sylpal13
17.12.08, 13:01
Drogie mamy proszę o wasze zdanie i sugestie.
Zawsze uważałam, że dziecko powinno spać samo w swoim łóżeczku, samo zasypiać,
że spanie z mamą nie jest dobre dla dziecka na dłuższą metę.
I oto co się stało. Od około miesiąca Wiktor budzi się o 2.0 2.30 i płacze,
tak straszliwie, ze nic nie jest w stanie go uspokoić, położyłam się więc z
nim w jego pokoju na wersalce i po 30 min zasnął, ja też, nie chciało mi się
już go przenosić. I tak jest od miesiąca, pół nocy śpię z mężusiem pół z
Młodym. Dzisiaj Mężuś wstawał do niego, przez godzinę i nic, w końcu poszłam
położyłam się z nim i po godzinie zasnął. Spałam nim do rana. Mężuś jest zły,
z drugiej strony on wcześnie wstaje, więc żeby Młody nie płakał wole się z nim
położyć, nie muszę wstawać do niego, tylko czy to dla Młodego nie będzie
krzywda jak go tak przyzwyczaję do wspólnego spania?
Chociaż kiedyś już tak było i jakoś mu przeszło i znowu sam spał. Nie wiem co
robić, przetrzymać go czy poczekać może mu samo przejdzie, czy spać bez
wyrzutów sumienia. Proszę o wasze zdanie i rady