anikag
26.02.09, 14:35
Niedawno urodziłam synka, Beniu został starszym bratem. Podczytuje Was nadal regularnie, raz na tydzień hurtowo, na pisanie niestety nie mam czasu:( ale wiem, ze jestescie skarbnicą wiedzy, więc może któraś mi pomoże...
Małego postaowiliśmy nazwać Wincent- przez W i bez Y na końcu. Mąż dziś poszedł do USC i nie chcieli mu zarejestrować takiego imeinia. Pani powiedziała, że może być Wincenty albo Vincent, albo (o zgrozo) Vincenty!. Wincent- wg nich nie ma takiego imienia. Nie chcieliśmy przez V- zreszta w polskim alfabecie nie ma przecież V. Wincenty trochę tak starodawnie brzmi, i mniej się nam podoba (choc to tylko jedna litera, ale zmienia brzmienie). Szukam teraz w necie i widze, ze nie ma konkretnych przepisów, są jedynie zalecenia dla USC. Mąż niestety zarejestrował małego jako Wincenty, ale ja jutro się tam wybieram i nie wiem, na uszach stanę, ale zmienią to imię na takie jak ja chce nadać dziecku, a nie, że nie mogę, bo nie ma. Nie będą mi mówić jak mogę nazwać dziecko! Wrrrr jestem taka wściekła, juz się pokłóciłam z mężem, że nie umiał się wykłócić i nic zrobić:(
Może któraś miała taką sytuację z imieniem, a może ktoś wie jakie są przepisy i czy jak pani mówi, że nie ma takiego imienia to ja muszę posłusznie stosować się do tego co pani mówi... wrrr
Kurka, jedni mogą sobie nazwać dziecię Xawier czy isaura i problemów nie ma wrrr...