27agnes72
09.02.09, 17:45
Najgorzej jest w pokoju dzieci...ciuchy (część jeszcze za
dużych,podarowanych- zostawiam na wszelki przypadek), puzle,
gry,książki (mnóstwo!!!), plecaki, plecaczki, maskotki, Lego...
Staram się segregować w kartoniki, w pojemniki, część wydawać i
wynosić do piwnicy, chować do pawlacza (gdzie są już trzy walizki
podróżne bo gdzie mam je włożyć?).W przesuwanych szafach magazynuję
ozdoby świąteczne, ręczniki, pościele, serwetki, buty z innego
sezonu, odkurzacz, deskę, drabinę, nie używany sprzęt AG oraz
odzież. Widzę, że u niektórych osób jest w domu taka moda rodem z
wystawki w sklepie meblowym- wazonik, trzy książki, pięć płyt i
piłka do nogi pod tapczanem. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś ma tak
jak ja i nie może się upchać w blokowisku. A jak radzą sobie
miłośnicy książęk z ich magazynowaniem? ja ciągle kupuję i nie mogę
się opanować.Od piętnastu lat mam w domu dzieci więc problem
narasta..........