kristin4
24.01.09, 21:43
Dziewczyny długo zabieram sie do tego postu i aż sie boje bo spotkam
sie pewnie z ostrymi słowami krytyki na temat wychowania mojego
dziecka (zdrowe nawyki żywieniowe).
Zaczne od poczatku:
Pisałam juz kilka razy o tym jakis czas temu i niestety nic sie nie
zmieniło w kwesti jedzenia.
Moja Ania zaczeła bardzo późno jesć inne posiłki niz mleko z piersi
(9 miesiecy) co nie znaczy ze nie próbowałam wczesniej, winny temu
jest późno dojrzewajacy przewód pokarmowy oraz alergia pokarmowa.
W obecnej chwili zjada posiołki inne niz mleko (oczywiscie bez tych
uczulających, czyli wszystko co od krowy oraz banany, pomidory,
buraki, truskawki, pomarancze). Niestety je nadal rzeczy miksowane,
nie je chleba, bułek, kanapeczek, mięsa w całosci, i ogólnie
pokarmów w postaci stałej. Owszem zje winogron, kawąłeczek owoca np
gruszki, jabłko, paluszka, wafelka, kawałeczek jarzyny na parze czy
duszonej, makaron, ale to sa ilosci mini i napewno jej nie
wystarczą. Chleba nie chce w ogóle (ogólnie pieczywa), kawałeczek
szynki tzn 1 cm kwadratowy żuje przez 15 minut, ale nie potrafi sie
najesc. Do tego dochodzi jeszcze opcja wymioty.
Dla jasnosci sytuacji: siada z nami do wspólnych posiłków 3 razy
dziennie, dostaje swoje porcje, normalne, ozdobne itd. próbuje z
mojego i meża talerza ale po jednym kęsie ma dosyc.
Kiedys próbowałam metoda nie chce czyli nie jest głodna i omało nie
wpedziłam jej w anemie.
Spedza mi to sen z powiek, generalnie jedzenie dla niej moze nie
istniec, upomni sie owszem ale tylko żeby spróbować, ewntualnie o
winogron.
Poradźcie mi jak sie za to zabrac madrze, jak czytam jakie Wasze
dzieci sa samodzielne to mi sie wyc chce. Mąż uważa ze przesadzam ze
ona jeszcze mała i ma czas na nauke samodzielnego jedzenia i
gryzienia, ja jednak uwazam ze czas najwyzszy cos z tym zrobić. No i
jeszcze jedno karmic moze generalnie tylko mama.
Aha apetyt ma zawsze na mleko od mamusi, wagowo jest super -12 kg.
Chcemy pojechac na wczasy z wyzywieniem no i ciekawe jak jej tam cos
przygotuje do jedzenia, przeciez nie wparuje z blenderem na stołówke:
((((
Buuuuuuuuu.............
Jak zostawiłam ją z babcia to 6 godzin nie jadła zupelnie nic.