Stosujecie KARY dla dzieci-jakie?

24.02.09, 11:45
Widze,ze zaczyna sie etao buntu- dzisiaj postanowiłam wymierzyc (
ale srogie słowo ;) )karę Julkowi, za 150 krotne wchodzenie na stół
i tańczenie na nim -moze i to zabawnie wyglada ale jest
niebezpieczne!
Wzielam go na ręce i zaprowadziłam do naszego pokoju gdzie spimy,
jedyny zamykany pokoj z drzwiami- powiedziałam,ze ma kare i ze
zamykam . Nic innego nie przyszło mi do głowy- stał pod drzwiami
płakał i pukał wołając "kto to : rozmiękczyłam sie oczywiscie-
wypusciłam a Julem z usmiechem siup! i na stół - no to ja znów go
do pokoju i tak 5 razy...
Jakie kary stosujecie w domu?
    • lilka.k Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 11:48
      ostawiam do pokoju lub łóżeczka na chwilę w samotności. To dla nich największa
      kara jak muszą sami siedziec.
      • burdziaa Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 11:51
        moze i ja bede odstawiała go do pokoju ale nie bede zamykac drzwi,
        dzisiaj pierwszy raz tak zrobiłam- tylko skąd bedzie wiedział,ze to
        kara, czesto sam tam siedzi bo lubi....
    • klaudia020707 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 11:53
      Kary? Hmm chyba nie, nie było takiej potrzeby, jak robi
      coś "niestosownego" (nie wiem jak to nazwac:) np. wchodzi na stół
      jak Twój Julek) to wynoszę ja do łóżeczka, ale dla niej to chyba nie
      jest kara bo ona lubi tam siedziec. Czasami jak po nią idę to bierze
      mnie za rękę odprowadza do konca łóżeczka i robi pa pa:)
      Więc póki co kary chyba nie miala, w łózeczku sie wycisza.
    • monikaj21 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 11:55
      Raczej nie
      Jedyna chyba kara to jak mówimy mu że nie wolno czymś rzucać a on
      rzuci - zabieramy tę rzecz
    • aurinko Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 11:56

      Nie umiem karać. Jestem za miękka, serce by mi pękło. Zwłaszcza, gdy zobaczę
      podkówkę albo oczy jak u kota ze Shreka... no wymiękam po prostu. Na szczęście
      rzadko Mała daje nam tak w kość, żeby była potrzebna kara, ale też przyznaję, że
      na wiele jej pozwalamy. Ostatnio kilka razy zdarzyło mi się, gdy Maja płakała
      (ale widać było, że to wymuszony płacz żeby postawić na swoim - zakrywa wtedy
      buzię rączkami i wyje bez łez, zerkając spod rączek czy obserwujemy)
      odprowadziłam ją w kąt i powiedziałam "przytulę jak się uspokoisz". Efekt mnie
      zaskoczył, nie zdążyłam porządnie odejść, a Maja przytulała się zapominając o
      swoim wyciu i powodach takiego zachowania.
    • mimi_mm Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:00
      ja tez zamknelam go w pokoju (narazie zrobilam to raz) ale to po
      wykladzie ktory zrobie na temat tego ze czegos nie wolno. ostatnio
      zadzialalo, jak wyszedl z pokoju pokazal na stol zrobil "no,no" i
      juz na niego nie wszedl :)))
    • ulkadabrowska Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:02
      My sadzamy Brunka w takim 'kącie' w pokoju dziennym (jestem przeciwna tworzeniu
      skojarzenia: mój pokój/łóżeczko=kara), ja siadam na dywanie (więc na jego
      'poziomie'), ale na niego nie patrzę i nie odzywam się. Bruno albo po chwili
      zaczyna się czymś interesować albo przychodzi się przytulic i wtedy robimy coś
      razem.
      Do tej pory działało, ale i też większych problemów wychowawczych nie mieliśmy.
    • atenette Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:06
      Nie stosuje kar, bo nie mam raczej takiej potrzeby. Jedyny wyjatek
      to jej rysowanie kredkami po podlodze - nie moge jej tego oduczyc.
      Mowie wtedy dwa ostrzezenia z krotkim wyjasnieniem dlaczego nie
      wolno, a potem kredki zabieram, a Emi dostaje szmate i zmywa z
      podlogi to co narysowala.
      • ridibunda Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:14
        Ja też raczej nie stosuję kar dla małej, nie ma takiej potrzeby, najwyżej mówię
        nie wolno.
        A z tym rysowaniem i ścieraniem to u nas tak robi starszak, też ma takie
        tendencje do rysowania po drzwiach i stolach, choć już jest duży i dobrze wie,
        że nie wolno. Też potem zabieramy kredki i dostaje szmatę żeby posprzątał -
        tylko w tym kłopot, ze on uwielbia to zmywać... :) I chyba raczej traktuje to
        jak nagrodę a nie karę:)
        • atenette Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:22
          No to tez prawda - Emi tez uwielbia sprzatac :)
    • agatka_1979 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:09
      jak bawi się czymś czym nie powinna - zabieramy. Często wtedy jest
      bunt i płacz taki, jakby ją ze skóry obdzierali ale tłumaczymy że nie
      wolno bo: () No i staramy się odwrócić uwage od tej rzeczy.
      Jeśli robi coś, co jest niebezpieczne mimo tego, że jej powiemy ze
      tak nie wolno bo może zrobić sobie krzywdę, albo robi coś czego nie
      pozwalamy po raz któryś z kolei - sadzamy ją w pokoiku na 1,5min...
      czasem widać że jej się to nie podoba... ale czasami jest tak, że jak
      powiem by tam sama poszła to idzie z uśmiechem, siada i czeka...
    • maadga Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:12
      Stawiam do kąta w kuchni która jest otwarta na przedpokój.
      Napatrzyła się na starszaka i wie że musi tam stać dopóki piekarnik
      nie zapiszczy (dla niej ustawiam na 1min dla starszaka 4min no chyba
      że bardzo nabroi to na dłużej).
      Na początku myślała że to taka zabawa że jak tam stoi to trzeba
      płakać (tak jak starszak) teraz już płacze z żalu że nie może wyjść.
      Może na razie nie załapie że kara to za to że robi coś czego nie
      wolno ale szybko załapie że jak coś zbroi t do kąta.
      Starszak wie że nie warto rozpaczać tylko lepiej się uspokoić (zasem
      potrzebuje naszej pomocy żeby to zrobić) bo się kara wydłuża.
      Zazwyczaj już przed końcem kary przychodzi preprasza i naprawia swój
      błąd.
    • effka_81 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:13
      U nas Oliwka chodzi do kąta za kare, jak wie że coś zle zrobiła to sama tam
      biegnie. Na razie ta kara się sprawdza.
    • olcia.kaktus Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:16
      stosuję jako "uspokajacz" odprowadzenie do pokoju.
      Jak wpada w histerię - odprowadzam ją do pokoju i mówię, że ma się uspokoić, jak
      się uspokoi, może do nas przyjść. Nie zamykam drzwi, a jak mała próbuje wyjść,
      przypominam, że wyjdzie dopiero, jak się uspokoi. I czasem stoi i wyje na progu,
      ale wie, że nie wolno wyjść. Jakby chciała może w swoim pokoju robić, co chce,
      nawet się bawić zabawkami (choć w takiej sytuacji nigdy jej to nie przyszło do
      głowy).
      Gdy się uspokoi, przychodzi do nas, a my zapominamy o sprawie, przytulamy,
      wracamy do poprzednich zajęć, bez przypominania o tamtej histerii.
      Natomiast gdy coś zrobi złego, ale nie histeryzuje - w sposób zdecydowany mówimy
      "nie wolno" patrząc w oczy i przytrzymując na chwilę. Gdy się "opanuje"
      spokojnie, ale stanowczo tłumaczę, że to jest źle, niebezpiecznie i tak się nie
      robi. Zazwyczaj skutkuje. Jeśli nie, powtarzam za każdym razem, gdy powtórzy to,
      czego jej zakazuję.
      Gdy coś zrobi źle podczas zabawy lub jedzenia, jest to przerywane. Wracamy do
      zajęcia dopiero po "pouczeniu". Kolejna powtórka skutkuje całkowitym końcem
      zabawy lub jedzenia.
    • agusiajasia Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:20
      Kary.. hmm.. zabieramy jej coś jeśli np rzuca o podłogę. Jak włazi tam, gdzie
      nie można to ją zdejmuję aż do skutku, chociaż czasami myśli, że to zabawa i
      wtedy trzeba po prostu odejść z nią w inne miejsce albo znaleźć inną czynność,
      ciekawszą.
      Najgorzej jak się drze. Np chce czegoś, a my jej nie pozwalamy, wtedy uruchamia
      swoje struny głosowe. No cóż... po prostu zero reakcji. W końcu jej przechodzi.
      A krzyczy i płacze, o jeny!! Nieraz mam ochotę ją wystawić na klatkę, żeby się
      wywrzeszczała ;)
    • beetaa Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 12:45
      Kar raczej nie stosuje, jak moje argumenty i proby odwrocenia uwagi
      nie skutkuja wynosze Gagatka przy jego glosnym sprzeciwie do jego
      pokoju, w najgorszym wypadku laduje w swoim lozeczku, czego
      najbardziej nie lubi.
    • shemreolin Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 13:00
      Ja staram się dawać kary, każę siedzieć w kącie... tylko, że ja z nim nie
      mogę... to nawet nie że on płacze, tylko się po prostu wdzięczy. Uśmiecha się,
      przekrzywia główkę, wysyła buziaczki. Albo mnie rozśmiesza... ja po prostu nie
      wyrabiam i zaczynam się chichrać, a on już do mnie leci się poprzytulać i jest
      koniec kary. Powinnam go zostawić samego i nie patrzeć na niego, ale ciężko
      tak... zawsze leci za mną i nie czai, że ma siedzieć w kącie i kontemplować złe
      uczynki. :P
      • asuzi Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 13:04
        ma na ciebie sposób ;)
        Moja Zuzia uwilbia kąty więc kara to dla niej żadna, nie stosujemy
        kar, bo nie wiem czy zrozumie. Mówię że nie wolno tego czy tego i
        zajmuję ja czymś innym.
      • patrice7 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 13:11
        Ja jestem zdania,ze kary i wyznaczanie granic w tym wieku naszym dzieciom jest
        potrzebne.
        Oczywiscie na kazde dziecko zadziala cos innego,trzeba znalezc zloty srodek.

        Asiu pomysł z zamykaniem go w pokoju uważam za nietrafiony.Moim zdaniem to za
        zbyt surowa kara.Zresztą Superniania kiedyś mowiła,ze nie wolno karac w ten sposob.
        Odkładanie w jedno miejsce nawet po kilkadziesiąt razy -tak,ale nie zamykanie.

        Kopuje Ci to co kiedys napisalam jak wyglada u mnie.
        U mnie ta metoda to strzal w 10!


        "dlugo szukałam złotego środka na karanie.
        Wczesniej wynosilam mloda do pokoju do lozeczka ,ale widzialam ,ze zle pozniej
        na to reagowala.
        W pokoju mam mala "dziurę" miedzy sciana a szafa, i teraz jak jest niegrzeczna
        tam ja stawiam( w tym samym pokoju)
        Wiec teraz.....Malwina jak wcześniej dostaje ostrzeżenie(za co, dlaczego i co
        sie będzie działo np. "jak jeszcze raz uderzysz mame pójdziesz do kąta za kare".
        Uderzy wędruje i stoi tam przez moment.
        Zadziwiające, proste jak drut i bardzo skuteczne.
        Nigdzie jej nie wynoszę,jest w tym samym pokoju,widzi mnie,ale jestem zla i nie
        patrze na nia i nie odzywam sie na czas kary"

        Po odbyciu kary podchodze do niej, mowie za co miala karę, i ze ma mnie
        przeprosic.Wtedy buziaki i tulenie bez końca:)
        Na początku były smiechy,uciekanie itd.
        A teraz wystarczy ze powiem ,ze idzie do kąta za.... i ona sama tam biegnie .
        Aha zawsze stawiam ją tam z pustymi rękoma.Nie ma zabawek ani nic.Kara to kara:)
        • burdziaa Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 13:27
          Nastepnym razem ( bo pewnie bedzie nastepny...) wyznaczę kare w
          kąciku - ale Julek tez lubi chowac sie po kątach,zeby nie pomyslał
          ze to zabawa. Zobaczymy, poki co to grzeczny jest :)
    • klarysa007 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 13:49
      Niedozwolone rzeczy zabieram - najpierw tłumacząc czemu.
      Gdy zrzuca dekoder - ostatnio to wymyśliła :( - wyłączam tv i nie ma muzyki ani
      bajek.
      Poza tym Młoda łobuzuje na tyle grzecznie, że wystarczy zmienić ton :D
      • chanastel Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 14:33
        No ja dzisiaj musiałam Tośkę ukarać. Zamknęłam ją na chwilę w
        łazience ale to nie jest dobre rozwiązanie bo nie chcę żeby się jej
        źle kijarzyła, ale musiałam szybko zareagować. Była u nas kolezanka
        z roczną córeczką i niewyspana Tosia była już lekko sfrustrowana tym
        że ktoś bawi się jej zabawkami i parę razy odepchnęła Martusię i
        pociągnęła ją za włosy. Po kilkakrotnym "nie wolno" nie było efektu.
        Jak wytłumaczyłam i zamknęłam dosłownie na pół min i powiedziałam
        żeby tego więcej nie robiła. Zrobiła Marcie cacy i już się więcej
        nie powtórzyło. Ale nie wiem czy to nie przypadek. Muszę pomyśleć
        nad kątem bo widzę że ma charakterek ta nasza córcia
        • uczula Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 18:05
          no u nas tez jest charakterek.
          ja go odsuwam od siebie...ale nawet to nie skutkuje...
          np:
          bije mnie, no to mowie ze nie wolno i odsuwam.
          a gdy sie wyplacze troche - pozwalam wejsc na lozko(TAK JAK wczoraj bylo) a on
          sie naprzod przytuli a pozniej mnie walnal.
          no to znowu - i tak z 5 razy!!!
          w koncu wywalilam go za drzwi, stoi iwyje, tata po niego poszedl to taki byl
          obrazony ze sie polozyl na jego ramieniu, a nie przytulil...
          ciezko:)
    • lee_a Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 14:54
      u nas chyba jedyną i największą karą jest "nie przytulę cię dopóki się nie
      uspokoisz". Jak jej czegoś zabraniam a ona z premedytacją i patrzeniem w oczy
      to powtórzy (i to nie po raz 150 ale po raz drugi) to tłumaczę bardzo stanowczo,
      że nie wolno. Widzi, że ja się nie ugnę (bo nigdy jeszcze się nie ugięłam) i
      ryczy ze złości ale jednocześnie chce wyegzekwować pozwolenie i włazi na mnie,
      żeby się przytulać. Nie odpycham jej, ale też nie przytulam, mówię, że jak się
      uspokoi i przestanie płakać to będziemy się przytualać i będzie buziak na zgodę.
      Siada wtedy sama na podłodze i krzyczy ze złości. Po chwili się uspokaja i
      przychodzi się przytulić. Mówię wtedy, że teraz się przeprasza i daje buziaka na
      zgodę i jeszcze raz przypominam za co była ta awantura. A za co bywają? Za
      uderzenie mnie łopatką, za ściąganie okularów i próbę rzutu nimi na podłogę, za
      podchodzenie do kuchenki i odkręcanie pokręteł (nic złego się nie stanie bo te
      od gazu są niedostępne, ale chcę żeby wiedziała, że to niebezpieczne.
      No to by było na tyle. Myślę, że na razie starczy. Kary typu wstawianie do
      łóżeczka zaryczanego dziecka do mnie nie przemawiają - łóżeczko ma być miejscem
      wyciszenia i ukojenia, miejscem bezpiecznym a nie kojarzyć się z karą i płaczem.
      To samo zamykanie w "swoim pokoju" - ja chcę, żeby Ania umiała i lubiła być w
      swoim pokoju a nie kojarzyła go z "klęczeniem na grochu". Jak będzie potrzeba to
      wprowadzę "karną poduszkę" ale na pewno nie w jej pokoju.
    • a_beatle Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 19:55
      Wiesz co, ja na razie nie widzę potrzeby stosowania kar. Wyznaczanie granic,
      zakazywanie pewnych rzeczy, tak, ale kar nie ma u nas. Nie wiem, może to kwestia
      temperamentu Mai? Jak coś przeskrobie, to zazwyczaj po mojej minie i uwadze typu
      "nie wolno", "nieładnie postąpiłaś" wie, że zrobiła coś nie tak. Ma wtedy taką
      minkę.... pełna skrucha, serce mięknie. Z przyjemnością ją chwalę, jak widzę, że
      pamięta, że czegoś nie wolno:-) Na razie działa:-) A w przypadku histerycznego,
      nieuzasadnionego płaczu, staram się nie reagować, czekam przy niej, aż się
      wyciszy, albo wyciągam ręce, żeby przyszła się przytulić.... Jakoś nie mam serca
      do kar, nie mogłabym zamknąć jej w pokoju, czy w łazience.... Kiedyś pewnie
      będzie potrzebne takie karne miejsce w domu, ale na razie nie ma potrzeby.
      • kristin4 Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 24.02.09, 21:48
        Nie stosuje zamykania w pokoju bo raz próbowałam tak zrobic
        widziałam że było to dla niej cos strasznego, ale kąt stosuje w
        salonie żeby widziała mnie i sama juz wie że jak źle robi to będzie
        kąt oczkami do sciany:) zabawnie to wyglada. Ona wie że wtedy musi
        tam postac i później p[rzeprosic (przybiega przytula sie daje
        całuska i na pytanie czy będzie grzeczna odpowiada TAK.)
        • kamila_m_g Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 25.02.09, 14:52
          Moje niby takie grzeczne dziecko zaczęło się buntować, tak na
          początku myślałam... Trochę się to nasiliło w związku z chorobą, ale
          teraz łagodnieje. I jak tak sobie przemyślałam jej poczynania, to
          przestałam się dziwić, ona po prostu ma silny charakter i jak coś
          jej nie odpowiada (raczej chodzi o racjonalne sprawy, czyli np. ktoś
          nie respektuje jej NIE na jedzenie, powiedział, że coś będzie a jest
          co innego) to to okazuje. Trzeba to wszystko wyczuć, ja już po mału
          zaczynam wiedzieć co zrobi- chyba ma charakter po mamusi.
          Acha, sama z siebie w ramach wyciszenia idzie do łazienki i siedzi
          po ciemku np. na podłodze. Chyba częściej chodzi o wyciszenie się,
          dlatego ten kąt jako kara bardzo dobrze sie sprawdza.
          Jeszcze trochę ją poobserwuję i będę wiedziała co innym przekazywać,
          by zrozumieli zachowanie tego diabełka jak to mówi mój mąż....
    • ri.ka Re: Stosujecie KARY dla dzieci-jakie? 25.02.09, 18:07
      u nas kara jest wprowadzana jak A. krzyczy lub histeryzuje
      a robi tak jeśli mu się czegoś zabroni np.rzucać zabawkami

      a jako karę stosujemy wyprowadzenie na korytarz gdzie zostaje sam
      (mówie mu też że jak chce krzyczeć to wolno tylko na korytarzu)
      wolno mu wejśc do pokoju jak się uspokoji i przestanie krzyczeć
      gdy przyjdzie biorę go na kolana mówie ze nie wolno robić tego czy
      tamtego i proszę o buziaka na przeprosiny

      wydaję mi sie ze A. postrzega to jako karę bo jak zaczyna krzyczec i
      mówię 'że ma iść na korytarz'
      on często mówi 'Nie' przestaje krzyczeć i przychodzi się przytulić
      nieraz jak jest zły i zaczyna krzyczeć to sam wychodzi na korytarz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja