Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was"???

06.01.09, 22:38
z zabawami, moja robi się coraz większa wiercipiętą nie usiedzi na
miejscu 5 minut,
- rysowanie 1 minuta,
- czytanie bajek 3 minuty
- układanie klocków - chwila na ich wysypanie i rozwalenie tego co
ja zbuduje
- zabawa lalkami, maskotkami - max 15 minut ze mną
- huśtanie na koniku lub huśtawce - chwila
- zabawa garnkami i innymi akcesoriami kuchennymi nawet z pół godz.
- taaaniec sama nawet z 10 minut, na rekach godzinami.....
- itd wszystko trwa krótko, szybko sie nudzi, nie wiem czym ja
zainteresowac.

Wydaje mi sie ze Wasze dzieci potrafią zabawic sie dłuzej (z tego co
czytam) jestem z małą cały dzień staram sie wymyslać zabawy ale
wszystko ją szybko nudzi, czy cos źle robie czy ona poprostu taka
szybka?
A może podzielcie się pomysłami na zabawy?????
    • f3f Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 06.01.09, 22:44
      dziś bawiliśmy się razem w:
      - zdejmowanie prania (ja zdejmuje, on nosi do pokoju na tapczan)]
      - w chowanie taty skarpet do szuflady (ja zwijam on otwiera szufladę i wkłada)
      - w wyjmowanie naczyń ze zmywarki (on wyjmuje ja chowam do szafki)
      - w wycieranie kurzy (oboje mieliśmy psikacze z wodą i szmatki)
      - w elektorluksowanie (najpierw ja (odkurzacz włączony) później on (odkurzacz wyłączony)

      hmmmm ja chyba wykorzystuje to biedne dziecko do ciężkich prac domowych ;))))

      a co do innych zabaw i zabawek to jest tak samo jak u Ciebie :)
      najbardziej mu się podoba zabawa akcesoriami kuchennymi :)
      • kristin4 Re: f3f 06.01.09, 22:49
        ha, ha, ha no to ja tez wykorzystuje małą, najbardziej lubi być
        wykorzystywana przy zmywarce, tylko dlaczego zawsze chce wyjmować
        brudne naczynia? :)))))
        • jasiek-2007 Re: f3f 06.01.09, 23:25
          u nas też to samo zabawa na chwilke zabawkami a potem kombinuje co by narozrabiac
    • yvonne79 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 00:15
      U nas podobnie. Zabawa z rodzicami - wieki, ale jak ma się pobawić sama to już
      nie jest takie zajmujące.
    • mynia0 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 00:33
      wow, kochana, masz super dziecko :) moja Emilka nawet 10 sekund na
      miejscu nie usiedzi, conajwyżej ją ksiazeczki interesują, a tak nic,
      tylko chodzic i chodzić, biegac i biegać :/ no to latam za nią ;)
      • ankas4 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 02:31
        Niesamowite , bo dzis o tym samym myslalam, bo juz padam...caly dzien z
        dzieckiem w domu, jestesmy chorzy, poza tym na dworze -20 wiec i tak bysmy
        nigdzie na dluzej nie wyszli...i mozna zajoba dostac ... sorry, ale dzis juz
        mialam kryzys. Bawimy sie w wykladanie wszystkich naczyn z szafki i wkladanie ,
        bawimy sie w skladanie ubran, znaczy sie ja skladam on rozklada, bawimy sie w
        rzucanie pilki - Tymek leci za nia i ja ja rzucam znowu:)), ukladanie klockow,
        jezdzenie samochodzikami, a ostatnim hitem , ktory mnie wykancza jest stanie na
        parapecie przy oknie, parapety sa dosyc wysoko i trzeba go pilnowac aby nie
        spadl, wiec tak z nim tam wisze z pol godziny!

        sciskam
        • malenkie7 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 10:26
          jak to dobrze, ze mam nianię;)
          ale w weekendy niani nie ma - a wtedy bida! tak wiec najchetniej
          buja sie na koniku - jakies 5 minut. zabawa klockami (ja
          buduje,młody rozwala) jakies 2 minuty, wkladanie i wyjmowanie
          klocków kolejne 2 minuty. pozniej zabawa szufladami, szafkami,
          telefonem komórkowym, wszystko w jakichs niewielkich przedzialach
          czasowych. stanie na parapecie bylo hitem jakies pol miesiaca temu,
          teraz ciekawsze jest gapienie sie na gotujace sie potrawy, z moich
          rąk oczywiscie.
          • lilka.k Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 10:33
            Miałam zakładac temat: czy wasze dzieci też się nie bawią zabawkami?
            Moi nie..mogę schować wszystkie, nie zauważą. Za to chcą wszystko co im nie
            wolno. Chodzą i pokazują co chcą. Oczywiście nie daję, wkurzają się i tak
            codziennie.
          • kristin4 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 10:35
            Czyli z nami wszystko ok :) bo już myślałam że mam zbyt ruchliwe
            dziecko albo że ze mną jest coś nie tak:))))
            U nas parapety to tez super zabawa dla małej a dla mnie mniej
            przyjemne czeste mycie okien. Problem mamy teraz taki ze w salonie
            kanapa jest pod oknem mała sama wspina sie na nią a później na
            parapet i tańczy, można dostać zawału.
            • a.zaborowska1 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 11:34
              My nie różnimy sie od innych :-)) u nas jest tak że najfajniejsze są
              zabawy wymyslone przez juniora czyli np:
              *wkładanie i wyjmowanie baterii paluszków do garnuszka na klocuszka -
              pół dnia
              * Malowanie ścian flamastrami - o wtedy to jest dopiero cisza :-)
              * Wszelkie takie zabawy co trzeba coś włożyć w jakieś pudełko czyli:
              używamy misek, garnków, szuflad w kuchni

              Jeśli chodzi o zabawki to zainteresuje się klockami (my układamy on
              rozwala starszakowa się awanturuje i mu tłumaczy tak że ja padam ze
              śmiechu) i puszczanie samochodów do siebie. On siada na jednym końcu
              pokoju ja na drugim i puszczamy do siebie ale to też są minuty.
              • patrice7 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 13:08
                Jak czytam ten Twoj post to widze o WIELE dluzsze zainteresowanie Twojego
                dziecka tymi rzeczami niz moja Malwina
                • lilka.k Pati 07.01.09, 13:12
                  co nie?
                  czytanie bajek: 3 minuty...ha ha, u nas ze 3 sekundy :)
                • dmgr Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 13:27
                  U mnie jest jeszcze starszak czyli niespełna 4-letnia Klara co czasem jest
                  pomocne a czasem nie bo muszę organizować odrębna zabawę dla każdego. U nas
                  najlepsza zabawa to oglądani Teletubisiów lub Dobranocnego ogrodu ale to
                  niestety szkodliwe dla dziecka ale Młody potrafi siedzieć na kanapie nawet 30-40
                  min i oglądać.
                  Ogólnie zabawy z siostrą tez go zajmują bo mają domek pod stołem, tam poduszki,
                  zabawki znoszą i siedzą się bawiąc. Paweł lubi oglądać magazyny-gazety dla
                  dzieci typu Teletubisie, Fifi, Elmo i książeczki. U nas też zajmują się
                  zabawkami tymi grającymi, edukacyjnymi na trochę ich zajmują (Klare też). Prace
                  domowe bardzo wciągające (układanie swoich plastikowych naczyń do swojej szafki
                  w kuchni), wycieranie kurzu, pranie (wkładanie do pralki, wyciąganie do miski,
                  podawanie do wieszania, zdejmowanie) i ogólnie sprzątanie, Paweł bardzo lubi
                  wszystko zanosić na swoje miejsce.
                  Ogólnie muszę jednak stwierdzić, że siostra się przydaję bo przez większość dnia
                  ja tylko nadzoruję zabawę np. szyjąc coś tam, czytając gazetę, leżąc, gotując
                  itp. Popołudniami codziennie mamy taki czas zabawy przy muzyce (włączam płyty
                  dla dzieci albo Baby Radio) i tańczymy (sami oczywiście bo ja nie mogę
                  podnosić), turlamy się na dywanie, łaskoczemy, wygłupiamy się to czasem nam
                  zajmuje z 40-60 min. Młody lubi też bawić się lalkami Barbie (!) czyli układać
                  je do łóżeczek, na fotele sadzać do stołu, rozmawiać i innymi figurkami.
                  Od dwóch dni u nas przez 70% dnia dzieciaki bawią się figurkami z Madagaskar2 z
                  McDonalda bo mój M ma znajomego właściciela restauracji i jak są fajne zabawki
                  to bierze od niego całe zastawy (zazwyczaj 8 szt zabawek) po kosztach chyba koło
                  18-20 zł więc teraz są hitem.
                  Więc ja nie narzekam. Acha no i butelka z piciem 200 ml zajmuje go na jakieś 15
                  min bo on zawsze wypija wszystko do dna, więc siada na fotelu lub się kładzie na
                  kanapie/podłodze i pije, wtedy jest chwila spokoju.
              • kamsi A.zaborowska 07.01.09, 14:43
                Ja tylko śpieszę z ostrzeżeniem na temat tych baterii paluszków -
                jestem oczywiście pewna, że nie spuszczasz wtedy juniora z oka, ale
                i tak może niech bawi się czymś innym - bo baterie są POTWORNIE
                niebezpieczne dla dziecka, jeśli połknie, to może być wyrok śmierci,
                bo bateria może mu totalnie poparzyć układ pokarmowy. Nie tak dawno
                była informacja na temat śmierci malucha, który połknął baterię.
                Dlatego Kostek nie dostaje do zabawy nawet nic - choćby pilota do
                TV - co ma takie baterie.
          • 27agnes72 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 13:51
            Ja to dopiero jestem wredną matką ale już nie wytrzymałam! Dziś
            pozwoliłam- bawił się brudnym praniem z kosza- składał, wkładał do
            pralki, wyjmował,wieszał na wannie, zdejmował- 45 MINUT!!!
            Wiem, że to straszne ale nie jestem do końca zdrowa i potrzebowałam
            tego czasu spokoju.Zabawki- jedynie czytanie na kolanie!!!
    • lee_a Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 13:34
      oj a u nas jakiś przełom wczoraj był - przeczytałam jej 3 (słownie: trzy) bajki
      i to wcale nie takie krótkie. Razem chyba z 20 minut ciągiem a ona siedziała i
      słuchała. Wcześniej nawet nie było szans na doczytanie do końca pierwszej strony.
      Wczoraj na dłuższą chwilę zajęła ją zabawa w małego pieska - Ania chodziła na
      czworaka i wykonywała proste polecenia "mały piesek śpi/szuka książeczki o
      księżniczce/szuka piłeczki/ucieka/chowa się do pokoju/zamyka drzwi do łazienki.
      Było fajnie dopóki mały piesek przy próbie pokazania jak śpi nie zarył nosem w
      podłogę i się nie rozpłakał.
      A najdłużej sama potrafi się zająć oglądaniem gazet typu "Dziecko", ulotek
      ciążowo-dzieciowych.
      I mimo całej mojej sympatii do Mrs Tracy Hogg nie wierzę jej, że takie dziecko
      powinno się bawić SAMO przez ponad godzinę ;) Moje to chyba za 5 lat nie będzie
      tego umiało. Dobrze, że siostra w drodze, może za rok pobawią się razem. Amen.
      • mama.79 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 13:58
        u nas jest tak samo wszystkie zabawy trwają kilka sekund ale podobno
        jest taka zasada:
        ile dziecko ma lat tyle minut potrafi sie skupic na jednej
        czynności:)
        • patrice7 Lilka 07.01.09, 14:05
          no wlasnie 3 sek to jest to;)
        • margaritka27 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 14:10
          Roznie :-)
          czasem bawi sie sam:
          czytanie bajek,gazet katalogow, ogladanie albumow(ktore sobie sam
          znajdzie)
          klocki-wrzucanie i ukladanie
          zwierzeta-ukladanie na kanapie,fotelu i sprzatanie ich znow do
          pojemnika
          i to ok 15 min mu zajmuje
          taniec tez ,tel kom-roznie

          a ze mna wiadomo dluzej -wczoraj tez pozwolil mi bajki do konca do
          czytac,
          puzle ukladamy
          maskotkami bawi sie tylko w lozeczku-czyli przed sniem

          a oproznianie szuflad to krotko
    • klarysa007 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 14:22
      U nas bywa bardzo różnie. Zależy od dnia. Jednak zwykle długo sie niczym nie
      bawi :) Wczoraj pobiła rekord. Dziecko zajęło się sobą przez GODZINĘ!!! Ten cud
      sprawił siatkowy koszyczek do frytek, który mój m. nabył za 3 zł w leclercu, a
      który Młoda zabrała mu od razu w drzwiach. Niestety dziś koszyczek nie jest już
      tak atrakcyjny... Może dlatego, że jak na nim kilka razy stanęła to zrobił się
      ciut plaskaty?
    • effka_81 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 14:39
      Oliwka ma mnóstwo zabawek a tylko przepada przez nie, rozwali wszystko i się nie
      bawi tym, ostatnio kupiłam jej 5 postaci z bajki "dobranocny ogród" i jak ogląda
      ta bajke to bawi sie nimi. Poza tym to klocki 10min jak ja buduje a ona
      burzy;),chce sie wozic w wózku dla lalek a ledwo już sie w nim mieści!!
      Najlepsza zabawa to półka z garnkami, kasza i ryżem przekłada te woreczki i
      siedzi nawet pół godziny CUD!!
      Lubi bardzo jak jej czytamy posiedzi przy tym z 20min.
      A poza tym to tylko patrzy co zmajstrować a jak jej w czymś przeszkadzam to mówi
      "mama papa" Ze mam sobie iść!!
      • 27agnes72 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 14:52
        Z mężem spakowaliśmy w niedzielę zabawki naszego dziecka do
        piwnicy.Został znikopis, szczeniaczek, lala, miś, koparka z Wadera,
        wiaderko z klockami, KSIĄŻKI i cymbałki.Reszta została schowana i
        uważam, że słusznie. Lubi się też bawić chustą, kocykami i starymi
        wielorazowymi chusteczkami do nasa a te ma w szufladzie pod
        łóżeczkiem!
        • lee_a Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 15:03
          ja regularnie chowam zabawki - mniej więcej połowę zostawiam. Książek też mamy
          dużo i część jest schowana. A jaka frajda jak raz na tydzień/dwa robimy wymianę
          zabawkową...
    • lipiec_2007 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 14:55
      ten post jest bardzo dla mnie krzepiacy. juz myslalam, ze tylko moj
      syn nie potrafi/nie chce sie bawic zabawkami.

      u nas najfajniesze sa sztucce. czesto z nimi zasypia:) slowo "mama"
      przegrywa z "nozem" w walce o najczesciej wypowiadane slowo.

      oprocz tego czasopisma i kolorowe ksiazeczki, ale tylko te z
      cienkimi kartkami.
    • kamsi Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 15:15
      To w sumie widzę, że powinnam się nawet cieszyć, a też się ostatnio
      wkurzałam, bo mi się zdawało, że Konstanty za mało sam się umie
      bawić:)
      Ale pod wpływem tego wątku zastanowiła się i:
      1. Sprzątnie zawsze razem, absolutny hit: odkurzacz, także mycie
      lustra własną szmatką:)
      2. Noszenie prania z pralki na kanapę, żeby rozwiesić - owszem,
      uwielbia:)
      3. Włącza zmywarkę i pralkę, wynosi pojedyncze śmieci do kosza.
      4. Uwielbia puszczać autka - tzn. ktoś puszcza autko do niego, on
      puszcza z powrotem - spokojnie 10-15 minut.
      5. Klocki - sam ok. 5 minut, ze mną lub mężem - nawet 10 minut.
      6. Kredki - sam ok. 1 min:) Za to ze mną lub mężem co najmniej 10
      minut:)
      7. Uwielbia się gonić, robić a-ku-ku, chować w namiocie - 10-15 min.
      8. Ostatnio ”karmi” swoje pluszaki, parę minut potrafi siedzieć
      i ”karmić pluszowego psa chrupkami:))
      9. Patrzenie na naszego kota, szukanie kota, wołanie kota, uciekanie
      przed kotem (który rzekomo go goni;)) - czasem 2 min, a czasem to
      nawet do 10 min:)
      10. Książeczki mógłby co chwilę, ograniczamy mu;) Czytamy zawsze
      wieczorem, 20-25 min.
      11. Rano wolno mu oglądać ok. 30 min bajki na Disney Channel z serii
      Playhouse Disney (dla maluchów) albo z DVD (Mysia, Miś Uszatek,
      Reksio, Listonosz Pat - ulubione na razie), potem włączamy TV
      dopiero wieczorem na dobranockę.
      12. Słuchanie muzyki - na bieżąco w ciągu dnia.
      13. Spacer - nawet przy mrozie chociaż raz dziennie.
      Ogólnie lubi swoje zabawki i umie się nimi bawić po kilka-
      kilkanaście minut sam, kiedy my coś robimy np. w kuchni. Natomiast
      nie umie się bawić sam, kiedy widzi, że ja lub mąż siedzimy - nawet
      jeśli pracuję na komputerze, to chociaż tłumaczę, że mama pracuje,
      to i tak co chwila przychodzi sprawdzić i próbuje mnie wciągnąć do
      zabawy.
      • burdziaa Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 15:29
        U nas ro róznie, zalezy od dnia- ale odpukac nie moge narzekać-
        potrafi ładnie się zająć, najlepiej gdybym go zostawiła samego w
        pokoju :) wtedy nikt by nie karcił i mozna wchodzic na stół, na
        schody, na rowery .... chyba by pół dnia tak pobaraszkował. Czasem i
        godzine sam sie bawi kiedy robie obiad w kuchni, co jakis czas zerka
        czy jestem, przyjdzie sie przytulic albo pociągnac za spodnie, lub
        po picie- zazwyczaj układa foremnki, takie najtznsze z Ikea za 5 zł,
        bawi sie w garaz-obkłada sie ksiazkami i siedzi, puszcza
        samochodzki/ Gorzej jesli ma dzien wchodzenia na stół i schody,
        wtedy musze bardzo uwazac na niego.
        Lubi "czytac" najbardziej moje albumy o sztuce( niestety ! bo są dla
        mnie cenne i drogie )i ma ukochana ksiazke z nutami, delikatnie
        przewraca kartki.
        Oczywiscie wyciąganie wszystkicj garnków z szafki i układanie ich na
        stole w pokoju, łącznie z najciezsza patelnia teflonowa i wielkim
        garem .
        • patrice7 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 16:54
          burdziaa napisała:

          Czasem i
          > godzine sam sie bawi kiedy robie obiad w kuchni,

          o matko, Burdzia toż Ty masz anioła w domu!
          • kristin4 Re: Kolejne pytanie z serii "a jak to jest u Was" 07.01.09, 20:45
            Och dziewczyny kocham Was za to że jesteście i że zawsze mogę sie
            upewnić że z nami wszystko ok:))))))

            Wątek założyłam bo zdołowała mnie koleżanka której córcia potrafi
            siedziec pół godz w krzesełku i malować, bawić się sama, mowi zdania
            itd itd, poprostu jest wyjątkowa. Na szczeście widzę ze moja gwiazda
            nie odbiega od normy:) co ja bym bez Was zrobiła.

            Ach dzisiaj przyszły nam drewniane klocki największą radochę miałam
            ja jak je układałam a mała jak rozwalała to co zdazyłam ułożyć.
            Pozdrawiam.

            -
            moje dziecię-moje życie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja