomysł. Ja planuję
      kupić je córci, do pokoju (po zamianie na większe m), to super
      oszczędnośc miejsca, nawet jak dzieciak ma własny pokoik, na górze
      śpi, a na dole biureczko lub kącik zabaw:)
      Dużo zdrówka życzę i niech brzuszek zdrowo rośnie, w
      swoim "tymczasowym pokoiku";)
      • burdziaa Re: Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAA 10.12.08, 15:01
        ja sobie wogóle nie radze- w domu zarasastam, nie potrafie wyrzucac,
        gromadze...załuje ze moja psiapsiólka wyjechała bo co jakis czas
        robiła mi porzadki- tzn ostrą selekcje- razem tak jakos razniej i
        sie udawało, samej mi trudno i koło się zamyka...
        • gismol77 Burdzia 10.12.08, 17:05
          ja moge przyjechac zrobic ci czystke. jestem w tym najlepsza.
          a najfajniejsze jest to że nauczylam sie tego gdy zmienilam mieszkanie z 35 m na
          130 m. stwierdzilam, że nie po to sie tak nastaralam, żeby mieć mieszkanie w
          normalnym rozmiarze, żeby je zagracić i tak sukcesywnie wywalam wszystko co od
          jakiegos czasu nie jest używane. ciuchy oddaje, niektore sprzedaje, zabawki
          dajemy do przedszkola, durnostoje wywalane są w pierwszym rzędzie i nie obejmuje
          ich żadna amnestia itd
          a to wszystko z lenistwa. nie chce mi sie odkurzać bibelocikow, ukladać ton
          zabawek, skladać, sprzątać ect
          jestem bezwględna i czasem aż się obawiam że taka zupelnie niesentymentalna
          (kiedyś trzymalam nawet ladną wstążeczkę bo dostakam od kogoś bliskiego
          przewiązeny nią kwiatek. a teraz zimna ryba ze mnie.
    • dziunia27 Re: Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAA 10.12.08, 15:36
      a co powiesz na 26m2? ;//
      kosmos, co prawda jedno dziecko plus my ale normalnie maaasaaaakra!
      staram sie nic niegromadzić, czego nieuzywamy, nienosimy, ląduje na
      smietniku <jedynie za małe juz ciuszki Julki laduja nie na smieciach
      a u mamy na strychu:) wiadomo, kiedys sie jeszcze przydadza>
      i tak średnio raz na dwa miesiace robie przeglad wszystkiego;|
      inaczej nieszło by sie ruszyć;|

      a podziwiam moich sasiadów, mieszkaja nad nami, wiec metraz ten sam,
      a maja dwójke dzieci i psa:O
      niemam pojecia jak oni to robia ze sie mieszcza, juz sam rozstaw
      łózek daje mi grubo do mySlenia <dodam ze jedno dziecko ma 5 lat a
      drugie roczek> wiec musza miec 2 kanapy plus małe łozeczko;O boshe
      gdzie????:O
      • becik_l79 Re: Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAA 10.12.08, 16:31
        ja też sobie nie radzę z moim burdelem...I nie mam już siły ani sprzątać ani wyrzucać, bo nawet nie wiem, co miałabym wyrzucić...jak oddałam bratowej jedną torbę ciuchów po Małej, to w zamian dostałam 3 stare + 2 nowe od bratowej męża...jak ogarnę rzecy w garderobie (taaa, garderoba super, tak? Tylko że nic się już tam nie mieści - jest jeden wielki syf i rzeczy pod sufit + deska do prasowania...nie da się przejść) to mąż coś przyniesie do schowania i tak w kółko. Teraz mamy jedno dziecko. A co będzie jak będziemy mieć drugie (daj Boże kiedyś)??????
        Moja mama, która zajmuje się Karolą jak ja jestem w pracy, załamuje ręce i mówi że wychowała bałaganiarę. Raaany...
    • f3f Re: Małe mieszkanie, coraz więcej rzeczy... AAAAA 10.12.08, 16:36
      My we 3 na 50 metrach a też narzekam :))) więc nawet sobie nie próbuje wyobrazić jak ty musisz się nagimnastykowac by wszystko pomieścić ;)
      a może takie torby próżniowe to byłby dobry pomysł?
      www.allegro.pl/search.php?string=torby+pr%C3%B3%C5%BCniowe&buy=0&new=0&pay=0&vat_inv=0&personal_rec=0
      zimą popakować letnie ciuchy, kołdery, koce, a latem naodwrót zimowe do worów - zawsze trochę miejsca zostanie.
      No i ikea też ma sporo pomysłów na przechowywanie na małej powierzchni.
      Pozdrawiam cieplutko. :)
Pełna wersja