Nie mieszczę się w szafach

09.02.09, 17:45
Najgorzej jest w pokoju dzieci...ciuchy (część jeszcze za
dużych,podarowanych- zostawiam na wszelki przypadek), puzle,
gry,książki (mnóstwo!!!), plecaki, plecaczki, maskotki, Lego...
Staram się segregować w kartoniki, w pojemniki, część wydawać i
wynosić do piwnicy, chować do pawlacza (gdzie są już trzy walizki
podróżne bo gdzie mam je włożyć?).W przesuwanych szafach magazynuję
ozdoby świąteczne, ręczniki, pościele, serwetki, buty z innego
sezonu, odkurzacz, deskę, drabinę, nie używany sprzęt AG oraz
odzież. Widzę, że u niektórych osób jest w domu taka moda rodem z
wystawki w sklepie meblowym- wazonik, trzy książki, pięć płyt i
piłka do nogi pod tapczanem. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś ma tak
jak ja i nie może się upchać w blokowisku. A jak radzą sobie
miłośnicy książęk z ich magazynowaniem? ja ciągle kupuję i nie mogę
się opanować.Od piętnastu lat mam w domu dzieci więc problem
narasta..........
    • a.zaborowska1 Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 20:35
      tiaaaa witaj w klubie. Kawalerka 37 m2 w tym 4 osoby. Andżela ma
      swój malutkipokój 6 m2 w którym sie nie mieści. Junior narazie ma
      tylko łóżeczko i jedno pudło z klamotami. Nie wiem co będzie
      dalej... :-/ ja mam pomysły ale musiałabym zrobić remont w kuchni a
      to kosztowne niestety :-/
    • klarysa007 Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 21:14
      Ja też się nie mieszczę ale wciąż będę twierdzić, że to szafy są za małe, a nie
      ja za duża ;P
      A na poważnie to znam ten ból. Mimo regularnego oddawania zabawek i ciuszków do
      domu dziecka czy PCK, układania w pawlaczach, segregowania itp. wciąż miejsca
      brak. Książki ostały się w domu tylko te najukochańsze - reszta leży u mamy i
      babci. I niestety nie zanosi się na to, że będzie lepiej...
    • lipiec_2007 Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 21:25
      szczesciara! ty nie miescisz sie w szafach, a ja nie tylko w
      szafach, ale i w piwnicy i garazu. i czesc rzeczy wywiozlam do mojej
      mamy.

      ale tydzien temu zaczelam mala kampanie na rzecz remontu naszego
      mieszkania. zeby efektywniej zagospodarowac przestrzen, zlikwidowac
      jedna lazienke, druga przeniesc do garderoby. susze o to glowe
      mezowi przynajmniej raz dziennie. no i facet powoli mieknie. pewnie
      ma dosyc mojego gledzenia.
    • domatorka.amatorka Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 21:51
      Agnes a używasz worków próżniowych do przechowywania ubrań?
      ja ładuje do nich wszystkie ubrania, które są na kiedyś tam;)
      każdy worek ma numer a ja mam wszystko w kajeciku spisane
      aha, do każdego worka wkładam chusteczki zapachowe Lenora

      to samo robię z ciuchami zimowymi czy letnimi (w zależności od pory roku)

      wszystko co się da oddaje potrzebującym, w zabawkach robię remanent raz w miesiącu i też odkładam dla innych dzieci (zepsute i zniszczone cichaczem usuwam)
      • 27agnes72 Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 22:18
        A te worki to masz konkretnej firmy? Drogie znaczy się? Rzeczy się
        nie gniotą?
        Muszę się pochwalić a propo's metrażu, że moja córka ma pokój 4
        metry kwadratowe.Planowałam go kilka tygodni, żeby dopasować firmy
        do siebie.Zmieściły się w nim: tapczan 190 cm, duża głęboka szafa na
        ciuchy (w środku lustro i drążek na rzeczy oraz 8 półek, biurko z
        komputerem i wiszące półki, które zrobił mój mąż.Da się żyć.Sama nie
        wierzyłam, że to możliwe...
        A zabawki to mam jeszcze moje i żal mi ich wyrzucić.A może ze mnie
        jest jednak chomik?
    • domatorka.amatorka Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 22:33
      po 1 rzeczy niestety trochę się gniotą ale ja i tak piorę ubrania które byly
      schowane przez kilka miesięcy

      po 2 worki kiedyś kupowałam na Allegro
      allegro.pl/search.php?sg=0&string=worki+pr%C3%B3%C5%BCniowe
      teraz kupuję w sklepach "wszystko po 4zł"

      a do rzeczy się nie przywiązuje-jest tyle dzieciaków wokoło, które ucieszą się z
      byle autka czy lalki, więc Ich radość pozwala mi na odpuszczenie sentymentów;)

      nawet u nas na forum dziewczyny prosiły o pomoc potrzebującym rodzinom-moje
      dzieciaki zrobiły przegląd w ubraniach i zabawkach i aż same się cieszą,że kogoś
      uszczęśliwią
      • patrice7 Re: Nie mieszczę się w szafach 09.02.09, 23:08
        Ja nie mieszcze sie nigdzie:((
        Piwnica zawalona tez.
        Ale ja okrutny chomik jestem ;(
        Ale walcze...
        • ankas4 Re: Nie mieszczę się w szafach 10.02.09, 05:38
          A wiecie co mnie najbardziej dobija,,,,ze w POlsce byl ten chory ustroj i
          wybudowali te choolerne blokowiska z tymi malutkimi pokojami...w Kanadzie
          wieksze sa schowki na rzeczy gospodarcze jak wiadra , miotly itd niz niejeden
          pokoj dla dziecka w bloku... kto to wymyslil...

          Ja szczesliwie nie mam malego mieszkania,ale tez juz nam sie zaczal problem,
          kiedy poukladalam w kartonach malutkie ciuszki po Tymku, ktore maja zostac dla
          drugoego dziecka... sluchajcie tego bylo z 4 kartony, + moje ciuchy i mamy
          zagracony caly strych. Jak wrocimy od razu planuje wielki remont i mam zamiar
          wywalic wszystkie rzeczy, bez ktorych obylam sie ten czas jak bylismy w
          Kanadzie, chce wyjsc z zalozenia ,z e skoro nie potrzebowalam czegos przez 1 czy
          2 lata tzn, ze nie jest mi to potrzebne.

          Pozdrawiam
    • qwoka Re: Nie mieszczę się w szafach 10.02.09, 08:56
      Dołączam się do grona uzytkowników małych mieszkań:( Od kiedy
      pojawiła sie Maja z niczym się nie miescimy. Szafy przepełnione a
      jeszcze na nich poustawiane jakies klamoty. Nie znosze mieć
      zawalonego mieszkania i pierdółek na wierzchu, ale niestety mam:/
      Właśnie mam postanowienie, że wezme wolne, przejze szafe i powywalam
      troche niepotrzebnych rzeczy.
      • margaritka27 Re: Nie mieszczę się w szafach 10.02.09, 09:24
        Ja tez mam ten problem ze zbyt małą przestrzenia(blok z plyty-38m2)
        i tez sie nie mieszcze nigdzie-1 szafa wnekowa, zadnych pawlaczy,1
        waska szafa i komody, ale brakuje mi np chocby miejsca w lazience na
        pralke, co by w kuchni zyskac szafke lub wlasnie jakiejs szafki na
        sprzety typu mop a korytarz tez malusi.
        Tylko ze ja chomik nie jestem i czesto robie porzadki(ostatnio na
        allegro cos zaczelam wystawiac)

        Ale i tak przydaloby sie wiecej miejsca dla nowego lokatora,
        przypomnialyscie mi o tych workach prozniowych i na pewno skorzystam
        na zimowe ciuchy :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja