Dodaj do ulubionych

Uczę Oskarka literek :)

16.02.09, 22:07
Stwierdziłam, że mu pokażę literki żeby się nauczył rozpoznawać po kształcie.
Pomyślałam, że skoro umie pokazywać, gdzie na obrazku jest kotek, piesek,
kaczka, żaba i wiele innych rzeczy, to mogę mu też pokazać kształt literki. No
i teraz piszę mu na tablicy literkę i mowie "Aaaa" albo "B B B". Na razie
pokazuję mu tylko te dwie literki i potem pytam "gdzie jest A?". No i on
pokazuje A. Nawet mówi "aaaa" przy tym. "B" jeszcze nie mówi, ale trochę pluje
jak się stara. ;) Na pewno nie będzie czytał tak szybko, ale będzie umiał
rozróznić literki, no i moze sie nauczy trochę wymawiać poszczególne literki.
Ciekawa jestem jak dalej pójdzie. :D
Obserwuj wątek
    • joasia83m Re: Uczę Oskarka literek :) 16.02.09, 22:19
      heh, nie chcialam sie tu na forum chwalic, bo nie mile sie widzi chwalipiety :D
      ale skoro poruszylas temat to i ja dodam o swoim;)
      wiec Dawid zna litery jak na razie B, G, I, O, R, T, W (ulubiona!!) Y, Z.
      Przeglada ksiazki i wyszukuje te litery i je nazywa, szczegolnie stara sie
      wyszukiwac "Wu" i "igrek".
      do tego cyferki, przeglada gazetki reklamowe supermarketow i wola "trzy" i
      "pięć" jak takie znajdzie.
      nie wiem skad ma te zdolnosc, ale mowienie wychodzi mu doskonale.
      ale przekrecac tez umie super, nadal na dopie, jak cos mu sie strasznie podoba,
      wola Zobacz!!! ale po swojemu, czyli "jebać!!!!"
      a gdy raz kiedys cos rozlalam i przeklelam po angielsku, potem m. rozbil szklany
      wazon, bylo pelno huku i Dawid przerazony, w totalnym szoku jak nakrecony
      powtarzal w kolko "ooo shit, ooo shit, ooo shit..." :)))
    • atenette Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 08:22
      No i slusznie :). Moja Emilka zna juz prawie wszystkie literki.
      Nauke zaczela babcia dla zartow a skonczylam ja :). Bawimy sie
      dokladnie tak jak z pokazywaniem zwierzakow i mala jest tym bardzo
      zafascynowana :)
    • kalipowa Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 09:15
      ja uwazam to za wspaniala lekcje dla dziecka.
      Jasiek czyta M, B, A, I, J, P, T i S
      jeszcze nie mowi (tylko pojedyncze slowa). Pokazuje M i pokazuje na
      mnie i mowi mama. Pozniej pokazuje P i pokazuje na tate (nazywa sie
      Piotr). I pokazuje na J mowiąc jjjjjjjjjjjjj i pokazuje na siebie
      (Jas).
      POwodzenia w nauce!
    • olcia.kaktus Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 10:21
      moja Martusia też zna kilka literek: A, B, N, M, O
      Cyferki też rozpoznaje, bardzo wyraźnie je wymawia, ulubione są 1, 2 3, 5, 8
      I biegając po mieszkaniu ostatnio odkryła, że na kuchence (Amica) jest literka A
      i z wielkim szczęściem w oczach nas o tym poinformowała ;) a na lodówce jest A i
      N (ariston)
      no i lubi bardzo odliczanie: czy, wa, jeden !!!! (i tu np: miś, albo "jedziemy",
      albo "myjemy", albo "do babci")
      • dziunia27 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 11:19
        jak Was czytam to płakać mi się chce:(
        moja Julka to ciągle tylko wrzeszczy i nic nie mówi:(
        nie powiem, nie jest głupia, bo jak i inne dzieci pokazuje wszystko
        co zna, z literkami nie próbowałam, ale uważam to za świetny
        pomysł:) musze kupic ksiazeczke z literkami i sprobować,
        z tym że jak mówie, ona nic nie powtarza, żadnej literki:(
        nooo jedynie "AA" bo tak własnie krzyczy..
          • lilka.k Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 12:25
            hmmm, też nie zamierzam ich uczyć. Ja liter się uczyłam w przedszkolu i zerówce.
            Od września pójdą do przedszkola, to pewnie jakieś nauki będą..nie wiem po co
            się uczy tak małe dzieci liter. Co innego jak dziecko samo, talent ma..to go
            ciągnie.
          • shemreolin Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 12:48
            Ja z tego nie robię dla wyścigu czy coś. Po prostu oswajam go z kształtem
            literek. Wiem, że on nie będzie teraz czytał, ale zaraz będzie się uczył mówić i
            ćwiczenia z wymawianiem poszczególnych literek na pewno mu pomogą. To tak samo
            jak z pokazywaniem zwierzątek w książeczce. W zasadzie można się zastanowić po
            co dziecku wiedzieć co to jest żyrafa skoro nie żyjemy w Afryce, no ale fajnie
            jak pokaże żyrafę w książeczce jak go o to poprosisz. Uczenie literek to też
            jest jakaś forma oswajania ze światem. Czytać w dosłownym tego słowa znaczeniu,
            Oskarek tez będzie się uczył dopiero w przedszkolu, ale może być mu łatwiej jak
            oswoi literki już wcześniej. :)
        • domatorka.amatorka Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 12:25
          Dziunia, powiem krótko:
          czym Ty się dziewczyno przejmujesz?
          po co, ja się pytam po co uczyć niespełna dwuletnie dziecko literek?

          jest tyle zajmujących i kreatywnych zajęć dla dzieci w tym wieku

          moja Ada jako 3,5 latka trafiła pod opiekę logopedy-uczyła się mówić poprzez
          powtarzanie, rysowanie i rozpoznawanie pojedynczych samogłosek /a,e,o,u,i/.
          potem dochodziły samogłoski i w ten sposób poznawała sylaby, ale logopeda cały
          czas powtarza,że to nie jest nauka czytania, co najwyżej wstęp do tego. Teraz
          Ada ma prawie 6 lat, rozpoznaje wszystkie sylaby i potrafi je przeczytać ale nie
          łączy je jeszcze na zasadzie czytania. I dobrze ma na to czas-od tego jest
          zerówka a potem szkoła.
          • shemreolin Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:02
            Po co? dla zabawy tylko i wyłącznie. Tak samo jak wtedy gdy rysuje mu słoneczko
            i mówię "to jest słoneczko". Potem jak pytam go gdzie jest słoneczko to on mi
            pokazuje i się przy tym świetnie bawi. Sam przynosi książeczki i każe się
            przepytywać. Dla niego to bez różnicy czy to literka, zwierzątko czy przedmiot
            domowego użytku. Lubi poznawać nowe rzeczy i pokazywać mi, że umie. A na dodatek
            dla niego łatwiej jest wymówić "a" czy "o" niż "hipopotam" czy "krówka". Widzę,
            że się świetnie bawi przy tym i nawet za mną powtarza literki, więc czemu mam
            się z nim tak nie bawić. Przecież to nie jest jakiś konkurs tylko zwykła zabawa.
            Czy literki jako kształty, to coś dozwolonego od pewnego wieku? No nie wiem,
            może krzywdę mu psychiczna wyrządzam? :/

            Nie namawiam nikogo na taką zabawę, więc nie rozumiem tego oburzenia. Krzywdy
            Oskarkowi nie robię, wręcz widzę, że mu sie to podoba. To źle?

            __
            Oskar
            • lilka.k Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:11
              Gdzie było oburzenie? Nie widzę.
              A chciałam napisać jeszcze, że co z tego jak dziecko zna litery, skoro to nic
              nie wnosi wlasnie. Czytać nie zacznie, bo przecież nie poskłada tego. No nie
              wiem, oczywiście każdy robi jak chce, ale chciałam tylko podyskutować.
          • zmijka76 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:05
            Wydaje mi się,że jest zasadnicza różnica pomiędzy rozpoznawaniem
            zyrafy a rozpoznawaniem liter.Oprócz wiedzy jak wyglada znak
            graficzny nie wnosi niczego do życia dziecka.Zresztą pod jakim
            względem ma być łatwiej temu dziecku, które zna litery? To chyba
            przerost formy nad trescią...
            Takie maluchy powinny budowac z klocków, bawić się misiem, grać w
            piłkę, biegać, słuchać opowieści o kocie w butach i o księzniczkach -
            a nie głoskować. Ale to oczywiście moje zdanie.
            • atenette Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:18
              A co wnosi wiedza o zyrafie?
              Nauka literek to taki sam wspanialy sposob na spedzenie czasu z
              dzieckiem jak nauka zwierzatek. Dla dziecka nie ma znaczenia czy to
              zyrafa czy literka A. Zwierzatka juz zna wszystkie to sie uczymy
              literek. Piszecie o tym jak o jakims zabieraniu dziecinstwa dziecku,
              a dziecko jest przeszczesliwe bawiac sie w ten sposob - bo to
              zabawa, a nie nauka w lawce z ocenami.
              • atenette Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:24
                I jeszcze jedno - moje dziecko ma czas na klocki, lale i inne
                zabawki, ale co mozna robic siedzac caly dzien z dzieckiem w domu?
                Juz w pewnym momencie wszytko sie nudzi i przestaje byc atrakcyjne,
                wiec wymyslamy wciaz nowe rzeczy - lepienie plasteliny, wyklejanie,
                tanczenie, spiewanie, ogladanie ksiazeczek i wlasnie nauka literek.
              • zmijka76 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:27
                Opowiadajac o zyrafie można pokazać dziecku naprawdę mnóstwo! Można
                wprowadzić pojęcia" duży-mały" "długi- krótki". Pokazać róznice w
                budowie. MOżna uczyć kolorów. Mówić o krajach, które sa za 7 morzami
                i za 7 górami.Uczyc poszanowania przyrody. MOzna tez odegrać
                teatrzyk z zyrafą i ze słoniem w rolach głownych :)Opcji sa
                tysiące :)
                • joasia83m Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:36
                  jaka dyskusja :DD
                  nie przyszlo mi do glowy, by robic to w celu edukajnym, w sensie
                  szolnym.
                  Dawid dostal laptopa dla dzieci, wiec sie nim bawil, naciskal
                  literki i powtarzal za pania, tak samo ze slowami. potem wyciagnelam
                  mu schowane jakis czas temu puzle piankowe z literkami i sam
                  rozpoznal i powiedzial "Wu". wiec zaczelismy sie bawic dalej, po
                  prostu uwielbia powtarzac, uwaznie slucha i chce mowic.
                  dla mnie to forma zabawy, a nie nakazywanie mu zapamietywanie
                  literek czy cyferek! tak samo jak rysuje mu oko,serce, tak zamo "Z"
                  i ma straszna radoche, gdy on powie, a ja podziwiam.
                  w sumie nie mialam nic innego na celu jak zabawe, ktora jemu bardzo
                  sie podoba; a ze rozpoznaje w ksiazkach, gazetach czy na moich
                  bluzkach literki, po prostu mnie zadziwia, wiec sie tym z Wami
                  podzielilam
                • zorkaa Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:40
                  tymek zna literki a b c. sam się nauczył, bo jedną z jego ulubionych
                  książeczek jest "przedszkolak zaczyna czytać" czy jakoś tak. dostał
                  po starszym kuzynie trochę tego typu książeczek i je uwielbia.
                  pokazuje paluchem i mam mu mówić. no to mówię. a on powtarza. a
                  kiedyś, podobnie jak u olci, na placu zabaw na zjeżdżalni
                  znalazł "a" w nazwie producenta i był bardzo szczęśliwy:)
                  acha, i jest jedno bardzo ważne zastosowanie znajomości literki a.
                  ładnie wtedy gardło i zęby pokazuje:)
    • smolineczka Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 13:47
      są rożne mamy i różne dzieciaczki :)
      moja Mania nie zbyt lubi rysować, ma znikopis, ołóweczek i kredki,
      czasami chętnie coś "narysuje" albo poprosi mnie, ale jak zadaje
      pytanie czy chce teraz rysować, to często odpowiada, że nie
      natomiast puzzle z literkami bardzo polubiła. teraz ma je w
      specjalnym woreczku, sama go bierze, wysypuje literki, pokazuje i
      pyta się czy to "A" czy "O". czasami się myli, ale dużo literek już
      zna i rozpoznaje je w książkach
      kto co lubi :)
      • babajagaa Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 14:03
        A czy dziecko w tym wieku wie co to jest A albo b czy "Wu"?? Wie co
        to jest pies czy kot,wie ze kot robi mial a ptaszek lata i robi
        cwir,cwir.Po co im juz znac litery skoro i tak nie wiedza do czego
        to jest i z czym to sie je.

        Jestem taaaki duzy
        • olcia.kaktus Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 14:52
          ale moja mała wie, że z literek składają się napisy. Może nie wie, co to jest
          napis, ale zauważa, że napisy są w różnych miejscach (kuchenka, lodówka). One
          też są elementem otoczenia, równie ciekawym dla dziecka jak przyroda. Ważne, by
          to co pokazujemy dziecku wynikało z jego zainteresowania, i by było zabawą.
          Wtedy to jest w porządku.
          Z drugiej strony nie sądzę, żeby wśród nas była jakakolwiek mama, która za
          wszelką cenę chciałaby nauczyć dziecka czytać/pisać/liczyć na siłę, by było
          "pierwsze". Jeśli tak by było, to rzeczywiście jest to bez sesnu.
          • f3f Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 15:01
            W "zamierzchłych" czasach to taki obeznany z lierami dwulatek to by mógł sam trafić na przystanek autobusu "A" lub tramwaju "T" ale teraz, że w społeczeństwie wysoki procent wtórnych analfabetów to na przystankach mamy rysunki ;))
            My z Michałkiem poznajemy zwierzaki, kolory, cechy (duży, mały, ciężki, wysoko itp) na literki wg mnie szkoda czasu - jest tyle ciekawszych tajemnic do okoła.
    • lipiec_2007 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 15:14
      A ja mam inne pomysly na spedzanie czasu z moim synem. Widze i wiem,
      ze duzo radosci sprawia mu odkrywanie swiata poprzez sprawdzanie, ze:
      - na sniegu zostawia sie fajne slady
      - ze balwan sie rozplywa, kiedy jest za cieplo
      - ze liscie fajnie szeleszcza
      - ze w make nie nalezy dmuchac
      - ze nie ugotowane jajko rozbija sie na miazge
      - i wiele innych ciekawych doznan.

      Nie stresuje sie tym, ze moje dziecko nie robi czegos, czego
      wiekszosc innych juz potrafi albo ich rodzice chcieliby, zeby
      potrafily – jak na przyklad rozpoznawanie liter. Na to u nas
      przyjdzie jeszcze pora.
      • bobimax Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 16:06
        Wiecie co jestem pedagogiem, właśnie od dzieci przedszkolnych i
        wczesnoszkolnych i w życiu bym nie wpadła na to, żeby dziecko
        połtoraroczne uczyć kształtu literek. Niczemu to nie służy. A poza
        tym nie wierzę w te teksty, że to tylko dla zabawy. W podświadomości
        chcecie potem błysnąć, że wasze dziecko umie czytać.
        • atenette Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 16:12
          lipiec_2007 napisała:

          > A ja mam inne pomysly na spedzanie czasu z moim synem. Widze i
          wiem,
          > ze duzo radosci sprawia mu odkrywanie swiata poprzez sprawdzanie,
          ze:
          > - na sniegu zostawia sie fajne slady
          > - ze balwan sie rozplywa, kiedy jest za cieplo
          > - ze liscie fajnie szeleszcza
          > - ze w make nie nalezy dmuchac
          > - ze nie ugotowane jajko rozbija sie na miazge
          > - i wiele innych ciekawych doznan.

          Ja piernicze a co myslisz, ze my tylko siedzimy caly dzien i uczymy
          sie literek? My tez mamy milion pomyslow na spedzenie czasu z
          dzieckiem i tez wiele innych ciekawych doznan. Nie rozumiem skad
          taki wniosek, ze jak dziecko zna literki to nic innego sie juz z nim
          nie robi.
          bobimax napisał:

          A poza
          > tym nie wierzę w te teksty, że to tylko dla zabawy. W
          podświadomości
          > chcecie potem błysnąć, że wasze dziecko umie czytać.

          Nawet gdyby tak bylo to co jest zlego w tym, ze mama chce blyszczec,
          niech sobie blyszczy jezeli ma taka potrzebe i dziecku to nie
          szkodzi. Nie rozumiem jak taka blaha rzecz moze wywolac taka lawine
          krytyki i docinek.

          • lipiec_2007 atenette 17.02.09, 16:17
            nie piernicz, tylko jeszcze raz przeczytaj moj post:) pisze w nim, o
            tym, co mojemu synowi sprawia radosc.

            a juz na pewno jestem bardzo daleka od wyciagania wnioskow nt tego,
            co (oprocz nauki literek) robicie z wlasnym dziecmi.
        • joasia83m Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 16:19
          absolutnie sie z Toba nie zgadzam. mowie po raz kolejny ze do glowy mi nie
          przyszlo zeby go wyedukowac i to na pokaz do przechwalania!!!!!
          nie jestem pedagogiem, ani psychologiem dzieciecym, nie znam super fajnych
          zabaw, nie mialam nigdy do czynienia z dziecmi, nie potrafie zorganizowac tak
          wspaniale, jak niektore mamy czasu dla swojego dziecka i przyznaje sie do tego
          bez bicia.
          skoro w ksiazeczkach dla dzieci sa literki i cyferki, do tego moje dziecko ma
          wrodzona ciekawosc i bez przerwy pyta "co to?" wiec mu tlumacze, sam mnie prosi
          o rysowanie mu tych cyferek i literek, wiec sam te zabawe wybral, nigdy mu jej
          nie narzucilam!
          skoro taka umiejetnosc nabyl, to powiedzialam o tym na forum, ale juz bardzo
          zaluje, za kazdym razem powstrzymuje sie przed chwaleniem, ale to jest
          silniejsze ode mnie, pewnie dlatego ze jestem matka i duma mnie z tego powodu
          rozpiera.
          no i przy okazji obserwuje jak bardzo chlonny jest umysl takiego dziecka, duzo
          bardziej od mojego umyslu, lapie wszystko ze sluchu i obserwacji, szybciej niz
          ja gdy wkuwam slowka angielskie.
          generalnie mnostwo czasu spedzamy na rozmowach, praktycznie gadam do niego caly
          czas. kazde dziecko ma inne potrzeby, inaczej sie bawi i do tego nie trzeba byc
          pedagogiem by to zaobserwowac, mojego malego niewiele interesuja zabawki ze
          sklepu, chce siedziec na moich kolanach i przegladac ksiazki. moze dla niego era
          zabawek nadejdzie w innym momencie niz u innych dzieci
          • shemreolin Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 16:38
            No właśnie... ja nie rozumiem o co ten szum. To tylko literki, dziecko się
            cieszy, podoba mu się zabawa w literki, to po co od razu wpadać w taki ton. Niby
            żadna z "przeciwniczek" nie mówi wprost, ale poczułam się trochę urażona
            niektórymi tekstami. Tak jakbym chciała na siłę dziecko przykuć do nauki żeby
            zabłysnąć. My się w te literki bawimy może 15 minut dziennie. Potem są inne
            zabawy, równie fascynujące, jak te, które zostały tu wymienione.

            Skoro dziecku podoba się pokazywanie literek i ćwiczenie ich wymowy to dlaczego
            mu tego zabraniać? Bo ktoś tak powiedział, że literka jest dozwolona od 5 roku
            życia? Bo to nie ma sensu? Sens jest, bo to jest zabawa i tyle. A zabawa jest
            teraz najważniejsza.

            Taki durnowaty i błahy temat, a jakaś dziwna atmosfera się zrobiła.
            Jak nie chcecie pokazywać dzieciom literek to nie, ale nie dawajcie do
            zrozumienia mamom, które bawi taka forma spedzania czasu z dzieckiem, że maja
            niezdrowe ambicje i męczą swoje dzieci nauką.
    • kalipowa Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 22:22
      no to ja jeszcze z wytlumaczeniem. Jasiek traktuje to jako zabawe. Nie
      interesuje go jak robi kaczka czy jak robie kon. Ale jak widzi literke to sam
      mowi np mama i pokazuje mnie i na M. I czeka na oklaski. I tak samo z cyferkami.
      Zawsze mu opowiadalam, ze to jest 7 a to 8 i sam cwaniaczek zapamietal.

      Mysle, ze przesadzacie z pietnowaniem tych, ktorych dzieci znaja literki :-) To
      cwiczenie dla mozgu, pamieci jak kazde inne. (w przypadku mojego dziecka - ktore
      niechetnie mowi - a w zasadzie mowi tylko mama, tata, baba i bam bam - to
      ciekawa zabawa)
      • kristin4 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 22:57
        Dziewczyny nie napadajcie na siebie, przecież chyba nie o to chodziło dziewczynom:))

        Każde dziecko jest inne, jeden lubi gruszke a inne pietruszke

        Moja np uwielbia skakac na trampolinie i moze to robic bez konca no i taniec:)
        na literki nie ma czasu:) jest w ciagłym biegu, no a po tatusiu uwielbia wszytko
        co ma silniki, codzinnie zalicza jazde na quadzie albo motorze ewentualnie
        skuterze śnieznym, oczywiscie z rodzicami:)
        No i mam urwisa w spódnicy:)

        Pozdrawiam:)
    • yvonne79 Re: Uczę Oskarka literek :) 17.02.09, 23:50
      Ja nie uczę Emi literek, bo na to nie wpadałam, bo ona o nie nie pyta. Emi dużo mówi i woli opowiadać, co widzi na obrazkach, naśladować zwierzęta i pewnie dlatego do głowy mi nie przyszło, żeby pokazywać jej literki. Nawet mamy takie piankowe, jak Lilka, ale Emi się nimi bawi lub je gryzie ;-) Poza tym uważam, że to za szybko na naukę literek i cyferek. Co innego, gdy dziecko jest ciekawe i samo o nie pyta. U nas inne zabawy są na topie, ale to pewnie wszystko zależy od upodobań dziecka i rodziców :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka