Nocnik.Normalnie brak słów.....

12.02.09, 23:16
ostatnio Julka mnie rozbroiła:)
chciałam żeby zrobiła siusiu na nocniczek, wiec ją rozebrałam,
przyniosłam ładnie nocniczek, posadziłam i czekam..
młoda siedzi 30 sekund, wstaje, zagląda, pusto..
siada z powrotem i znów po pół minucie sie podnosi, no i tak z dobre
6 razy:) siódmy raz tej małej szprocie sie niechciało siadać, wiec
pobiegła na przedpokuj i co?
i nasikała na podłoge:O 15 cm od moich butów;)
normalnie szok:)
poczym zaczeła sie skubana śmiać i uciekła do kuchni:)))
już ona dobrze wiedziała co zrobiła, a za cholere nie zrobi do tego
nocnika, no..
dzis to samo;/ nocnik trzymała w ręku a nasikała na podłoge:)
no jak ja mam ją nauczyć???
dobrze że niemam dywanów bo bym sie je zaprała na amen..
    • maryjka60 Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 12.02.09, 23:25
      ha, moja robi dokładnie tak samo, siedzi na nocniku parę minut, ja
      cuduję, zabawiam a ona wstaje i leje na podłogę, wrrrrr, albo
      najpierw naleje a potem leci po nocnik. Ścieram i zgrzytam zębami,
      daleka droga przed nami z nocnikiem.
      • zabka11 Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 08:47
        Ja już odpuściłam nocnik i trenuję z nakładką:)
        A w lecie to sciągnę pampka, i niech leje po nogach, aż się nauczy,
        bo cholera na kino nie mam, a te francowate pampki kupić
        trzeba...wrrr;(
        Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
        • a.zaborowska1 Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 09:39
          ha u nas to samo tylko z kupą
          siedzi młody na nocniku ja tu jakieś szopki odwalam: książeczki,
          piosenki itp
          wstaje, wchodzi do niego nogami... po godzinie zakładam mu pampersa
          i kupa jest
          ... aby do wiosny
          • dorka3078 Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 09:51
            u nas kupa też tylko i wyłącznie do "czystego" pampersa inaczej nie
            ma ,szlag mnie trafia ale nie ma wyjścia na wiosnę kilka razy zrobi w
            majtki i tyle może się nauczy
    • metanira Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 10:30
      Ja też czekam na wiosnę. Konrad na nocniku usiedzi 2 sekundy, dłużej trwa
      rozbieranie go niż pobyt na nocniku :/ A dobrze wie, co czego nocnik służy, wie
      też, gdzie jest siusiak i że to nim robi się "si". Eh... Taki niby pojętny ;)
      • ooluchna Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 11:49
        u Nas to samo:( wie doskonale do czego służy,ale nie usiedzi dłużej
        niż 5 sek a i tak zrobi siusiu obok. Oby do wiosny,wtedy cieplej to
        i niech lata z gołą dupą moze coś pomoze:)
    • smolineczka Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 14:55
      a ja już odpuściłam... mamy nocnik, mamy nakładkę, i ostatnio prawie
      nie używamy... jak chce zrobić kupkę, to włazi pod biurko, ja już
      wiem o co chodzi, proponuje nocnik, a ona się broni, nie chce za
      żadne skarby. a jak już zrobi, to sygnalizuje i pokazuje na nocnik,
      że niby tam chciała... pytam: "następnym razem usiądziesz na
      nocniczku?" - kręci głową, nie, nie chce. natomiast uwielbia sadzać
      lalę...
    • madziszka Re: Nocnik.Normalnie brak słów..... 13.02.09, 15:59
      właśnie wytarłam podłoge :)
      a już kilka miesięcy temu ślicznie robił kupe do nocnika, zawsze rano. A teraz
      widły :(
      • lynettes cierpliwość i konsekwencja 13.02.09, 18:35
        ja młodą siadam od kiedy skończyła 8 miesięcy, problemów żeby
        usiadła nie miałam nigdy ale żeby się załątwiła to czasaem tak;
        jakiś czas temu była u mnie znajoma, która ma troche starszą córke i
        ostro wojowała z pampkami... dała mi rade: uzbroiłam się w
        cierpliwość, dałam sobie 2 miesiące i codziennie, konsekwentnie
        małej nie zakłądam pieluchy w domu, kupiłam ceratowe majty, wsadzam
        tetre żeby nie zalała się od razu i już, sadzam o określonych porach
        dnia: przed i po posiłku, przed i po spacerze, przed i po spaniu i
        co jakiś czas w ciągu dnia; dałam sobie 2 miesiące więc jakoś
        spokojniej podeszłam do tego treningu niz jak wcześniej oczekiwałam
        sukcesów po kilka dniach; teraz mamy 6 tydzień pracy: każda kupa w
        nocniku, w ciągu dnia zasiakane ok 3 tetry; siada bez problemu i
        raczej nie da się ubrać jeśli nie załatwi się... uważam, ze już
        nieźle...ale ciężka to praca....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja