dziunia27
12.02.09, 23:16
ostatnio Julka mnie rozbroiła:)
chciałam żeby zrobiła siusiu na nocniczek, wiec ją rozebrałam,
przyniosłam ładnie nocniczek, posadziłam i czekam..
młoda siedzi 30 sekund, wstaje, zagląda, pusto..
siada z powrotem i znów po pół minucie sie podnosi, no i tak z dobre
6 razy:) siódmy raz tej małej szprocie sie niechciało siadać, wiec
pobiegła na przedpokuj i co?
i nasikała na podłoge:O 15 cm od moich butów;)
normalnie szok:)
poczym zaczeła sie skubana śmiać i uciekła do kuchni:)))
już ona dobrze wiedziała co zrobiła, a za cholere nie zrobi do tego
nocnika, no..
dzis to samo;/ nocnik trzymała w ręku a nasikała na podłoge:)
no jak ja mam ją nauczyć???
dobrze że niemam dywanów bo bym sie je zaprała na amen..