chanastel
22.02.09, 20:38
Miałam dziś do położenia dwójkę:) Tosię puściłam bez pieluchy w
łazience. Rozebrałam młodego i zaczęłam kąpać. Tosia tego dnia nie
zrobiła jeszcze kupki. Czuję że coś mi zaczyna brzydko pachnieć.
Mówię do Tosi, która ma blokadę nocnikową, i kuma o co chodzi ale za
nic nie chce puścić nic w kierunku nocnika, żeby usiadła i zrobiła.
Ona oczywiście lata dalej. Jedną ręką trzymając młodego w wanience
drugą próbuję posadzić Tośkę na nocnik ale ta się wyrywa:) i
wyobraźcie sobie że trzymając ją za rękę tak nią nacelowałam że kupa
z wysokości wpadła prosto do nocnika:)))))))))))))))) czy nie mam
cela???? Nie ma to jak opieka nad dwójką.