Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teściowa)

07.01.09, 19:34
Oskarek na razie jest na pół dnia i ok. 12-13 wraca z babcia do domu, gdzie
idzie spać. Od poniedziałku ma być w żłobku od 8:15 do 17:15. To jest 9
godzin... Teściówka ciągle mi płacze, że on taki biedny, że tak długo będzie
tam siedział i ciągle mi głowę suszy, że powinnam iść na 3/4 etatu. Ja nie
pracuję na poczcie tylko w agencji reklamowej i nie mogę tak po prostu wyjść
sobie o 14 jak np. będzie w firmie młyn. Naprawdę mam dosyć tego, bo najpierw
mi kadzili, że mam wrócić do pracy, a jak już poszłam to teraz też jst źle i
nagle mam rezygnować z części etatu. NM akurat rozumie sytuację i nie skarżę
sie na niego, ale teściowa notorycznie wywołuje u mnie poczucie winy. Sama
jest na emeryturze, ale pracuje jeszcze. Nawet jej nie pytałam czy ona mogłaby
się zająć Oskarkiem. Ona pracuje w urzędzie, to może łatwiej było jej przejść
np. na 3.4 etatu i byśmy jej płacili jakieś 400-500 zł za to by siedziała z
Oskarem u nas ze 3 godziny dziennie. No nie wiem nawet czy o to ja pytać, bo
wydaje mi się, że to NM powinien poruszyć ten temat, ale on uważa, że mały
powinien chodzić do żłobka na cały dzień i tyle.

Nie wiem już co mam myśleć... chciałabym się skupić trochę na mojej pracy i
rozwoju zawodowym, bo od tego zależy nasza przyszłość. Oboje musimy dobrze
zarabiać żeby nas było stać na mieszkanie i żebyśmy jak najszybciej spłacili
nasze długi. To takie irytujące, dlaczego to zawsze kobieta musi rezygnować z
pracy na rzecz rodziny... nikt mojego NM nie pyta czy on mógłby iść na
mniejszy etat. >:/

Czy wasze dzieci chodzą 9 godzin do żłobka i dobrze się z tym czują?
    • kogosia Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 19:47
      Moja 5letnia córka chodzi do przedszkola od 8.00 do 15.00 nie raz 15.30 i dłużej
      jej się nie podoba.
      Gdybym miała wybór nie zostawiłabym tak małego dziecka jak nasze lipcóweczki na
      tyle godzin. Ale Ty chyba nie masz wyboru.
      Ja zostawiałam Karole w domu z ciocia od 5m-ca na ponad 9h i to był duży błąd,
      ale nie było wyjścia:(((
      Ona pamięta że ja pracowałam i ciągle mnie nie było,cieszy się że jestem w domu
      i nie chce bym pracowała
    • dmgr Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 19:47
      Ja jestem akurat za tym aby dzieci jak tylko mogą (no i muszą) chodziły do
      żłobka. Naprawdę wiele się tam uczą. U mnie była sytuacja taka, że ja poszłam do
      pracy jak Klara miała 14 miesięcy ale M akurat stracił pracę i przez 4 miesiące
      był z nią (bardzo to korzystanie wpłynęło na wszystko) a potem teściowa się
      zadeklarowała ale było ciągłe gadanie, że ja późno wracam (miałam nienormowany
      czas pracy plus dojazdy do innego miasta), że to, zmęczona, że tamto ale potem
      zaszłam w ciąże i już się nie opłacało nic robić. Jeżeli jest możliwość i Młody
      nie choruje to dlaczego by nie miał chodzić do żłobka. A z proponowaniem
      teściowej "całego etatu" przy dziecku czy nawet części chyba powinno wyjść z jej
      strony albo niech NM pogada z nią tak delikatnie bo może ona czeka na waszą
      propozycję jeżeli już emeryturę ma. A o niani nie myślałaś wcale?
      Powodzenia
    • 2lila Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 20:07
      Jestem listopadówką 2007, moje dziecię jest w żłobku od 8 do 16, poszedł do
      żłobka jak miał skończone 9 mc, jest przyzwyczajony i na pewno nie dzieje mu się
      krzywda z tego powodu, ale jak tylko przychodzimy do domku to się do mnie
      przykleja i nie chce puścić :( Wydaje mi się, że nie ma znaczenia, czy zostawisz
      dziecko na 9h w żłobku, czy w żłobku i z babcią i tak będzie mu Cię brakowało.
      Uwielbiam swoją pracę, ale jest ciężko czasem to wszystko pogodzić :( Dziś mam
      wyjątkowego doła, bo swoje dzieci widziałam dziś przez 2,5 godziny były tak
      zmęczone, że poszły spać o 19.30. Obiad, lekcje ze starszym, nawet się z nimi
      nie pobawiłam :(
      • becik1 Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 20:18
        jak dziecku sie podoba to ok, cyba ze to troche zle znosi
      • 27agnes72 Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 21:04
        Właśnie, jeżeli żłobek jest dobry to czemu nie? To dużo godzin ale
        dziecko i tak tęskni i tak czy jest w żłobku czy u teściowej...A z
        teściową warto porozmawiać czy by się podjęła.Jak nie to nie masz
        wyjścia.Dzieci zazwyczaj dobrze znoszą żłobki i się pięknie
        rozwijają.To nie są już takie żłobki jak w latach
        siedemdziesiątych...
    • aga29wawa Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 07.01.09, 22:03
      moje dziecko poszlo do zlobka tuz po skonczeniu roku, nie mialam
      wyjscia a zlobek byl swiadomym wyborem.
      Maly na poczatku byl w zlobku tylko pol dnia od 8 do 12 teraz
      zostaje juz do 16. Jak przychodze po niego, ciezko jest mi go ze
      zlobka wyciagnac, dodam ze jest to zlobek panstwowy. Oczywiscie
      wieczorem juz nie odkleja sie ode mnie:0 ale w zlobku zostaje bardzo
      chetnie. Bardzo duzo sie nauczyl przez te 4 miesiace, codziennie
      zaskakujemnie czyms innym, bardzo sie usamodzielnil:)
      • malea1 Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 08:20
        A ja bym porozmawiała z teściową, nic nie masz do starcenia. (
        godzin to bardzo dużo. Jednak fajnie gdyby przez kilka godzin miał
        opiekę, która jest skupiona tylko na nim.
        Ja mam odwrotnie, Antek jest 10 godzin dziennie z babcią. Też
        tęskni, ale wiem że babcie dają mu bardzo dużo miłości, ciepła,
        przytulenia na co raczej nie można liczyć w żłobku. Od września
        chciałabym posłać go na trochę do złobka/przedszkola prywatnego (tak
        ze 3 h dziennie) żeby miał kontakt z dziećmi, bo tego ma za mało.
        • badowimo Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 08:36
          Jagodka chodzi do zlobka juz 3 miesiac, na poczatku chodzila na 2
          godz, jakies 2 tyg, potem ja zabieralam zaraz po spaniu, teraz
          zostawiam do 15, zaprowadzam na 8. Z tym, ze ja nie pracuje poki co,
          caly czas czakam na decyzje dyrekcji kiedy i czy wogole mam wracac.
          Jak sie okaze ze wracam mloda bedzie w zlobku 9 godzin i nie mam nic
          do powiedzenia. Oczywiscie jakbym tylko miala mozliwosc tesciowki
          ktorej moglabym zaproponowac kilka godzin opieki nad wnukiem to
          zrobilabym to bez skrupolow. Moj tata od marca najprawdopodobniej
          bedzie tak nam wlasnie pomagal, bedzie zabieral Jagode nie o 16
          tylko 14.30-15.00. Wtedy dziecko mogloby pobyc na polu jakies 2
          godz, to tez wazny czynnik przemawiajacy za tym zeby dziecko
          zabierac wczeniej jak sie ma taka mozliwosc.
          Wiesz, co do Twojego pytania: czemu to matka rezygnuje z kariery na
          rzecz dziecka a nie ojciec. Ojciec przewaznie lepiej zarabia, nie ma
          az tak rozwinietej (samej w sobie) odpowiedzialnosci rodzicielskiej,
          to matka jest dla dziecka calym swiatem na drugim miejscu jet ojciec
          i nic na to nie poradzisz. A juz u Ciebie zwlaszcza ( wniosek
          wyciagniety z Twoich postow).
          Ja bym poprosila tesciowa a jak sie nie da to coz....jak zlobek
          dobry i mlody sie w nim dobrze czuje to pozbyla wyrzutow sumienia.
          Moja coreczka uwielbia zlobek, wbiega do sali w takim tempie ze
          dziwie sie, ze nie wywraca sie przy przy wejsciu,
          Zycze podjecia dobrej decyzji i powodzenia w nowej pracy.
    • narttu Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 08:45
      powiedz ze to jest taka praca ze nie ma mozliwosc pracy na 3/4 i
      chetnie bys sie na to zgodzila ale takiej opcji nie ma. I ze
      bedziesz wdzieczna jakby ona mogla wziasc Oskara. I juz :)
    • klarysa007 Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 09:31
      Przede wszystkim to nasze dzieci jeszcze nie mają poczucia czasu. Dla nich nie
      ma znaczenia czy zostawiamy je na godzinę czy 9. Jeśli dobrze znosi żłobek (nie
      mówię o chwili rozstania tylko o pobycie) to nie powinnaś się martwić.
      A jak teściowa będzie znowu marudziła to po prostu spytaj: Może mama ma
      możliwość zmiany etatu na 3/4? Bo ja nie mam". Może się uspokoi :)
      • shemreolin Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 09:59
        Oskarek jest właśnie w żłobku sam, odprowadziliśmy go razem, ale ja zostałam
        przed budynkiem, a tato go wniósł do środka i rozebrał. Płakał, ale jak
        wyszliśmy to się podobno uspokoił i ładnie się bawi. Pewnie już zjadł drugie
        śniadanie z dziećmi. Ciekawa jestem bardzo jak to będzie. Dzisiaj o 12-13 NM po
        niego pojedzie i przywiezie do domu. Moja mama będzie już czekać i zostanie z
        małym, a NM wróci do pracy. Tak będzie też jutro. W poniedziałek zacznie chodzić
        już na cały dzień. Mam nadzieję, że uda się go położyć spać w żłobku.

        Najpierw zobaczymy jak będzie znosił pobyt tam, a potem jakby co pogadam z
        teściówką.
    • karamela Re: Jak długo wasze dzieci siedzą w żlobku? (teśc 08.01.09, 09:56
      moja spedza w zlobku bite 9h, a czasem nawet do 10h dochodzi; jest
      tam od kiedy skonczyla 6 mcy a w tej chwili ma 17 mcy. Zlobek jest
      swietny, mala b.dobrze tam sie czuje. Fakt ze jak wrocimy do domu ok
      19h to tylko mamy czas na kolacje, kapiel i pozniej juz idzie spac,
      ale nadrabiamy to w weekend. Olej tesciowa, jesli dziecko dobrze sie
      czuje w zlobku to dlaczego masz sobie pozwolic aby ktos Cie wciagal
      w poczucie winy z tego powodu?
    • shemreolin dzis był sam 4 godziny :) 08.01.09, 14:20
      Rano odwieźliśmy go razem, ale tylko tata z nim wszedł. Ja zostałam pod blokiem.
      Po 12 NM pojechał po Oskarka, a moja mama była już u nas. Sprawnie wszystko
      poszło, mały zjadł cala miseczkę zupki i poszedł spać w trymiga. Teraz moja mama
      sobie siedzi u nas i ogląda tv. :)))

      Oskarek popłakał się jak zobaczył, że tato po niego przyszedł (chyba sobie
      przypomniał, że go zostawiliśmy), ale panie powiedziały, że cały czas był bardzo
      grzeczny i ładnie się bawił, chociaż trochę marudził. Są z niego bardzo
      zadowolone i powiedziały, że jak na pierwsze takie długie posiedzenie było
      naprawdę super.

      A w ten weekend musimy koniecznie zrobić dla Oskarka coś wyjątkowego. W końcu 6
      stycznia skończył półtora roczku, no i już taki jest samodzielny, chodzi do
      żłobka. Trzeba jakoś mu to wynagrodzić. Może jak pogoda dopisze to pójdziemy do
      lasu i będziemy go ciągnąć na sankach. :)
Pełna wersja