wygrałam sprawe z allegro

17.01.09, 13:00
facet który nas podał do sądu o to że nie sprzedaliśmy mu auta za
cenę którą wylicytował (zapomnieliśmy dać ceny min.) przegrał. W
czwartek była apelacja i sąd oddalił wszelkie zarzuty.
    • patrice7 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 13:49
      To swietna wiadomiosc dla was! Gratuluje .
      Chociaz z drugiej strony uwazam ze to niesprawiedliwe dla kuypujacego.
    • lilka.k Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 14:01
      No to wam się udało. Było juz kilka wcześniej takich spraw w sądzie i wiem, że
      sprzedający przegrali.
    • babajagaa Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 15:02
      Nie zanm szczegulow,ale to wasza wina ze nie daliscie ceny
      minimalnej.Czyzby sad uwazal ze allegro ta jakas zabwa?Tak jak
      napisala Pati przykre to dla kupujacego
      • blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 15:07
        oo dziwne
        kilka spraw skonczylo sie odwrotnym wyrokiem
        ale gratuluje
        • malenkie7 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 16:29
          dziwne...
        • izamig Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 16:32
          wystawiliśmy aukcję o 21 a o 7 rano zorientowaliśmy się, że nie
          dalismy ceny minimalnej, aukcji już nie dało się zmienić, można było
          tylko zrobić adnotację, jaka jest cena minimalna. I tak zrobilismy.
          Facet który przystąpił do licytacji widział naszą adnotację ale nie
          potraktował jej poważnie.
          • blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 16:35
            a to co innego, facet szedł na żywioł
            • ankas4 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 17:01
              Hej, ze sie wtrace... ale Wasza adnotacja to nic go nie musiala obchodzic, ze
              tak napisze:), Wy jako sprzedajacy wystawiajac aukcje powinniscie umiescic w
              niej wszystkie najwazniejsze informacje, jesli aukcja zostala juz wystawiona i
              ktos zalicytowal - to sprzedajacego obowiazuje cena jaka zostala wylicytowana ,
              a nie jaka zostala dodana w opisie.
    • lipiec_2007 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 17:20
      gratuluje.

      nigdy niczego nie sprzedalam ani nie kupilam na allegro. a jesli
      chodzi o adnotacje dopisana do aukcji, to jak podpisuje jakas umowe
      to czytam wszystko dokladnie - lacznie z dopiskami w stopce
      zazwyczaj drukowanymi czcionka tak mala, ze trzeba czytac ze szklem
      powiekszajacym
      • blanka0 asiu 17.01.09, 17:31
        no ale sprawe wygrali wiec........?
        jak to jest
        • atenette Re: asiu 17.01.09, 18:49
          Jezeli adnotacja byla dodana zanim facet zaczal licytowac, to chyba
          go ta cena i oferta obowiazuje. Co innego jakby adnotacja byla
          dodana po rozpoczeciu przez niego aukcji. Tak mi sie przynajmniej
          wydaje.
    • domatorka.amatorka Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 19:08
      gratulacje Iza:)
      ja tam się nie spieram z wyrokami sądowymi, czasami trzeba dopuścić opcję,ze są
      na tym świecie mądrzejsi od nas i nie nam oceniać wyrok-zwłaszcza gdy nie zna
      się szczegółów sprawy;)
      • patrice7 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:35
        Dokladnie jak pisze ankas.
        Zreszta ona wie z najlepszego zrodla ;)


        Po to na allegro jest opcja ceny minimalnej zeby z niej korzystac
        • olcia.kaktus Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:45
          ale zwróćcie uwagę, że oni mogli również odwołać ofertę tego gościa w momencie
          dopisywania uwagi i wtedy gościu też nie miałby nic do powiedzenia, przecież
          można odwołać aukcję przed końcem i na upartego, jak się nie poda powodu, to
          conajwyżej licytujący się obrazi. Wg mnie dla sądu właśnie to miało największe
          znaczenie, że jednak dopisek był
    • ulkadabrowska Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:53
      a może napiszesz nam coś więcej? Na jakiej podstawie wygrałaś?
      Dla mnie również jest to niezrozumiałe - przecież to Wasze
      zaniedbanie/niedopatrzenie było.
      • ankas4 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 00:57
        NO wlasnie , wiecej szczegolow prosimy:)

        pozdrawiam
        • blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 10:32
          z druiej strony pamietacie sprawe z Quelle z tymi skoczkami czy
          zebrami, nie pamietam
          pomylili sie z cena i wielkie G im zrobilysmy
          czasem tez w sklepie jest pomylka z cena i nic nie mozna wskorac,
          sprxzedawca powie ze sie pomylil i juz
          w koncu jak sąd oddalil apelacje to chyba ma racje..?
    • kalinka-pl Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 13:06
      Patrząc na Was jako na znajomych to nie wypada nie pogratulować, ale
      żal mi tego kupującego. Mogliście wycofać jego ofertę, mogliście
      zakończyć aukcję przed czasem, nie byliście bez wyjścia. Nic by Was
      to nie kosztowało, ale nie zrobiliście niczego - nie rozumię
      dlaczego.
      Osobiście nie chciałabym być na miejscu kupującego.
      • 27agnes72 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 13:21
        A mnie zżera ciekawość za ile ten pan chciał kupić Wasz samochód?
        Zebry, skoczki i inne bajery zawsze mogą mieć promocje ale samochód
        rzadko ktoś oddaje za "darmo". Wiem, że są różni kupujący ale ja
        nawet jakbym chciała tanio to sześć razy bym zapytała sprzedającego
        czy ta cena to nie jest żart i czy nie zaszła pomyłka!!! Nikt głupi
        nie jest przecież!!!
        • izamig wyjaśnienie 18.01.09, 13:41
          po pierwsze nie chcieliśmy odwoływać aukcji bo za ogłoszenie
          zapłaciliśmy już 50 zł, a allegro nie zwróciło by nam

          po drugie stracilibyśmy na aucie 5000 zł

          po trzecie allegro ma bardzo duże luki w regulaminie, a sami mi
          napisali, że aukcji nie można zmienić mogę tylko dac dopiskę. więc
          tak zrobiłam

          po czwarte byliśmy wtedy początkującymi, a to też ważne dla sądu

          po piate i najważniejsze istnieje coś takiego jak orzeczenie
          przyznania się do błedu (nikt nie jest nie omylny) i coraz więcej
          takich spraw jak moja mają szczęsliwy finał.

          po szóste facet jak zaczął licytowąc mógł się z nami skontaktowąc co
          do adnotacji. pozatym dla mnie to troch e dziwne że ktoś kupije auto
          bez oglądania ani telefonu co do stanu a po wszystkim mailem prosi
          nas o podanie konta gdzie przesłać pieniądze.

          A moim zdaniem to świństwo dorabiania się na czyjejś krzywdzie.

          ale każy może mieć swoje zdanie, w każdym bądź razie ja do faceta po
          jego mailu zadzwoniłam i wytłumaczyłam mu całą sprawę jakby był
          człowiekiem to by odpuścił. W każdym bądź razie ja mam inny
          charakter.
          • babajagaa Re: wyjaśnienie 18.01.09, 13:52
            No ale napisz kiedy dodaliscie ta adnotacje,bo facet jak zalicytowal
            zanim wstawiliscie ten dopisek pewnie przeczylal dokladnie opis wiec
            juz pozniej chyba nie musial a nagle dopisek sie pojawil.No chyba ze
            dopisaliscie zanim on zalicytowal,
            • blanka0 Re: wyjaśnienie 18.01.09, 14:11
              rozumiem ze facet Was podal do sądu?
              chcial naciagnąć was i tyle
          • kamsi Re: wyjaśnienie 18.01.09, 14:51
            Hej, dziewczyny, niektóre z Was tak się dopytują, jakby uważały, że
            faktycznie Izamig nie powinna wygrać tej sprawy. Ja oczywiście też
            nie znam przecież całego kontekstu, ale wydaje mi się, że to trochę
            na wyrost powiedzieć, że skoro nie ustawili z mężem ceny minimalnej,
            to jest ich wina. Są przecież różne okoliczności, które - jak widać,
            sąd wziął je pod uwagę - zmieniają jakoś sytuację.
            Pomylili się, potem jedyne, co mogli zrobić, to dodać adnotację, tak
            też zrobili - każdy mógł się pomylić i wydaje mi się, że oczekiwałby
            zrozumienia od nabywcy, niektóre z Was mogłyby nie być takie
            zasadnicze jak teraz, gdyby to ich dotyczył problem.
            • izamig Re: wyjaśnienie 18.01.09, 15:00
              aukcję wystawiałam ja o 21 wieczorem z 4 miesięcznym wówczas
              dzieckiem, rano o 7 zobaczyłam że niae dałam ceny min. więc zrobiłam
              dopiskę nie chciałam anulować aby nie stracić 50 zł za wystawienie
              auta, przeczytałam regulamin i tylko tyle tam znalazłam że mogę
              dodać opis, zresztą allegro też mi tak napisało. Facet przystąpił do
              licytacji w dniu kiedy się ona kończyła i jak zeznał w sądzie
              przeczytał informację dodaną przezemnie ale stwierdził, że nie ma
              ona formy prawnej.
              • dmgr Re: wyjaśnienie 18.01.09, 19:56
                Pamiętam jak pisałaś o sprawie na czacie. Gratuluję choć myślałam, że nie macie
                szans a jednak prawa konsumenta w Polsce nie są brane "na serio" a w waszym
                przypadku to akurat na dobre wyszło.
                • 27agnes72 Re: wyjaśnienie 18.01.09, 20:37
                  Pewnie gdybyś w dopisce napisała, że radio, fotelik i pokrowce
                  gratis to by ją wziął pod uwagę!!!
                  • izamig Re: wyjaśnienie 18.01.09, 20:58
                    gdybym w dopisce napisała, że auto uległo uszkodzeniu to napewno
                    wział by to pod uwagę
                    • ankas4 Niestety nie masz racji... 18.01.09, 21:45
                      Gratuluje wygranej sprawy jednak... oczywiscie kazdy moze sie pomylic co nie
                      zmienia faktu ,ze to byla Wasza wina, WY jako sprzedajacy ( i nikogu tutaj nie
                      interesuje ,ze masz malutkie dziecko i bylas zmeczona) ponosicie pelna
                      odpowiedzialnosc za wystawiany przedmiot, Alegro jest tylko platforma na ktora
                      wystawia sie przedmiot do sprzedazy a przedmiot i opis nalezy do ssprzedajacego
                      ,ktory powinien zadbac aby wszytsko bylo ok.
                      Ciesze sie ,ze sad uznal Wasza racje jednak... patrzac obiektywnie to kupujacy
                      mial jak najbardziej prawo ubiegac sie o sprzedaz przemdiotu po cenie za jaka
                      wylicytował. Tak jak napisałas za Wasza racja przemawia ,ze bylismcie
                      poczatkujacy, ze mieliscie dobra wolę itd... ale to nie zmienia faktu ,ze to Wy
                      popelniliscie błąd.

                      Pozdrawiam
                      • blanka0 asiu 19.01.09, 09:25
                        sugerujesz ze sąd wydał błedny wyrok?
                        • patrice7 blanka 19.01.09, 09:55
                          Ja tam nic sugerowac nie chce,ale czy uwazasz ze sad zawsze wydaje wyrok
                          sprawiedliwy?
                          • blanka0 Re: blanka 19.01.09, 09:58
                            uwazam ze z wyrokiem sadu nie nalezy dyskutowac
                            i uwazam tez ze ten wyrok jest jak najbardziej sprawiedliwy
                            a facet to zwykly cwaniaczek i naciągacz
                        • malenkie7 Re: asiu 19.01.09, 10:03
                          a co to pierwszy raz kiedy sąd wydaje dosyc kontrowersyjny i
                          dyskusyjny wyrok?
                          wystarczy popatrzec na wyroki sądów w sprawach o błąd w sztuce
                          lekarskiej...

                          sprawa zakonczyla sie pozytywnie dla sprzedającego, choc, mimo
                          wszystko, ja jestem po stronie kupującego (mimo sympatii dla
                          izamig). wystawianie samochodu na aukcji to dosyc powazna sprawa i
                          dlatego powinno się to robic bardzo uważnie. natomiast jesli
                          odwołanie aukcji to koszt 50 zl, a mogliscie stracic 5000 zl - i
                          odwołanie byloby zgodne z prawem (czego nie wiem, bo nigdy nie
                          wycofywalam aukcji, ale tak zrozumialam z postów powyzej) - to chyba
                          warto bylo te aukcje odwołać po prostu, nie byloby sprawy, kosztów
                          sądowych, nerwów etc.
                          • blanka0 Re: asiu 19.01.09, 10:10
                            wiecie co
                            a ja sie zastanawiam co wy byscie zrobily, i daje sobie reke uciac
                            ze nie uniosłybyscie sie honorem i nie poswiecily ok 5 tys zl
                            tutaj jestescie takie mądre ale jak to mowia punkt widzenia ......
                            jestem swiecie przekonana ze kazda z was walczylaby do konca o to
                            samo o co walczyla iza

                            sprawy o bledy w sztuce lekarskiej to zupelnie co innego, swiat
                            lekarski to swiat szczelnie zamkniety i reka reke myje, wiec nie ma
                            co porownywac wyrokow sądowych

                            pati no powiedz oddalabys swoje autko za 5 tys mniej tylko dlatego
                            ze sie pomylilac a jakis cwaniaczek chce to wykorzystac???
                            wg mnie NIE
                            • patrice7 nie nie 19.01.09, 10:19
                              O rety blanka nie czytasz ze zrozumieniem.
                              Nikt nie napisal,ze oddalby za mniej niz jest warte!
                              Chodzi o to ze Iza miala szanse ZAKONCZYC AUKCJE i wystawic ja ponownie
                              POPRAWNIE z cena minimalna.
                              To tak jakbym ja wystawila bluzke ktos by ja kupil za 1 zl a ja bym mu napisala
                              cmoknij mnie bo za tyle to ja Ci nie sprzedam.
                              To IZY wina ze nie ustalila ile chce minimalnie za samochod.
                              Wiec racja jest po stronie kupujacego.

                              A ja nigdzie nie napisalam ,ze bym oddala bez problemu takie auto taniej.
                            • lilka.k Re: asiu 19.01.09, 10:19
                              Dokładnie. Nie oddałabym. I jestem pewna, ze tak samo byście walczyły o każdy
                              tysiąc. Ale ja nie wystawiłabym auta na allegro. Za duże koszta, najpierw
                              wysatwienie aukcji, prowizja od sprzedaży, bez sensu, skoro gdzie indziej można
                              wystawic oferte za jednego sms-a.
                              • blanka0 Re: asiu 19.01.09, 10:23
                                pati czytam, wlasnie ze czytam i jak ktos dopisal adnotacje do danej
                                aukcji to tez bym przeczytala i uszanowala
                              • blanka0 a propo's wystawiania 19.01.09, 10:24
                                serwis otomoto wystawia na allegro tak samo jak otodom
                                ja wystawilam nieruchomosc na otodom i ukazala sie ona na allegro
                                podobnie jest z samochodami, no za wystawienie placi sie bodajze 3
                                zl a nie 50:-)
                                ale nie wszyscy wiedzą
                                • joasia83m Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 10:32
                                  tez sie dziwie, ze ktos wystawia samochod na allegro, gdy jest otomoto!
                                • izamig Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 10:49
                                  widzę że niektóre osoby za sprawiedliwe uważają wykorzystywanie
                                  czyjegoś błędu. Ale sądy właśnie w tej sprawie zminiły zdanie i nie
                                  zawsze są już przychylne osoboą które czekając na czyjąś pomyłkę
                                  żeby zyskać coś dużo taniej. Rozumiem, że jak kasjerka pomyliła by
                                  się w wydawaniu reszty to niektóre osoby by nie zwróciły na to uwagi
                                  bo to wina kasjerki. Mój szwagier miał podobną sytuację wylicytował
                                  auto i co się okazało facet nie dał ceny min. i jakoś do sądu nie
                                  poszedł, bo stwierdził, że każdy ma prawo się pomylić, a za nie do
                                  końca wporządku jest dorabiać się na czyjejś pomyłce. Ale to zależy
                                  od czyjej moralności. Zresztą jak już pisałam allegro ma luki w
                                  regulaminie tylko tyle było napisane, że mogę dodoać opis, zresztą
                                  jak zadałam pytanie oni sami mi odpisali, że w takiej sytuacji jeśli
                                  nie chcę odwoływac tylko tak mogę postapić. A więc trudno dyskutować
                                  tutaj o tym czy sąd wydał sprawiedliwy wyrok, najpier serwis
                                  internetowy powinien dopracować regulamin i jasno określać zasady, a
                                  w tej sytuacji nigdzie w regulamnie nie było mowy o tym czy można
                                  tak robić czy nie.
                                  • patrice7 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:03

                                    Wchodzac i sprzedajac na allegro akcepyujesz regulamin ,ktory jasno mowi ,ze w
                                    momencie zakonczenia akucji zawiazuje sie umowę kupna sprzedazy.

                                    Nikt tu nie dyskutuje o "napalaniu sie " i czekaniu na czyjas pomylke tylko o
                                    sprawiedliwe dzialania.
                                    Skoro ktoś zakupił za ta cenę w tym momencie ma prawo nabyć to za taka kwotę.
                                    A to wykorzystywanie czyjegos błedu nie jest niesprawiedliwe.
                                    Jest po prostu podejsciem ludzi do sprawy.
                                    • malenkie7 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:36
                                      przyklad z wyrokiem w sprawach o błąd w sztuce lekarskiej to jedynie
                                      celowo podany przeze mnie jaskrawy przykład dyskusyjnych orzeczeń
                                      sądu.
                                      nadal uwazam, ze w sprawie izy warto bylo po prostu zakonczyc aukcje
                                      i poniesc koszt 50 zl.
                                      a co do kupujacego - dlaczego od razu nazywacie go "cwaniaczkiem"?
                                      moze to gosc ktory skupuje auta i na tym zarabia - zobaczyl okazje i
                                      chciał ją wykorzystac, nic w tym dziwnego, kazda z nas sie cieszy,
                                      gdy upoluje jakąś okazję na allegro.
                                      • izamig Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 12:09
                                        okazja to czyjś błąd, a więc okazją jest też to jak ktoś się pomyli
                                        w wydawaniu reszty lub w zapłacie za towar, muszę o tym powiedziec
                                        mężowi, że głupi jest, bo kasowała kiedyś klienta i ten się pomylił
                                        na 1000 zł, a mój głupi uczciwy mąż oddał mu te pieniądze a to taka
                                        okazja była. Okazyjnie to ja mam krem z Heleny rubinstein do
                                        sprzedania bo kupiłam nie ten co chciałam i tanio go sprzedam, bo na
                                        wymianę za późno, a wyrzucić mi szkoda bo dałam za niego 390. A więc
                                        nie mylmy okazji z czyimś błędem. I Z TYM ŻE ALLEGRO MI ODPISAŁO ŻE
                                        MOGĘ TAK POSTĄPIĆ JAK POSTĄPIŁAM
                                    • izamig patrice7 19.01.09, 11:47
                                      tylko, że w regulaminie nigdzie nie było wzamianki, że nie można tak
                                      zrobić jak ja zrobiłam, ani że taka dopiska nie może być brana pod
                                      uwagę. Czytałam i kontaktowałam się z allegro zanim dopisałam swoją
                                      cenę minimalną, czy mogę tak zrobić, bo nie mogę znaleźć nic w
                                      regulaminie. Skoro aukcja wówczas była nie zgodna z regulaminem
                                      allegro powinno odwołac aukcję, a tego nie zrobiło, zwłaszcza, że
                                      widzieli moją aukcję. A jak mój znajomy wystawił auto na allegro i
                                      zrobił w opisie że zamian również wchodzi w grę wtedy allegro
                                      odwołało aukcję bo jest nie zgodna z regulaminem. więc
                                  • lipiec_2007 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:47
                                    regulamin obowiazuje zarowno sprzedajacego jak i kupujacego, prawda?
                                    chyba, ze na allegro jest inaczej.

                                    jesli regulamin dopuszcza poprawke w postaci dopisku do aukcji, to
                                    nie rozumiem dlaczego tak sypatyzujecie z kupujacym i uznajecie, ze
                                    jest poszkodowany.
                                    • izamig zamykam temat 19.01.09, 12:19
                                      nie chce mi się już więcje pisac na ten temat, każda z nas ma swoje
                                      zdanie. Mam tylko nadzieje, że taka sytuacja nie przydaży się żadnej
                                      z was zwłaszca tym które czyjś błąd uważają za okazję, bo będą
                                      musiały odpuścić i nie walczyć o swoje. Ja akurat należę do tych co
                                      nie poszła by do sądu ani nie domagała się od kogoś czegoś, jeśli on
                                      się pomylił. Bo życie jest przewrotne i ja kieruję się w życiu
                                      zasadą nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe. A chytry dwa razy traci,
                                      facet zamiast się znami dogadać jak do niego dzwoniłam i prosiłam
                                      żeby odpuścił stracił około 5000 tyś na sprawie, bo musi jeszcze
                                      teraz nam oddać koszty adwokackie za sprawy w dwóch sądach. A więc
                                      jak widać czasami warto odpuścić, niż być zawziętym.
                                      • patrice7 Re: zamykam temat 19.01.09, 12:40
                                        Iza ,a;e Ty nei jesteś obiektywna w sprawie bo Ciebie bezposrednio dotyczy :))

                                        Tak czy siak jak juz pisalam gratuluję wygranej.
                                        :)
                                      • blanka0 rzeczywiscie 19.01.09, 13:12
                                        facet troche popłynął hihi
                                        wiecej sie nie "napali"
                                        • izamig jako ciekawostke wam powiem 19.01.09, 14:01
                                          to co mi powiedział mój adwokat, że właśnie ze względu na ludzi
                                          którzy właśnie wyszukują, przez allegro takich okazji czytaj
                                          pomyłek, Sądy wydają właśnie takie wyroki na ich nie korzyść. Więc
                                          tylko nie ja uważam to za nie uczciwe. W życiu realnym raczej takich
                                          błędów się nie popełnia, no chyba że przy liczeniu gotówki.
                                          Jako pierwsze z pytań sądu właśnie było to czy on nie jest właśnie
                                          tego typu człowiekiem
                                          -czy facet się nie trudni sprzedażą aut
                                          -jak wyszukał moje ogłoszenie czy przez jakieś filtry
                                          -czemu licytował w ostatnim momencie
                                          i czemu nie skontaktował się ze mną co do mojego dopisku

                                          Dzięki temu że własnie allegro nie ma ściśle dopracowanego
                                          regulaminu m.in on przegrał.
                                          • ankas4 sąd wydał sprawiedliwy wyrok ale Ty zle zrobiłas! 19.01.09, 18:11
                                            No widze ,ze emocje przysłoniły rozum ,,,rosyy dziewczyny, ale nie
                                            dyskutowalysmy czy sąd wydał właściwy wyrok czy nie, uwazam ,że skoro sąd wydał
                                            taki wyrok tzn ,że jest on ok i nie dyskutuje z tym, sąd bierze pod uwage tysiac
                                            rzeczy i widocznie w tej sprawie orzekł ,ze wina nie była az tak duza aby
                                            ponosic takie konsekwencje jak sprzedaz auta za symboliczne grosze... jednak
                                            SPRZEDAJACY postąpił bezmyslnie, nic nie usprawiedliwia sprzedajacego , ktory
                                            wystawia przedmiot od bardzo niskiej kwoty wyjsciowej a bez ceny minimalnej,
                                            jesli ktos zabiera sie za sprzedaz to powinien wiedziec jak sie to robi, i ja
                                            oczywiscie sympatyzuje ze sprzedajaca:) bo to nasza kolezanka z forum ale to nie
                                            zmienia faktu ,ze obiektywnie patrzac to ona popoelnila błąd i niech dziekuje
                                            Bogu, ze sąd opowiedział się po jej stronie! W innej sytuacji musiałaby sprzedac
                                            auto po cenie jaka została osiągnieta na aukcji, i nie dotyczy to tylko Allegro,
                                            dotyczy to kazdej umowy kupna - sprzedazy, jesli sprzedawalaby samochod na
                                            gieldzie i wpisala zła kwote i podpisała umowe to bylaby taka sama sytuacja ,
                                            auto nalezaloby prawnie do kupujacego, tylko dobra wola kupujacego lub jesli by
                                            jej nie wykazal to pozytywne orzeczenie sądu zwolniloby ją jako sprzedającą od
                                            sprzedazy auta, wiec zgadzam sie calkowicie z Patrice, ktora obiektywnie ocenia
                                            sytuacje.
                                            Wiecej rozsadku i nie bedzie takiej sytuacji, a argument ,ze sie zapomnialo w
                                            interesach mozna sobie miedzy bajki wlozyc.

                                            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja