Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię?

19.02.09, 20:02
W sumie pomysłów mam tysiąc i planów, marzeń też. Zawsze chciałam mieć swoją
restaurację ale to już ho, ho. Jak na razie chodzi mi po głowie pewien plan. Z
mojej aktualnej pracy nici bo moje stanowisko jest w likwidacji a zawsze
chciałam być na swoim. Jak na razie jestem oczywiście na etapie biznes planu w
głowie ale zawsze można pomarzyć. No i moje pytanie czy któraś z Was może sama
albo zna kogoś kto prowadzi kawiarnię? Chodzi mi dokładnie aby się dowiedzieć
co potrzebne jest do założenia takiej, pozwolenia, Sanepid itp. no i koszty.
Mim pomysłem jest założenie kawiarni przyjaznej dziecku (z placem zabaw) z
dodatkowym miejscem, gdzie prowadzone by były dla dzieci i rodziców dodatkowe
zajęcia typu rytmika, angielski, szkoła rodzenia, ćwiczenia po porodzie itp.
Wiem, że tu najważniejsze będzie miejsce, głównie znalezienie takiego o
odpowiedniej powierzchni (dużej) i lokalizacji no i oczywiście kasa bo tej
akurat nie mam. Super rozwiązaniem byłoby znalezienie domu (lub wybudowanie),
w którym byśmy mieszkali a cały parter byłby przeznaczony na działalność ale
to jest oczywiście nierealne bo kredytu nam by nikt nie dał no i musiałoby to
być położone w dogodnym miejscu a wiadomo, że nieruchomości w centrum miast są
koszmarnie drogie.
Ale myślami już tam jestem.
    • sylpal13 Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 19.02.09, 21:33
      ja nie znam, ale pomysł super
      • f3f Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 19.02.09, 21:35
        Kamila z naszego forum ma kawiarnie, nawet miałyśmy u niej spotkanie :)
    • lipiec_2007 Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 19.02.09, 21:39
      jedna z naszych mam prowadzi kawiarnie.

      ja tez pare dni temu poznalam nowa kolezanke w pracy, ktora
      otworzyla kawiarnie. ale to franczyza.

      pomysl fajny, ale rozmach masz tez duzy.
      • dmgr Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 20.02.09, 19:45
        W tym największy problem, że ja za dużo chcę i nie wiem jak się ograniczyć (tj.
        z czym) bo kasy nie mam nic. Pewnie nic z tego nie wyjdzie ale do wiosny
        chciałabym chociaż jakoś sobie to poukładać, zrobić biznes plan i spróbować
        powalczyć o kasę, u nas w mieście są organizowane konkursy dla osób
        rozpoczynających działalność z nagrodami w postaci kasy i no jest pomoc przy
        całym projekcie, do tego dotacje no i też z PUP ale bym musiała się zwolnić z
        pracy i być bezrobotną a póki co mam wychowawczy, no i zostaje jeszcze szukanie
        inwestora ale to już w czasie kryzysu i ogólnie trudna sprawa.
        • kamila_m_g Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 20.02.09, 21:58
          ja mam... i takie moje pierwsze myśli:
          - z jakiego miasta jesteś? lokalizacja jest najistotniejsza,
          oczywiście jakość produktów również, tylko co po nich jak lokal nie
          wiadomo gdzie
          - najlepiej samemu mnieć umiejętności, kurs baristyczny, latte art,
          lub praca w innych kawiarniach, sieciach
          - proponuję ci się przejechać na najbliższe targi euro gastro w
          warszawie, chyba w marcu
          - sam wybór ekspresu, urządzeń, produktów i najważniejszej - kawy
          trochę potrwa. Nie radzę ci brać ekspresu na wynajem od dostawców
          kawy, bo narzucają niezłe ceny na kawie. Najlepiej jest wziąść
          ekspres w leasing, ale chyba raczej nie dają świeżo otwieranym firmom
          - odwiedź forum prego cafe
          - trochę dużo rzeczy rozpisałaś, trzeba się na coś zdecydować,
          jeżeli znajdziesz mały lokal to jednak może być szkoda robienia
          dużego placu dla dzieci. Zresztą jak już znajdziesz lokal to musisz
          to miejsce dokłądnie poznać, zobaczyć, czy faktycznie będzie dużo
          chętnych dzieci do zabawy. Możesz zrobić wszystko jak w krainie
          jakiejś tam (dla dzieci) ale klient biznesowy, na spotkania
          biznesowe do ciebie nie przyjdzie, głównie rodzice z dziećmi...
          - oczywiście projekt wnętrza jest bardzo istotny, ale to chyba
          oczywiste i nie chodzi mi tylko o rozmieszczenie sprzętów i in. do
          projektu technologicznego
          - musisz mieć taki projekt z pieczątką rzeczoznawcy, potem do
          sanepidu, oni mają miesiąc na rozpatrzenie. Musisz mieć jeszcze
          badanie wody, protokół od kominiarza, poziom głośności wentylacji.
          Zgodę od wspólnoty na prowadzenie takiej działalności i in.

          Pracy w to trzeba włożyć dużo, kasy też...
          Jakby co, pytaj.
          • dmgr kamila_m_g 21.02.09, 19:40
            Dzięki Kamila. Trochę zamieszani z tym jest. Jak na razie trochę słabnę nawet w
            marzeniach. Jeżeli chodzi o doświadczenie niestety u mnie brak, pracowałam co
            prawda na umowę-zlecenie w restauracji przez 3 sezony letnie jako nastolatka ale
            to mi nic nie da (ewentualnie tylko to jak wygląda praca za barem itp. ale też
            się już dużo zmieniło). Myślę, że ten rok i tak odpada jeszcze zanim bym
            wszystko ustaliła no i konkurs na biznes plan jest jesienią. Ja jestem z Gdyni
            więc miasto takie dosyć ale nie myślę o samym centrum bo tam kawiarni i
            restauracji bardzo dużo ale o miejscu "przy centrum", z dobrym dojazdem ze
            wszystkich stron. NO i tam chyba łatwiej o większą przestrzeń no i mniejszy
            czynsz. Jeżeli udałoby się znaleźć miejsce z dodatkową salą na organizację zajęć
            to chciałabym pozyskiwać klientów jednak z określonych segmentów to jest przede
            wszystkim rodziców a nie ogólnie (łącznie z biznesowymi).
            Napisz mi proszę ile czasu zajmuje załatwienie tych wszystkich formalności? Bo
            jeżeli już znajdę lokal to zanim przystąpię do ewentualnego remontu muszę już go
            wynająć na czas trwania całej procedury więc na ile? Kilka miesięcy plus remont?
            Nie wiem, Ty już chyba dłuższy czas prowadzisz swoją kawiarnię ale czy możesz mi
            napisać mniej więcej ile pieniędzy potrzeba na taki start? Oczywiście wszystko
            zależy od poszczególnych punktów ale chodzi mi o to czy to są kwoty rzędu 30
            tys. czy bardziej 100 tys. (chodzi mi to o koszt samej kawiarni).
            Dzięki.
            • kamila_m_g Re: kamila_m_g 23.02.09, 09:10
              Co do detali, to może przejdźmy na zamknięte?
    • dziunia27 Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 20.02.09, 23:10
      ohooo Magda ale pomysł:))
      fajnie
      trzymam kciuki żebyś spełniła Swoje marzenia:)
      no i najważniejsze duuużo klientów!
      bo w dzisiejszych czasach ciężko trafić w biznes który miałby spory
      popyt, ale mam nadzieje że Ci sie uda:)
    • aurinko Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 23.02.09, 09:19

      Magda, cieszę się, że pomysł Ci się spodobał i że planujesz go tak rozbudować :)
      Będę trzymała kciuki za powodzenie planu :) Ja chwilowo odpuściłam, chociaż
      większość mam przygotowane, wrócę do realizacji jak podbuduję trochę zdrowie, no
      i mój plan nie jest aż tak obszerny bo lokal ogranicza jednak sporo.
      • dmgr Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 23.02.09, 19:38
        Ja chyba jednak odpadam. Nie mam siły na to i za duży rozmach. Aurinko mam
        nadzieję, że Tobie się uda to będę do Ciebie wpadać.
    • vera-su Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 23.02.09, 21:56
      bardzo chcę swoją kawiarnię założyć, chociaż historie z sanepidem, które słyszę
      tu i tam mnie osłabiają.
      miałam upatrzone miejsce, zaczęłam pisać biznesplan, ale zrezygnowałam z
      początkiem kryzysu.
      odkładam inwestycję na przyszłość :)
      • kamila_m_g Re: Znacie kogoś kto ma swoją kawiarnię? 24.02.09, 13:18
        Dziewczyny! Głowy do góry, jak się czegoś bardzo chce, to można
        zrealizować.
        Sanepid, to naprawdę nie problem, bo przecież i tak trzeba mieć
        dobry projekt, wszystkie pozwolenia i badania. Po prostu trzeba do
        tego podejść, że to potrzebne i już.;))
        Ja do tego przedsięwzięcia przygotowywałam sie dobry rok.
        A dobór ekspresu, kawy, innych produktów, dostawców. Trzeba się na
        tym znać, by dostawcy nie wciskali kitu i nie rozmawiali jak z
        totalnymi blondynkami...
        Myślcie, liczcie, uczcie się....
        Powodzenia :)))
Pełna wersja