Spanie z dzieckiem

17.12.08, 13:01
Drogie mamy proszę o wasze zdanie i sugestie.
Zawsze uważałam, że dziecko powinno spać samo w swoim łóżeczku, samo zasypiać,
że spanie z mamą nie jest dobre dla dziecka na dłuższą metę.
I oto co się stało. Od około miesiąca Wiktor budzi się o 2.0 2.30 i płacze,
tak straszliwie, ze nic nie jest w stanie go uspokoić, położyłam się więc z
nim w jego pokoju na wersalce i po 30 min zasnął, ja też, nie chciało mi się
już go przenosić. I tak jest od miesiąca, pół nocy śpię z mężusiem pół z
Młodym. Dzisiaj Mężuś wstawał do niego, przez godzinę i nic, w końcu poszłam
położyłam się z nim i po godzinie zasnął. Spałam nim do rana. Mężuś jest zły,
z drugiej strony on wcześnie wstaje, więc żeby Młody nie płakał wole się z nim
położyć, nie muszę wstawać do niego, tylko czy to dla Młodego nie będzie
krzywda jak go tak przyzwyczaję do wspólnego spania?
Chociaż kiedyś już tak było i jakoś mu przeszło i znowu sam spał. Nie wiem co
robić, przetrzymać go czy poczekać może mu samo przejdzie, czy spać bez
wyrzutów sumienia. Proszę o wasze zdanie i rady
    • patrice7 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:08
      To zaczelas mocny temat hehe
      spodziewaj sie lawiny odpowiedzi i burzliwej dyskusji:)))
    • anula_82 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:13
      z tego co się orientuję to synek Twój chory teraz nie? więc moze
      czuje sie bezpieczniej z Tobą w czasie tego choróbska. ja jednak
      poczekałabym aż wyzdrowieje i wtedy znowu wrócić do poprzedniego
      rytuału zasypiania i spania.
      Nie jestem zwolenniczką spania w jednym łóżku z dzieckiem juz tak
      dużym ale sama musisz wyczyć co, kiedy i jak przestawić go.
    • metanira Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:17
      Ja jestem przeciwna spaniu z dzieckiem. Uważam, że każdy ma prawo
      spać wygodnie i się wyspać. Ja też się boję, że mi się dziecko do
      złego przyzwyczai ;) Staram się synka uspokoić i odkładam do jego
      łóżeczka, jeszcze mi się nie zdarzyło zabrać go do naszego łóżka
      (odkąd nauczył się spać w swoim). Nie jestem kategoryczna, nie
      odbierz mojej wypowiedzi jako krytyki, po prostu na razie udaje mi
      się uspokoić synka bez zabierania go do naszego łóżka, gdyby mi się
      nie udało, to kto wie... ale generalnie jestem przeciwna ;)
    • klarysa007 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:20
      Już przy Starszaku nauczyłam sie jednego: NICZEGO się ustalić na 100% nie da.
      Jedne dzieci śpią same bez problemu, inne nie odstępują mamusi na 5 minut. Jedne
      lubią sukienki, a inne nie założą rękawiczek za skarby świata :) Oczywiście,
      konsekwencja w wychowaniu to BARDZO ważna rzecz. Ale bycie konsekwentnym nie
      może nam przesłaniać potrzeb dziecka. Może Twój synek akurat teraz bardziej
      potrzebuje Twojej obecności, może mocniej przeżywa w nocy to co przydarzyło się
      w ciągu dnia? Ja wiem kiedy Tunia marudzi, a kiedy naprawdę płacze, bo coś (wg.
      niej) się wydarzyło. Jeśli marudzi - "olewam"; jeśli płacze - tulę jak długo ona
      tego potrzebuje. Ty na pewno też tak robisz, więc tę samą zasadę zastosuj do spania.
      No to się pomądrzyłam ;P
      • kamila_m_g Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:31
        Hmmmm....
        Moja śpi sama, w swoim pokoju od zawsze. Jak jej się zdarzy czasem
        obudzić w nocy(raz na sto lat) to tak naprawdę nie jestem w stanie
        jej uspokoić, sama musi wszystko przetrawić. Próbowaliśmy ją wtedy
        brać do naszego łóżka i my sami zasypialiśmy a ona siedziała lub po
        nas skakała. Jak się ją w końcu zaniosło do łóżeczka to od razu
        zasypiała. Dlatego teraz raczej jak jej się zdarzy przebudzić, to
        nie wchodzę do niej tylko czekam aż się sama uspokoi i położy.
        Sprawdza się, bo po kilku minutach płaczu śpi.
        Może zacznij od siadania przy nim i głaskania a nie kładzenia się z
        nim. I tak stopniowo ograniczaj. Przyzwyczaić do dobrego jest łatwo.
        • sylpal13 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:52
          to zaczęło się już przed chorobą, tak się właśnie zastanawiam bo zaczął bać się
          wchodzić do pokoju gdy jest zgaszone światło, może tędy droga, śpi przy
          zgaszonym, może on się boi? Ja sie za nic nie obrażam i wymądrzajcie sie jak
          najbardziej co kilka głów to nie jedna, bo ja już jestem zmęczona a Mężuś zły że
          mu w nocy uciekam
        • badowimo Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:54
          Juz sto razy pisalam, ze nie uznaje spania z dziecmi z powodu
          higieny:)
          Od tego maja lozeczka zeby w nich spac.
          Ale powoli...moje obydwie corki od urodzenia zasypialy i spaly
          samodzielnie w swoich lozeczkach. Ze starsza klopotow pod tym
          wzgledem nie mado dzis ale Jagodka coraz czesciej daje dawala czadu
          w nocy, przebudzala sie i za chiny nie chciala dalej spac w
          lozeczku, ladowala u nas. Zwalalilam to na karb zebow, jeszcze nie
          ma 3 i dalej sie budzi ale po tym jak juz nie raz wyskoczyla z
          lozeczka w niedziele kazalam mezowi je zlozyc i mloda spi z siostra
          na kanapie. Zasypia ze mna, tzn poleguje obok niej jakies 10 min i
          pada, dla mnie to dosc nowe doswiaczenie i tylez samo niewygodne, bo
          sama tam zaspiam...:( Ale odkad spia razem nie byla u nas w nocy
          ani razu, teraz tak sobie mysle, ze chyba jej lozeczko nie
          przypasowalo, dziewczyna spi w grubym polarowym pajacu, nigdy nie
          przykryta w stu miejscach w ciagu nocy, lubi przestrzen i wolnosc a
          lozeczko jej tego nie dawalo. Mamy kanape rozkladana bezposrenio na
          podloge, takze jak spadaja z lozka to nie z wielkiej wysokosci.
          Moze i u Was czas na zmiany albo przeczekac, zeby wyjda i sie
          przekonasz czy wroci do starych przyzwyczajen tylko zeby mu sie nowe
          nie spodobalo bardziej:)
          pozdrawiam
          • f3f Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:01
            Jestem w szoku badowimo wziełą dziecko do swojego łóżka ;))))))))))))
            o tempora o mores ;))))))) a może panta rei ;)))
            oczywiście to żartobliwy szok :)
            ps sama wolałabym aby młody zawsze sypiał w swoim łózku ale nie jest to dla mnie aż takim problemem żeby z tym walczyć
          • e1w2ewa Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:10
            U nas podobnie jak u badowimo: moja córeczka lubi przestrzeń i wolność a
            łóżeczko już jej tego nie daje. Zawsze ją kładę do snu do łóżeczka, zawsze tam
            zasypia, ale po paru godzinach ląduje u mnie. Mąż śpi już od dawna w drugim
            pokoju, wstaje wcześnie do pracy i musi się wyspać.Przerabialiśmy już
            uspokajanie, odkładanie z powrotem, wszystko nic nie dało.Małej pasuje bardziej
            moje duże łóżko, nawet nie chodzi tu o mamusię. Dowód: wczoraj jak zwykle
            zasnęła w łóżeczku, po 3 godzinach zaglądam do niej , a ona leży na moim łóżku.
            Sama wylazła z łóżeczka (wyjęte dwa szczebelki) i sama przeszła do
            mojego.Ciekawi mnie tylko czy była wtedy świadoma, czy lunatykowała?Tak więc mi
            to nie przeszkadza i pozwalam jej na wspólne spanie, chociaż kłaść będę nadal do
            łóżeczka.
    • f3f Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 13:56
      tu już trochę było (czasem burzliwie;)) czy to można czy nie można:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43618&w=88288011&v=2&s=0
      U nas w 80 % przypadkół Michał przesypia do rana w swoim łóżeczku - chociaż ostatnio zasypia ze mną na duzym, ale pózniej laduje u siebie i śpi do rana. Natomiast czasem też ok 2-3 w nocy się budzi - staje w łóżeczku i wtedy naogól kładę sie z nim i razem spimy do rana.
      Nie uważam tego za problem - jesli on tego potrzebuje to po co mam marnować godzinę czy dwie w nocy na jego płącz wrzaski i różne nie skuteczne (w naszym przypadku) metody usypiania zamiast spać?
      • delfina7 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:17
        My śpimy z naszym lipcowym i powoli jestem tym zmęczona .
        Próbowaliśmy go przekładac , ale jest ryk i wrzask , a starszak
        wpada w szał i ryczy na cały blok razem z nim.Może to i marne
        usprawdiedliwienie , że nie mogę go oduczyc , ale naprawde szkoda mi
        starszaka.Druga sprawa to , że młody dalej na piersi i to
        najbardziej pasi mu w nocy , a że jestem wygodna:) to mam go przy
        sobie . Ile będe karmić ? nie am pojęcia , chce zakończyć przed
        drugimi urodzinami i wcale nie uważam , że to jest za długo.
        Ale zaciekawiło mnie jedno , czemu spanie z dzieckiem jest nie
        higieniczne?
    • izamig Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:08
      Zanim urodziłam twierdziłam, że jestem całkowitą przeciwniczką
      spania z dzieckiem, a teraz zmieniam zdanie. Jak karmiłam to mbrałam
      do łóżka i zasypialiśmy razem. Teraz od dwóch miesięcy Klaudiuszek
      ma swoją kanapę i usypiam go leżąc razem z nim, jak zaśnie to idę,
      ale on i tak w środku nocy przychodzi do nas do łóżka i wtula się we
      mnie i zasypia i tak do rana. Nie mam sumienia przenośić go do
      niego.
      • effka_81 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:13
        Jestem przeciwniczką spania z dziećmi, Oliwcia od urodzenia spała sama w
        łóżeczku i tak jest do tej pory.
        Ale każdy ma własne zdanie na ten temat, ja to szanuje i rozumiem;)
        • zorkaa Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:22
          tymek też w nocy ląduje u nas w łóżku. jakoś nie czujemy na razie
          potrzeby walczyć z tym, może mamy wystarczająco duże łóżko;) zresztą
          od paru dni tymek nie dostaje w nocy butli, więc nie mam zamiaru
          walczyć z dwoma "wrogami" na raz. tym bardziej , że jak na razie
          wszystko idzie bezproblemowo.
          ja spałam z mamą długo, już do przedszkola chodziłam. podobno
          przestałam nagle sama z siebie, też mnie nie wyganiali, tylko w
          dzień robili pogadanki o moim własnym tapczaniku, i podobno
          codziennie obiecywałam że to był ostatni raz;)
    • lucy_cu Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 14:36
      Ja bym nie robiła problemu. Nawet jeśli się teraz przyzwyczai, to
      się później odzwyczai, nie ma czym się martwić.
      Zawsze spałam z malutkimi dziećmi, bardzo to lubię. Terecha też
      jeszcze z nami śpi. Lubimy takie wspólne gniazdo. Starsi jednakowoż
      spali w gnieździe i jakoś bez najmniejszych problemów potem szli "na
      swoje". :-)
      • zmijka76 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 15:27
        Hanutek tez spi z nami:) Uwielbiam to posapywanie śpiącego malucha i
        to ciepłe ciałko, które się we mnie ufnie wtula.
        Ogólnie uważam,że najlepsze dla malucha jest to o czym zadecydują
        jego rodzice. Jezeli przeszkadza Ci takie spanie- odzwyczajaj, nie
        kładąc się do łózka z młodym tylko siadając obok niego. Jeżeli
        jednak to lubisz- to nie ma z czego robić problemu - tak jak
        powiedziała Lucy- przyjdzie czas i na niego i bedzie sypiał sam :)
      • moni_30 lucy_cu 17.12.08, 16:56
        A w jakim wieku starsi szli "na swoje"?
        Julek śpi ze mną, wcale mi to na razie nie przeszkadza, ale zastanawiam kiedy
        będzie najlepszy moment, żeby go w tym względzie "usamodzielnić".
        • a090707 Re: lucy_cu 17.12.08, 17:05
          Moj Wiktor tez spal w tylko swoim lozeczku, ale od jakis 2 m-cy (jak zaczely mu
          wychodzic czworki, teraz tez i trojki) woli zasypiac u nas na lozku. Leze obok
          niego i maly zasypia po kilku minutach. Przekladam go do lozeczka i spi
          spokojnie, czasem budzi sie ok.2-3 rano i przechodzi do nas. Jak zasnie to znow
          go przenosze, no chyba, ze sama zasne :)
          Ja tez bym wolala, zeby maly spal jak dawniej u siebie, ale widze, ze on
          potrzebuje tego przytulenia sie. Czasem jest to meczace, bo kopie nas i kreci
          sie strasznie, ale nic na sile. Moj maly jest bardzo uparty i nie latwo zmienic
          jego nawyki.
          • a.zaborowska1 Re: lucy_cu 17.12.08, 17:11
            ja tzn. "my" spalismy ze starszą 5 lat. Na szczęście młody śpi sam.
            Wręcz nie umie spac z nami. Dla nas to nie był problem. Kupiliśmy
            większe łóżko i już
        • lucy_cu Re: lucy_cu 17.12.08, 19:24
          U nas to jakoś tak samo wychodziło, wiek 2-3 lata.
      • bobimax Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 17:13
        Jestem tego samego zdania co Lucy. Spałam ze starszą i teraz z
        młodszę i wszyscy szczęśliwi i wyspani.
    • zabka11 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 17:15
      Janek ma tak samo, jakieś fazy normalnie:)
      Od urodzenie do 9msc życia spał ze mną, bo karmiłam piersią i z
      góry , dla własnej i domowników wygody założyłam, że będę spać z
      Jankiem.
      Jak odstawił sie od piersi, i automatycznie skończyło sie nocne
      jedzenie, to zaczął spać, z dnia na dzień, bez problemu w łóżeczku,
      ja wróciłam na swoje miejsce, obok m, starsza córka odzyskała swój
      pokój/łóżo, jednak....

      Na dzień dzisiejszy bilans jest taki, że Jasiek zasypia i pół nocy
      przesypia, w łóżeczku, po czym przebudza sie na picie i już nie może
      oczywiście zasnąć, więc ląduje u nas w łóżku. Zrzucam to na karb,
      wychodzących trójek, jakiejś swędzącej, alergicznej wysypki
      i...miłości do mamusinego ciepła. A że ja uwielbiam spać z dziećmi,
      to go z chęcią przytulam. Z Gosią spaliśmy do ok. 3 roku życia, tzn.
      przebudzała sie w nocy, to u nas lądowała. I do dziś jej się to
      zdarza:)

      Ja bym przeczekała ten trudny czas i cieszyła się ciepłem szkraba,
      bo ...kiedyś za tym zatęsknimy:)
      Pozdrawiam
    • atenette Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 19:42
      Spimy w trojke z mala i oboje z mezem to uwielbiamy. Specjalnie
      kupilismy ogromny materac 2x2m. i wszystkim wygodnie. Ja WYBRALAM
      spanie z dzieckiem, czytalam na ten temat literature i pewnie bedzie
      mi zal kiedy mala pojdzie "na swoje". Dla mnie niezrozumiale jest
      to, ze dziecko zostawia sie w lozeczku (mowie o dzieciach, ktore
      chca spac z rodzicami, placza w lozeczku, budza sie czasto, a w
      lozku rodzicow spia smacznie), a samemu spi przytulonym do meza.
      Przypomnial mi sie taki rysunek: dwie jasinie, w jednym mama i tata
      jaskiniowiec, a w drugiej placzace dziecko w kamiennej kolysce i ta
      mama mowi do taty cos takiego: "nie mozemy je zabrac do siebie, mala
      powinna spac w swoim lozeczku, w swoim pokoju" :)
    • agatka_1979 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 19:49
      U nas też córcia przebudza się w okolicach 2 nad ranem. Ma
      wyciagniete szczebelki - kiedy przenosilismy sie do innego pokoju niz
      ona powiedzielismy jej ze jakby sie obudzila to my jestesmy tam a
      tam... bylo kilka nocy gdzie spala cale u siebie... ale ostatnio
      wlasnie w okolicach tej 2 przychodzi do nas..czasto jest tak, ze sie
      polozy i spi do rana... ostatnie 2 -3 nocy z powodu przeziebienia i
      zebow to masakra - kazdy nie wyspany... ale minie :-) tak sie
      pocieszam :-)
      • 27agnes72 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 21:29
        Ja też uważam że dziecko powinno spać na swoim (dla wygody
        wszystkich) ale dość często ląduje u mnie w łóżku bo czasami tylko
        przy mnie się uspokaja i potrzebuje dużo więcej czułości niż
        poprzednicy.Ale z tą higieną to też nie rozumiem i chętnie
        posłucham...W domu jest wiele mało higienicznych miejsc wg mnie...I
        na basenie i w wózkach sklepowych...
        • nika1201 Re: Spanie z dzieckiem 17.12.08, 21:35
          My śpimy razem, jest fajnie, starszak też kiedyś spał, i też było
          fajnie.
    • lipiec_2007 Re: Spanie z dzieckiem 18.12.08, 13:24
      mnie ta niehigienicznosc tez nurtuje:)

      z dzieckiem niehigienicznie, a z mezem? zreszta igraszki z mezem tez
      nie sa "czysto" higieniczne. a jakie przyjemne!

      mnie spanie z dzieckiem nie przeszkadza. bardzo to lubie i on tez.
      spi w swoim lozeczku do rana. budzi sie ok 5 lub 6-tej i dosypia
      (czasem juz nie) w moim lozku. jeszcze do niedawna spal na mnie,
      opleciony jak bluszcz (to chyba przez chuste), teraz spi albo na
      moich plecach albo na ramieniu obejmujac mnie za szyje albo reke.
      dla mnie to slodkie.
      • lipiec_2007 Re: Spanie z dzieckiem 18.12.08, 13:27
        sylpal, przepraszam, ale mialobyc nie tylko o mnie. chcialam rowniez
        odpowiedziec na twoje pytanie.

        ja nie mialabym oporow spac z dzieckiem, skoro najwyrazniej tego
        potrzebuje. kiedys za tym zatesknisz....
        • lilka.k Re: Spanie z dzieckiem 18.12.08, 14:35
          No własnie tez nie kumam o co chodzi z tą higieną. Ze moze byc niewygodnie, to
          rozumiem, ale zeby niehigienicznie? Wyjasnijci mi, bo nie kumam.
    • azbestowestringi Re: Spanie z dzieckiem 18.12.08, 14:39
      hihi
      my mamy wielki materac, wlasnie po to, zeby nam sie dzieciaki
      pomiescily. starsza przychodzi do nas okolo 5 rano i jak czasami jej
      sie zdarzy przespac cala noc bez wizytacji, to az mi smutno rano.
      mlody sie jeszcze nie nadaje do wspolnego spania a strasznie bym sie
      chciala do niego przytulic i zasnac. spal z nami w lozku przez
      pierwsz 4 miesiace po urodzeniu, nie wyobrazam sobie innego
      rozwiazania. potem w swoim lozku u nas w sypialni, potem z siostra
      az w koncu we wlasnej. mam nadzieje, ze za rok, jak juz bedzie spal
      na lozku bez barierek, to zacznie do nas przychodzic!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja