izamig 17.01.09, 13:00 facet który nas podał do sądu o to że nie sprzedaliśmy mu auta za cenę którą wylicytował (zapomnieliśmy dać ceny min.) przegrał. W czwartek była apelacja i sąd oddalił wszelkie zarzuty. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
patrice7 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 13:49 To swietna wiadomiosc dla was! Gratuluje . Chociaz z drugiej strony uwazam ze to niesprawiedliwe dla kuypujacego. Odpowiedz Link
lilka.k Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 14:01 No to wam się udało. Było juz kilka wcześniej takich spraw w sądzie i wiem, że sprzedający przegrali. Odpowiedz Link
babajagaa Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 15:02 Nie zanm szczegulow,ale to wasza wina ze nie daliscie ceny minimalnej.Czyzby sad uwazal ze allegro ta jakas zabwa?Tak jak napisala Pati przykre to dla kupujacego Odpowiedz Link
blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 15:07 oo dziwne kilka spraw skonczylo sie odwrotnym wyrokiem ale gratuluje Odpowiedz Link
izamig Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 16:32 wystawiliśmy aukcję o 21 a o 7 rano zorientowaliśmy się, że nie dalismy ceny minimalnej, aukcji już nie dało się zmienić, można było tylko zrobić adnotację, jaka jest cena minimalna. I tak zrobilismy. Facet który przystąpił do licytacji widział naszą adnotację ale nie potraktował jej poważnie. Odpowiedz Link
blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 16:35 a to co innego, facet szedł na żywioł Odpowiedz Link
ankas4 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 17:01 Hej, ze sie wtrace... ale Wasza adnotacja to nic go nie musiala obchodzic, ze tak napisze:), Wy jako sprzedajacy wystawiajac aukcje powinniscie umiescic w niej wszystkie najwazniejsze informacje, jesli aukcja zostala juz wystawiona i ktos zalicytowal - to sprzedajacego obowiazuje cena jaka zostala wylicytowana , a nie jaka zostala dodana w opisie. Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 17:20 gratuluje. nigdy niczego nie sprzedalam ani nie kupilam na allegro. a jesli chodzi o adnotacje dopisana do aukcji, to jak podpisuje jakas umowe to czytam wszystko dokladnie - lacznie z dopiskami w stopce zazwyczaj drukowanymi czcionka tak mala, ze trzeba czytac ze szklem powiekszajacym Odpowiedz Link
atenette Re: asiu 17.01.09, 18:49 Jezeli adnotacja byla dodana zanim facet zaczal licytowac, to chyba go ta cena i oferta obowiazuje. Co innego jakby adnotacja byla dodana po rozpoczeciu przez niego aukcji. Tak mi sie przynajmniej wydaje. Odpowiedz Link
domatorka.amatorka Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 19:08 gratulacje Iza:) ja tam się nie spieram z wyrokami sądowymi, czasami trzeba dopuścić opcję,ze są na tym świecie mądrzejsi od nas i nie nam oceniać wyrok-zwłaszcza gdy nie zna się szczegółów sprawy;) Odpowiedz Link
patrice7 Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:35 Dokladnie jak pisze ankas. Zreszta ona wie z najlepszego zrodla ;) Po to na allegro jest opcja ceny minimalnej zeby z niej korzystac Odpowiedz Link
olcia.kaktus Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:45 ale zwróćcie uwagę, że oni mogli również odwołać ofertę tego gościa w momencie dopisywania uwagi i wtedy gościu też nie miałby nic do powiedzenia, przecież można odwołać aukcję przed końcem i na upartego, jak się nie poda powodu, to conajwyżej licytujący się obrazi. Wg mnie dla sądu właśnie to miało największe znaczenie, że jednak dopisek był Odpowiedz Link
ulkadabrowska Re: wygrałam sprawe z allegro 17.01.09, 21:53 a może napiszesz nam coś więcej? Na jakiej podstawie wygrałaś? Dla mnie również jest to niezrozumiałe - przecież to Wasze zaniedbanie/niedopatrzenie było. Odpowiedz Link
ankas4 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 00:57 NO wlasnie , wiecej szczegolow prosimy:) pozdrawiam Odpowiedz Link
blanka0 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 10:32 z druiej strony pamietacie sprawe z Quelle z tymi skoczkami czy zebrami, nie pamietam pomylili sie z cena i wielkie G im zrobilysmy czasem tez w sklepie jest pomylka z cena i nic nie mozna wskorac, sprxzedawca powie ze sie pomylil i juz w koncu jak sąd oddalil apelacje to chyba ma racje..? Odpowiedz Link
kalinka-pl Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 13:06 Patrząc na Was jako na znajomych to nie wypada nie pogratulować, ale żal mi tego kupującego. Mogliście wycofać jego ofertę, mogliście zakończyć aukcję przed czasem, nie byliście bez wyjścia. Nic by Was to nie kosztowało, ale nie zrobiliście niczego - nie rozumię dlaczego. Osobiście nie chciałabym być na miejscu kupującego. Odpowiedz Link
27agnes72 Re: wygrałam sprawe z allegro 18.01.09, 13:21 A mnie zżera ciekawość za ile ten pan chciał kupić Wasz samochód? Zebry, skoczki i inne bajery zawsze mogą mieć promocje ale samochód rzadko ktoś oddaje za "darmo". Wiem, że są różni kupujący ale ja nawet jakbym chciała tanio to sześć razy bym zapytała sprzedającego czy ta cena to nie jest żart i czy nie zaszła pomyłka!!! Nikt głupi nie jest przecież!!! Odpowiedz Link
izamig wyjaśnienie 18.01.09, 13:41 po pierwsze nie chcieliśmy odwoływać aukcji bo za ogłoszenie zapłaciliśmy już 50 zł, a allegro nie zwróciło by nam po drugie stracilibyśmy na aucie 5000 zł po trzecie allegro ma bardzo duże luki w regulaminie, a sami mi napisali, że aukcji nie można zmienić mogę tylko dac dopiskę. więc tak zrobiłam po czwarte byliśmy wtedy początkującymi, a to też ważne dla sądu po piate i najważniejsze istnieje coś takiego jak orzeczenie przyznania się do błedu (nikt nie jest nie omylny) i coraz więcej takich spraw jak moja mają szczęsliwy finał. po szóste facet jak zaczął licytowąc mógł się z nami skontaktowąc co do adnotacji. pozatym dla mnie to troch e dziwne że ktoś kupije auto bez oglądania ani telefonu co do stanu a po wszystkim mailem prosi nas o podanie konta gdzie przesłać pieniądze. A moim zdaniem to świństwo dorabiania się na czyjejś krzywdzie. ale każy może mieć swoje zdanie, w każdym bądź razie ja do faceta po jego mailu zadzwoniłam i wytłumaczyłam mu całą sprawę jakby był człowiekiem to by odpuścił. W każdym bądź razie ja mam inny charakter. Odpowiedz Link
babajagaa Re: wyjaśnienie 18.01.09, 13:52 No ale napisz kiedy dodaliscie ta adnotacje,bo facet jak zalicytowal zanim wstawiliscie ten dopisek pewnie przeczylal dokladnie opis wiec juz pozniej chyba nie musial a nagle dopisek sie pojawil.No chyba ze dopisaliscie zanim on zalicytowal, Odpowiedz Link
blanka0 Re: wyjaśnienie 18.01.09, 14:11 rozumiem ze facet Was podal do sądu? chcial naciagnąć was i tyle Odpowiedz Link
kamsi Re: wyjaśnienie 18.01.09, 14:51 Hej, dziewczyny, niektóre z Was tak się dopytują, jakby uważały, że faktycznie Izamig nie powinna wygrać tej sprawy. Ja oczywiście też nie znam przecież całego kontekstu, ale wydaje mi się, że to trochę na wyrost powiedzieć, że skoro nie ustawili z mężem ceny minimalnej, to jest ich wina. Są przecież różne okoliczności, które - jak widać, sąd wziął je pod uwagę - zmieniają jakoś sytuację. Pomylili się, potem jedyne, co mogli zrobić, to dodać adnotację, tak też zrobili - każdy mógł się pomylić i wydaje mi się, że oczekiwałby zrozumienia od nabywcy, niektóre z Was mogłyby nie być takie zasadnicze jak teraz, gdyby to ich dotyczył problem. Odpowiedz Link
izamig Re: wyjaśnienie 18.01.09, 15:00 aukcję wystawiałam ja o 21 wieczorem z 4 miesięcznym wówczas dzieckiem, rano o 7 zobaczyłam że niae dałam ceny min. więc zrobiłam dopiskę nie chciałam anulować aby nie stracić 50 zł za wystawienie auta, przeczytałam regulamin i tylko tyle tam znalazłam że mogę dodać opis, zresztą allegro też mi tak napisało. Facet przystąpił do licytacji w dniu kiedy się ona kończyła i jak zeznał w sądzie przeczytał informację dodaną przezemnie ale stwierdził, że nie ma ona formy prawnej. Odpowiedz Link
dmgr Re: wyjaśnienie 18.01.09, 19:56 Pamiętam jak pisałaś o sprawie na czacie. Gratuluję choć myślałam, że nie macie szans a jednak prawa konsumenta w Polsce nie są brane "na serio" a w waszym przypadku to akurat na dobre wyszło. Odpowiedz Link
27agnes72 Re: wyjaśnienie 18.01.09, 20:37 Pewnie gdybyś w dopisce napisała, że radio, fotelik i pokrowce gratis to by ją wziął pod uwagę!!! Odpowiedz Link
izamig Re: wyjaśnienie 18.01.09, 20:58 gdybym w dopisce napisała, że auto uległo uszkodzeniu to napewno wział by to pod uwagę Odpowiedz Link
ankas4 Niestety nie masz racji... 18.01.09, 21:45 Gratuluje wygranej sprawy jednak... oczywiscie kazdy moze sie pomylic co nie zmienia faktu ,ze to byla Wasza wina, WY jako sprzedajacy ( i nikogu tutaj nie interesuje ,ze masz malutkie dziecko i bylas zmeczona) ponosicie pelna odpowiedzialnosc za wystawiany przedmiot, Alegro jest tylko platforma na ktora wystawia sie przedmiot do sprzedazy a przedmiot i opis nalezy do ssprzedajacego ,ktory powinien zadbac aby wszytsko bylo ok. Ciesze sie ,ze sad uznal Wasza racje jednak... patrzac obiektywnie to kupujacy mial jak najbardziej prawo ubiegac sie o sprzedaz przemdiotu po cenie za jaka wylicytował. Tak jak napisałas za Wasza racja przemawia ,ze bylismcie poczatkujacy, ze mieliscie dobra wolę itd... ale to nie zmienia faktu ,ze to Wy popelniliscie błąd. Pozdrawiam Odpowiedz Link
patrice7 blanka 19.01.09, 09:55 Ja tam nic sugerowac nie chce,ale czy uwazasz ze sad zawsze wydaje wyrok sprawiedliwy? Odpowiedz Link
blanka0 Re: blanka 19.01.09, 09:58 uwazam ze z wyrokiem sadu nie nalezy dyskutowac i uwazam tez ze ten wyrok jest jak najbardziej sprawiedliwy a facet to zwykly cwaniaczek i naciągacz Odpowiedz Link
malenkie7 Re: asiu 19.01.09, 10:03 a co to pierwszy raz kiedy sąd wydaje dosyc kontrowersyjny i dyskusyjny wyrok? wystarczy popatrzec na wyroki sądów w sprawach o błąd w sztuce lekarskiej... sprawa zakonczyla sie pozytywnie dla sprzedającego, choc, mimo wszystko, ja jestem po stronie kupującego (mimo sympatii dla izamig). wystawianie samochodu na aukcji to dosyc powazna sprawa i dlatego powinno się to robic bardzo uważnie. natomiast jesli odwołanie aukcji to koszt 50 zl, a mogliscie stracic 5000 zl - i odwołanie byloby zgodne z prawem (czego nie wiem, bo nigdy nie wycofywalam aukcji, ale tak zrozumialam z postów powyzej) - to chyba warto bylo te aukcje odwołać po prostu, nie byloby sprawy, kosztów sądowych, nerwów etc. Odpowiedz Link
blanka0 Re: asiu 19.01.09, 10:10 wiecie co a ja sie zastanawiam co wy byscie zrobily, i daje sobie reke uciac ze nie uniosłybyscie sie honorem i nie poswiecily ok 5 tys zl tutaj jestescie takie mądre ale jak to mowia punkt widzenia ...... jestem swiecie przekonana ze kazda z was walczylaby do konca o to samo o co walczyla iza sprawy o bledy w sztuce lekarskiej to zupelnie co innego, swiat lekarski to swiat szczelnie zamkniety i reka reke myje, wiec nie ma co porownywac wyrokow sądowych pati no powiedz oddalabys swoje autko za 5 tys mniej tylko dlatego ze sie pomylilac a jakis cwaniaczek chce to wykorzystac??? wg mnie NIE Odpowiedz Link
patrice7 nie nie 19.01.09, 10:19 O rety blanka nie czytasz ze zrozumieniem. Nikt nie napisal,ze oddalby za mniej niz jest warte! Chodzi o to ze Iza miala szanse ZAKONCZYC AUKCJE i wystawic ja ponownie POPRAWNIE z cena minimalna. To tak jakbym ja wystawila bluzke ktos by ja kupil za 1 zl a ja bym mu napisala cmoknij mnie bo za tyle to ja Ci nie sprzedam. To IZY wina ze nie ustalila ile chce minimalnie za samochod. Wiec racja jest po stronie kupujacego. A ja nigdzie nie napisalam ,ze bym oddala bez problemu takie auto taniej. Odpowiedz Link
lilka.k Re: asiu 19.01.09, 10:19 Dokładnie. Nie oddałabym. I jestem pewna, ze tak samo byście walczyły o każdy tysiąc. Ale ja nie wystawiłabym auta na allegro. Za duże koszta, najpierw wysatwienie aukcji, prowizja od sprzedaży, bez sensu, skoro gdzie indziej można wystawic oferte za jednego sms-a. Odpowiedz Link
blanka0 Re: asiu 19.01.09, 10:23 pati czytam, wlasnie ze czytam i jak ktos dopisal adnotacje do danej aukcji to tez bym przeczytala i uszanowala Odpowiedz Link
blanka0 a propo's wystawiania 19.01.09, 10:24 serwis otomoto wystawia na allegro tak samo jak otodom ja wystawilam nieruchomosc na otodom i ukazala sie ona na allegro podobnie jest z samochodami, no za wystawienie placi sie bodajze 3 zl a nie 50:-) ale nie wszyscy wiedzą Odpowiedz Link
joasia83m Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 10:32 tez sie dziwie, ze ktos wystawia samochod na allegro, gdy jest otomoto! Odpowiedz Link
izamig Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 10:49 widzę że niektóre osoby za sprawiedliwe uważają wykorzystywanie czyjegoś błędu. Ale sądy właśnie w tej sprawie zminiły zdanie i nie zawsze są już przychylne osoboą które czekając na czyjąś pomyłkę żeby zyskać coś dużo taniej. Rozumiem, że jak kasjerka pomyliła by się w wydawaniu reszty to niektóre osoby by nie zwróciły na to uwagi bo to wina kasjerki. Mój szwagier miał podobną sytuację wylicytował auto i co się okazało facet nie dał ceny min. i jakoś do sądu nie poszedł, bo stwierdził, że każdy ma prawo się pomylić, a za nie do końca wporządku jest dorabiać się na czyjejś pomyłce. Ale to zależy od czyjej moralności. Zresztą jak już pisałam allegro ma luki w regulaminie tylko tyle było napisane, że mogę dodoać opis, zresztą jak zadałam pytanie oni sami mi odpisali, że w takiej sytuacji jeśli nie chcę odwoływac tylko tak mogę postapić. A więc trudno dyskutować tutaj o tym czy sąd wydał sprawiedliwy wyrok, najpier serwis internetowy powinien dopracować regulamin i jasno określać zasady, a w tej sytuacji nigdzie w regulamnie nie było mowy o tym czy można tak robić czy nie. Odpowiedz Link
patrice7 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:03 Wchodzac i sprzedajac na allegro akcepyujesz regulamin ,ktory jasno mowi ,ze w momencie zakonczenia akucji zawiazuje sie umowę kupna sprzedazy. Nikt tu nie dyskutuje o "napalaniu sie " i czekaniu na czyjas pomylke tylko o sprawiedliwe dzialania. Skoro ktoś zakupił za ta cenę w tym momencie ma prawo nabyć to za taka kwotę. A to wykorzystywanie czyjegos błedu nie jest niesprawiedliwe. Jest po prostu podejsciem ludzi do sprawy. Odpowiedz Link
malenkie7 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:36 przyklad z wyrokiem w sprawach o błąd w sztuce lekarskiej to jedynie celowo podany przeze mnie jaskrawy przykład dyskusyjnych orzeczeń sądu. nadal uwazam, ze w sprawie izy warto bylo po prostu zakonczyc aukcje i poniesc koszt 50 zl. a co do kupujacego - dlaczego od razu nazywacie go "cwaniaczkiem"? moze to gosc ktory skupuje auta i na tym zarabia - zobaczyl okazje i chciał ją wykorzystac, nic w tym dziwnego, kazda z nas sie cieszy, gdy upoluje jakąś okazję na allegro. Odpowiedz Link
izamig Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 12:09 okazja to czyjś błąd, a więc okazją jest też to jak ktoś się pomyli w wydawaniu reszty lub w zapłacie za towar, muszę o tym powiedziec mężowi, że głupi jest, bo kasowała kiedyś klienta i ten się pomylił na 1000 zł, a mój głupi uczciwy mąż oddał mu te pieniądze a to taka okazja była. Okazyjnie to ja mam krem z Heleny rubinstein do sprzedania bo kupiłam nie ten co chciałam i tanio go sprzedam, bo na wymianę za późno, a wyrzucić mi szkoda bo dałam za niego 390. A więc nie mylmy okazji z czyimś błędem. I Z TYM ŻE ALLEGRO MI ODPISAŁO ŻE MOGĘ TAK POSTĄPIĆ JAK POSTĄPIŁAM Odpowiedz Link
izamig patrice7 19.01.09, 11:47 tylko, że w regulaminie nigdzie nie było wzamianki, że nie można tak zrobić jak ja zrobiłam, ani że taka dopiska nie może być brana pod uwagę. Czytałam i kontaktowałam się z allegro zanim dopisałam swoją cenę minimalną, czy mogę tak zrobić, bo nie mogę znaleźć nic w regulaminie. Skoro aukcja wówczas była nie zgodna z regulaminem allegro powinno odwołac aukcję, a tego nie zrobiło, zwłaszcza, że widzieli moją aukcję. A jak mój znajomy wystawił auto na allegro i zrobił w opisie że zamian również wchodzi w grę wtedy allegro odwołało aukcję bo jest nie zgodna z regulaminem. więc Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: a propo's wystawiania 19.01.09, 11:47 regulamin obowiazuje zarowno sprzedajacego jak i kupujacego, prawda? chyba, ze na allegro jest inaczej. jesli regulamin dopuszcza poprawke w postaci dopisku do aukcji, to nie rozumiem dlaczego tak sypatyzujecie z kupujacym i uznajecie, ze jest poszkodowany. Odpowiedz Link
izamig zamykam temat 19.01.09, 12:19 nie chce mi się już więcje pisac na ten temat, każda z nas ma swoje zdanie. Mam tylko nadzieje, że taka sytuacja nie przydaży się żadnej z was zwłaszca tym które czyjś błąd uważają za okazję, bo będą musiały odpuścić i nie walczyć o swoje. Ja akurat należę do tych co nie poszła by do sądu ani nie domagała się od kogoś czegoś, jeśli on się pomylił. Bo życie jest przewrotne i ja kieruję się w życiu zasadą nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe. A chytry dwa razy traci, facet zamiast się znami dogadać jak do niego dzwoniłam i prosiłam żeby odpuścił stracił około 5000 tyś na sprawie, bo musi jeszcze teraz nam oddać koszty adwokackie za sprawy w dwóch sądach. A więc jak widać czasami warto odpuścić, niż być zawziętym. Odpowiedz Link
patrice7 Re: zamykam temat 19.01.09, 12:40 Iza ,a;e Ty nei jesteś obiektywna w sprawie bo Ciebie bezposrednio dotyczy :)) Tak czy siak jak juz pisalam gratuluję wygranej. :) Odpowiedz Link
blanka0 rzeczywiscie 19.01.09, 13:12 facet troche popłynął hihi wiecej sie nie "napali" Odpowiedz Link
izamig jako ciekawostke wam powiem 19.01.09, 14:01 to co mi powiedział mój adwokat, że właśnie ze względu na ludzi którzy właśnie wyszukują, przez allegro takich okazji czytaj pomyłek, Sądy wydają właśnie takie wyroki na ich nie korzyść. Więc tylko nie ja uważam to za nie uczciwe. W życiu realnym raczej takich błędów się nie popełnia, no chyba że przy liczeniu gotówki. Jako pierwsze z pytań sądu właśnie było to czy on nie jest właśnie tego typu człowiekiem -czy facet się nie trudni sprzedażą aut -jak wyszukał moje ogłoszenie czy przez jakieś filtry -czemu licytował w ostatnim momencie i czemu nie skontaktował się ze mną co do mojego dopisku Dzięki temu że własnie allegro nie ma ściśle dopracowanego regulaminu m.in on przegrał. Odpowiedz Link
ankas4 sąd wydał sprawiedliwy wyrok ale Ty zle zrobiłas! 19.01.09, 18:11 No widze ,ze emocje przysłoniły rozum ,,,rosyy dziewczyny, ale nie dyskutowalysmy czy sąd wydał właściwy wyrok czy nie, uwazam ,że skoro sąd wydał taki wyrok tzn ,że jest on ok i nie dyskutuje z tym, sąd bierze pod uwage tysiac rzeczy i widocznie w tej sprawie orzekł ,ze wina nie była az tak duza aby ponosic takie konsekwencje jak sprzedaz auta za symboliczne grosze... jednak SPRZEDAJACY postąpił bezmyslnie, nic nie usprawiedliwia sprzedajacego , ktory wystawia przedmiot od bardzo niskiej kwoty wyjsciowej a bez ceny minimalnej, jesli ktos zabiera sie za sprzedaz to powinien wiedziec jak sie to robi, i ja oczywiscie sympatyzuje ze sprzedajaca:) bo to nasza kolezanka z forum ale to nie zmienia faktu ,ze obiektywnie patrzac to ona popoelnila błąd i niech dziekuje Bogu, ze sąd opowiedział się po jej stronie! W innej sytuacji musiałaby sprzedac auto po cenie jaka została osiągnieta na aukcji, i nie dotyczy to tylko Allegro, dotyczy to kazdej umowy kupna - sprzedazy, jesli sprzedawalaby samochod na gieldzie i wpisala zła kwote i podpisała umowe to bylaby taka sama sytuacja , auto nalezaloby prawnie do kupujacego, tylko dobra wola kupujacego lub jesli by jej nie wykazal to pozytywne orzeczenie sądu zwolniloby ją jako sprzedającą od sprzedazy auta, wiec zgadzam sie calkowicie z Patrice, ktora obiektywnie ocenia sytuacje. Wiecej rozsadku i nie bedzie takiej sytuacji, a argument ,ze sie zapomnialo w interesach mozna sobie miedzy bajki wlozyc. Pozdrawiam Odpowiedz Link