CZy tylko moje dziecko nie garnie sie...

13.01.09, 22:01
1. do samodzielnego jedzenia?
2. do siadania na nocnik? <choc troche odpuszczam>

co do jedzenia, no normalnie nie ma zamiaru sie nauczyc jesc sam.
daje mu łyzeczke, widelec - no to jeszcze złapie ale jakby mial sie
najesc to by głodny chodził, zupelnie nie umie posługiwac sie tym
widelcem...
czy to lenistwo z jego strony czy nie czas na niego jeszcze...nie
wiem sama.
    • zorkaa Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 22:04
      też mi po głowie taki wątek chodził:) tymek niby zaczyna jedzonko
      sam, ale jak trochę poje, to potem wyciąga łyżeczkę w moją stronę i
      mówi mama, że niby teraz moja kolej:P a z nocnikiem narazie sami
      odpuszczamy, poczekamy aż zrobi się cieplej. narazie ochoczo sika do
      kibelka przed kąpielą.
      • margaritka27 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 22:22
        Hihi To moje dwa zimowe postanowienia zeby do wiosny opanowac w
        miare jedzenie i nocnik ;-)
        do jedzenia sie garnie nawet ja biore lyzeczke on swoja i potem mi
        wyrywa maja ze on sam chce ale nie moze sie zdecydowac z ktorej reki
        woli jesc!

        A nocnik to mam czas do czerwca zeby przyzwyczaic, narazie
        posiedzial chcwile nic nie zrobil i chodu ...troche to potrwa
    • dziunia27 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 22:20
      to ja dopisze jeszcze nr
      3. do mówienia?

      nocnik to jeszcze odpuszczam sama, poczekam do lata, jak bedzie
      mniej do sciagania
      samodzielne jedzienie? hmm.. idzie jej tak sobie, tzn widelcem tak
      sobie bo rękoma radzi sobie swietnie;P
      ale co z tego jak zupy tak niezje;/

      no i to mówienie to zupełna klapa;/
      • margaritka27 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 22:25
        No u nas mowienie tez opornie-tzn bardzo ladnie i duzo mowi
        po "chinsku"-rewelacyjnie w glos czyta ksiazki :-)
        A tak to tylko z 4 wyrazy i dzwieki nasladuje
        • kristin4 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 22:32
          Ha, ha to jest nas więcej, moja też jeśli chodzi o jedzenie to
          pisałam w innym watku zupełna klpa, na nocnik robi siku rano i po
          spaniu w dzien i zaczyna informować jak juz zrobi do pampersa siku
          czyli drugi etap, jeśli chodzi o mówienie to ładnie zaczeła ale sie
          zatrzymala, ale te skoki to u dzieci norma wiec sie nie martwie. U
          mnie sen z powiek spedza jedzenie, oczywiscie nie waga bo jest
          rewelacyjna (12 kg przy starcie z 2800) ale: po1: miksowane, po 2:
          zabawianie, opowiesci, obiecywanie itd, po 3: jakby miała sama sie
          najesc to po dwoch razach micha laduje na podz, chlebas w ogóle nie
          zje, ach lepiej skoncze bo sie sama dołuje...............
          • aurinko Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 23:23

            Moja tylko je idealnie ;)) Gadać jej się nie chce, chyba że w niezrozumiałym
            języku, a co do nocnika to odpuściłam sobie i w ogóle nocnika nie mam w domu. Od
            czasu do czasu na kibelek ale też mi się nie chce jej wysadzać, szczerze mówiąc,
            to odpieluchowanie mam w nosie.
    • mynia0 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 13.01.09, 23:38
      no moje się nie garnie... ale to niestety moja wina, bo nie uczę,
      choć powinnam. jak sobie przypomnę starszaczkę w tym wieku.. no to
      moja biedna Emilka jest strasznie z tyłu :( muszę się przyłożyć i
      chociaz kupic ten nocnik... :)
      • ankas4 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 07:33
        Lubie takie watki porownawcze, bo chociaz czlowiek wie ,ze wszystko z Jego
        dzieckiem ok:):)
        Sluchajcie no u nas to jest tez klapa:) a moja mama mi przez skypa łeb urywa, ze
        Tymek jeszcze nie siedzi na nocniku, uuu dobrze , ze jestesmy tak daleko od
        babci , bo ja tez uwazam ,ze jeszcze mamy czas i zaczne na wiosne:)
        Co do jedzenia samodzielnego... u nas problem jest taki, ze maly kompletnie nie
        chce siedziec w foteliku , wiec np sniadane ; jajecznice jemy razem tzn. siedzi
        kolo mnie na sofie i ma przed soba talerzyk z jajecznica, umie nabijac na
        widelec , gorzej z doprowadzeniem jedzenia do buzi , bo wywala polowe na ...sofe
        i siebie, wiec jesc widelcem potrafi, wie o co chodzi z nabijaniem na widelec ,
        gorzej z trafianiem gdzie trzeba , poza tym nudzi mu sie i zaczyna po 3 razach
        dłubac widelcem w sofie lub w chlebie :) i robi sie kompeltny bałagan. Wiec jak
        chce zeby zjadl ładnie to go karmie ale zawsze drugim widelcem zeby jak chce
        sobie grzebał w tym jedzeniu i probowal jesc sam, co do zup... katastrofa
        totalna , nie da sie ... tego opisac, jak je sam zupa jest wszedzie , wylewa mu
        sie wszystko na podloge i na niego , wiec oczywiscie mamy akcje uswiadamiajace:)
        jak jesc zupe samodzielnie, ale raczej staramy sie mu zupke sami podawac, owoce(
        czytaj banan...) je samodzielnie, pokorojonego z talerzyka ładnie umie sobie
        nabijac na widelec. Chlebek tez je sam jak mu porwe na kawaleczki, sam je
        rowniez ; parowke, ser zolty, makaron, warzywa( choc ostatnio zupelnie ich nie je)

        Co do mowienia; mowi naprawde duzo ale ...w jakims wegierskim narzeczu jakby
        mial ziemniaki w policzkach upchane, smiesznie to slycha, czyta po swojemu
        ksiazeczki, gada po swojemu z babcia przez skypa. Z czlowieczych :) słow
        opanowal do perfekcji 'nie', ' mama' , 'tata' itp , zaskakuje nas czasami ,ze
        umie powtorzyc trudne slowo jak slyszy je od nas w rozmowie, ostatnio powtorzyl'
        lazania' ale tylko raz.

        Widac ,ze rozumie wiele , bo np dajac mu talerzyk mowie mu;' idz do taty , daj
        mu talerzyk' i Tymek idzie z talerzykiem do taty i mu go daje... moze to zbieg
        okolicznosci , ale wie jak wlaczyc i wylaczyc telewizor, wie gdzie jest swiatlo,
        lazienka, gdzie jest czajnik itp///

        Wydaje mi sie ,ze na mowienie nasze dzieci, szczegolnie chlopcy , maja czas.

        Ale tak chcialabym zeby juz zaczal sie zrozumiale komunikowac, moze byloby
        latwiej wtedy sie z nim dogadac, bo najgorzej jak zaczyna buczec a ja nie umiem
        odgadnac o co mu wlasciwie chodzi.

        SCISKAM Was1
        • a.zaborowska1 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 08:08
          Ja jedzeniem się nie martwie Mały ładnie waży jak nie naje sie
          widelcem nadrobi rękami. Zresztą on nigdy nie ma czasu na jedzenie
          więc ja często go karmie i mi to jakoś nie przeszkadza. Nocnik jest
          czerwony i świetnie sie w niego wkłada piłki :-) zabawa rewelacja
          można w tym czasie w spokoju kawusie wypić. Także chyba zaczniemy
          jak będzie w mieszkaniu cieplej czyli na wiosne.
          A mowa do bani. Nic nie gada oprócz yyyyyyyyyyyyyy :-( i to mnie
          niestety martwi :-(
          • zuzaze_78 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 09:23
            Owszem, owszem, nie garnie sie :) Do nocnika to zupelnie nie - odpuscilam, czekamy na cieplejesze powiewy wiosenne. A z jedzeniem - czasem mi wyjmuje widelec/lyzke z reki i chce sama, troche sie udaje nawet, ale jak glod wielki albo po prostu zalezy mi, zeby zjadla i sie nie zniechecila, karmie ja sama.
            Z mowieniem lepiej, tym sie nie martwie wcale - gadatliwa bardzo, ale glownie w narzeczu igańskim - wiekszosc slow to wariacja roznych "pepów": krem - pep, pokrywka - pepete, łopata - papata etc. picie i wszelkie plyny to "si" (logiczne, najczesciej po nich jest "sisi" ;) ), a znow przerozne chrupaki przekaskowe to si-a.
            Mysle, ze te nasze dzieciaki maja jeszcze sporo czasu, zeby wycwiczyc te i inne umiejetnosci, nie ma sie co przejmowac :)
    • klarysa007 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 09:20
      Tuśka już dawno je sama.
      Z nocnikiem czekam na lepsze dni. Póki co już wie, że robi ale na nocniku
      usiedzi najwyżej 5 sekund. Czekam na cieplejsze dni :)
      A gada non stop. Głównie po swojemu ale ostatnio ma coraz więcej zrozumiałych
      słów: dom, ktoto?, sioto?, źwi (drzwi) itp.
      • dorka3078 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 09:29
        u mnie nocnik słuzy tylko do zrobienia (albo i nie ) po nocy,czasami
        przed kąpielą a tak to sobie stoi.
        Jedzenie to porażka bo zdarza się jej zjeść samej ale raczej wszystko
        na podłogę i nie można jej nakarmić,stąd waga 9,600 .
        Mówienie trochę ostatnio jakby lepiej mówi mama tata ,lala,baba,
        jajo,żaba(dżaba), czapa,daj (dam),da da,aaaa,
    • zumali Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 09:45
      To u nas tak:
      1. samodzielnie, to tylko to, co lapkami (makaron, warzywa,
      kanapeczki male, owoce), wszystko w postaci plynnej i polplynnej ...
      jest porozlewane dookola, ale cwiczymy :-)
      2. z nocnikiem jestesmy w lesie ;P tez czekamy na wiosne
      3. gadanie - wszelkie niezrozumiale dla nas narzecza, a po polsku
      tylko: nie, mama, tata, bach (jak upadnie) i hau hau (szczeka jak
      piesek)
    • olcia.kaktus Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 10:54
      u nas tak: jedzenie ogólnie cienko, część zje łyżeczką, część widelcem, ale
      jeszcze dużo ląduje poza zakresem paszczy i talerza.
      Nocnik - od dawna kupa, to potrafi zawołac, ale siku zawołała dwa razy i tyle.
      Gadanie - dużo mówi, powtórzy chyba wszystko, co ma mniej niż 5-6 sylab. I potem
      używa tych słów ze zrozumieniem. Zaczyna łączyć wyrazy: "nie ma taty"
    • leluchow1 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 11:00
      Mój robi awanturę jak jest karmiony. Trochę widelcem troche ręką ale najada się :-)
      Co do nocnika to nie chciał siadać. Teraz jak tylko widzi że Mateusz idzie do
      ubikacji on tez leci.
      • blanka0 Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 14:20
        zmowa jest tragedia, mam dola szczegolnie po wicycie u hani gdzie
        Toska gada jak najeta i zupelnie zrozumiale

        nocnik jest be za to ....od 2 mcy mamy kupe do ubikacji
        jak chce kupe to wola śii i lapie sie za pupe :-)
        z siku jest gorzej wola ale juz po

        co do jedzienia to je sama ale tylko widelcem, łyżka nie umie sie
        poslugiwac choc bardzo by chciala, ale widmo sprzatania mnie
        odstrasza i wole sama
    • beetaa Re: CZy tylko moje dziecko nie garnie sie... 14.01.09, 19:05
      1. do samodzielnego jedzenia garnie sie a jakze, nie garnie sie do
      uzywania sztuccow, widelcem jakos wychodzi, ale lyzka to calkowity
      niewypal, a jedzenie palcami to najwspanialsza rzecz na swiecie!

      2. siadanie na nocnik? nocnik sluzy do : czerpania wody, rzucania do
      celu, wrzucania klockow, ale napewno nie do siedzenia i sie
      zalatwiania ;)

      3. gadanie jest super, szczegolnie w swoim wlasnym indianskim
      narzeczu

      nie zmuszam, czekam, az chlopak dorosnie, a kiedys to nastapi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja