dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... ?

01.03.09, 22:54
... innymi dłuższymi wyjściami? Dla mnie to nie problem nosić nocnik, ale
qrcze jak Wy sobie radzicie? U nas czasami jest tak, że jak wyjdę z domu na
spacer plus parę spraw załatwić to nas nie ma nawet i 6 godzin. Rozumiem
latem, wtedy pod krzaczek, a teraz?
No jak? :)
    • azbestowestringi Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 02.03.09, 00:44
      wszedzie bralam nocnik, najwiekszy tron z calej kolekcji, bo na
      skladanym szefowa siadac nie chciala. mlody jeszcze popyla w
      pieluchach i pewnie jeszcze z rok bedzie chodzil ;)
      kup nocnik z dziurka do wieszania - wygodnie sie wozi na raczce w
      spacerowce ;) wersja pod krzaczek nigdy nie wchodzila w gre, bo mi
      sie to kojarzy z pijusami, co w bramach sikaja, no bo co tam ;p
      • f3f Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 02.03.09, 07:20
        azbestowe - a co poźniej z zawartością nocnika? też pod krzaczek? ;)
      • ulkadabrowska Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 02.03.09, 09:32
        a jak jest zimno? wiedziałaś na jak długi spacer możesz wyjść, czy tez brałaś
        nocnik i sadzałaś w parku na mrozie... ?
        Qrcze, albo my zbyt mobilni jesteśmy, okropne wiercidupki, albo to jest
        niemożliwe, albo ja mam zbyt ubogą wyobraźnię...
        Tak już bym chciała Brunka odpieluszkować, ale chyba poczekam na cieplejsze dni...
    • qwoka Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 08:09
      mnie właśnie przerażaja spacery jak zaczne odpieluchowywac małą. Nie
      wyobrazam sobie chodzic wszedzie z nocnikiem... nagle małej zachce
      sie siku(lub co gorsza coś wiekszego) i co? stawiam nocnik na
      chodniku i mała się załatwia? Nie wiem, jakos mnie przeraża to
      wszystko
    • zabka11 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 08:19
      Sorry, ale pomysł z chodzeniem na spacery z nocnikiem, to jakiś
      żart, nie? bo pierwszy raz słyszę?????!!!!
      Jasiek jeszcze pieluchowy, będzie ciepło, pielucha odpadnie, i
      zostaną krzaczki, drzewka!! Przecież to dziecko, policja Cię nie
      zgarnie jak pijaka, jak małego wysikasz lub więcej pod drzewem, a
      jak ktokolwiek zwróci uwage, to można sie odgryźć gadką o srających
      psach, w każdym rogu, i zgłowy!!!!

      Ale nocnik? na spacer??? mam powiesic na wózku??/i co on ma chronić
      przed zimnem?, że niby przewieje bez nocnika z nim nie????
      No poproszę o oświecenie, bo jeszcze w życiu nie widziałam mamy z
      nocnikiem na spacerze?:):):), ale to nie znaczy, że tak się nie
      robi, tylko.....to trochę skrzywione;0)...bez urazy oczywiście!
      • gismol77 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 08:35
        Lilla jako wlaściwie bezpieluchowa, na spacery pieluche dostaje, nie wyobrażam
        sobie ściągania kombinezonu, rajtek itp zwlaszcza, że u nas jeszcze
        gdzieniegdzie śnieg lezy. zakladanie owej pieluchy prawie za każdym razem jest
        oprotestowane przez pannę Lillę a po spacerze jest na ogól sucha.
        ale jak bylismy na nartach w sobotę to mimo zalożonej pieluchy jak zbaczyla
        toalet kazala się tam prowadzić czym wzbudzila ogolna sensację - że taka malutka
        i do tego nie mówiąca a do toalety bieży.
        czasem jednak wolalabym, żeby się zsikala w te pieluche i spokoj :)
        ale ni emialam wyboru ona jakoś tak sama się odpieluchowala.
        • patrice7 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 09:03
          Po pierwsze ja tez nigdy nie widzialamm mamy z nocnikiem na spacereze i tez nie
          zamierzam praktykowac.

          Po drugie normalnie za kazdym razem jak czytam o odpieluchowanej Lili to
          najpierw przezywam szok a potem normalnie zazdroszcze:)
          • edzia_79 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 09:10
            tez sie dziwie temu nocnikowi na spacerze :0
            Ola jeszcze w pieluchach jak juz sie ich pozbedziemy na stale bede chodzila z nia po krzakach tak jak inne mamy.
    • f3f Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 09:24
      A ja się dziwie Waszemu zdziwieniu ;)
      Michał to moje pierwsze dziecko i oczywiście wszystko wyjdzie w praktyce ale... tak jak należy sprzątać kupę po psie tak samo należy sprzatać kupę po dziecku i nie widzę w tej kwesti różnicy. To, że inni (czytaj właściciele psów/rodzice dzieci) nie sprzatają nie zwalnia od właściwego zachowania, kupa to kupa i niezaleznie kto ją zrobił jej miejsce nie jest na trawniku.
      Siusiu to co innego i tu "podlanie krzaczka" mnie nie bulwersuje ;)- chociaż jak mieszkałam na zamkniętym osiedlu, na którym plac zabaw i podwórko były na płycie garażowej, na którą nasypano warstwę ziemi (wystarczającą dla trawy i niewielkich nasadzeń) to tam też nie było przyjęte "wysikiwanie" dzieci na trawnik gdyż wszystko w rezultacie wsiąkało w mury budynku.
      • monikaj21 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 09:35
        Ze starszą było tak że się odpieluchowała w maju, więc siusiu było
        właśnie pod krzeaczkiem. Z kupą chyba zwykle jest tak że to się
        jakoś reguluje samo (mi też raczej nie zdarza się zechcieć na
        mieście :) a jak się jest na placu blisko domu to na kupę można
        wrócić (mówię to u dziecku już naprawdę odpieluchowanym a nie takim
        które rodzic chce żeby odpieluchowane było). No i jeszcze jedno -
        moim zdaniem najlepiej pominąć lub maksymalnie skrócić etap nocnika
        i dziecko sedesować. A w torebce zawsze warto mieć jednorazowe
        podkładki na sedes - bardzo przydatne na mieście.
      • zabka11 Re: zgadza się, kupę należy sprzątnąć:) 04.03.09, 11:45
        F3f zgadzam sie i ja ZAWSZE sprzatałam kupsko po moje Gośce, nawet
        worki nosiłam, zbierałam w chusteczki i do wora, a wór do kubła.

        Bo jednym z powodów dla których nie lubię psów, jest właśnie fakt,
        że srają wszędzie, a właściciele mają to w nosie i nie
        sprzątaja...tak, tak wiem, to nie wina psa, przecież do kibla nie
        pójdzie za potrzebą, ale....nic nie poradzę, że psy na tym cierpią;/
        Kiedyś prawie rzuciłam w faceta tym gównem, co jego pies narobił na
        środku chodnika, bo nie chciał posprzątać, policje chciał wzywać:)

        Nawet jak wysikiwałam Gosię, to zawsze odchodziłam jak najdalej
        możliwie, od placu zabaw, to oczywiste.

        Ale noszenia nocnika na spacer, dalej nie kumam;)
        Pozdrawiam wiosennie:)
        PS: we Wrocku tak pięknie, w słońcu cieplusio, że hej!!!!
    • agasar79 Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 19:32
      Co prawda Natalkę dopiero jakieś 3 tyg. temu zaczęłam uczyć siusiać
      do nocnika, no i na szczęście załapało to w 3-4 dni. Więc jak
      wychodzimy na spacer (zawsze blisko domu) na 1-1,5h to idzie bez
      pampersa i jeszcze jej się nie zdażyło "zmoczyć" i gdy chce jej się
      siusiu mówi "siusiu" i idziemy do domu. Nie siusia w majtki nawet
      gdy się bawi, ogląda bajki, śpi popołudniu około 2h itp.
      Tylko Gdy jdziemy na dłuższe zakupy zakładam jej pampersa, no i na
      noc choć wetdy bywa suchy ku mojemu pozytywnemu ździwieniu :)
      Też się zastanawiam jak to będzie wiosną/latem bo już wtedy raczej
      nie będę jej zakładała pampersa na jakieś dłuższe wyjazdy
      np.zakupowe -z nocnikiem na spacery i zakupy jeżdzić nie będę.
    • lilka.k Re: dzieci bez pieluszek - co ze spacerami i ... 04.03.09, 21:18
      Też nie rozumiem tego nocnika. Nie wylazłabym z nocnikiem na sapcer za zadne
      skarby swiata. I co z tego, ze dziecko do niego nasika jak i tak tzreba to wylac
      gdzeis?
      Ja przede wszystkim podczas odpieluchowania pzrez jakis czas nie bede targac
      dziecka wszedzie, a tylko tam gdzie bedzie moglo sie wysikac, lub jak najblizej
      domu zebysmy mogli wrocic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja