zabawy na długą podróż - pomożecie?

04.03.09, 12:06
Jedziemy do Austrii, 9 godzin bitej jazdy nas czeka, plus postoje to będzie ok
10,5 godziny.
mam już dla Brunka:

- znikopis
- teatrzyk na paluszki (moje paluszki :)
- dwa nowe malutkie autka
- kupię ze dwie nowe książeczki

Znikopis dzisiaj schowam, żeby się za nim stęsknił, teatrzyku i autek jeszcze
nie widział.
Macie jakieś inne pomysły?
    • moni_30 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 12:23
      Ja w podróży opowiadam Julkowi bajki, które ogląda w TV (głównie Krecika) i
      których fabułę zna. Podczas opowiadania zadaje mu pytania odnośnie tego co
      wydarzyło się w danym odcinku. Bardzo lubi takie zabawy, bo musi trochę pomyśleć
      i przypomnieć sobie co tam się wydarzyło. Pytania oczywiście są banalnie proste.
      Ale do tej zabawy dziecko musi znać dobrze fabułę (tzn. oglądać po kilka razy tą
      samą bajkę)


      Albo inna zabawa, zaczyna się tak: była sobie mała kurka, która zgubiła swoje
      jajeczko. Idzie, idzie dróżką i nagle spotyka (i tu wymieniamy wszystkie
      zwierzątka jakie przyjdą nam do głowy, oczywiście nie na raz tylko po kolei).
      Kurka pyta np: ko ko piesku nie widziałeś mojego jajeczka, a piesek na to: i tu
      dziecko musi dokończyć (tzn powiedzieć, jak dane zwierzątko "mówi"). Można tą
      zabawę wałkować w nieskończoność (tzn dopóki nam się zwierzęta nie skończą) a
      końcówkę wymyślić wg własnego uznania.

      U nas tego typu zabawy są bardzo przez Julka lubiane i mogą go zająć nawet na
      godzinę:-)
      • patrice7 moni 04.03.09, 12:39
        zartujesz chyba ze Twoje dziecko bawi sie w takiu sposob i rozumie co Ty tam
        pleciesz??!!!
        • f3f Re: moni 04.03.09, 12:55
          pati nie sądzę by moni żartowała :)
          Michał co prawda mówi tylko kilka słów ale jak mu opowiadam bajkę o czerwonym kapturku to zawsze z pewnym wyprzedzeniem mówi "aja" - czyli jajka, że są w koszycku dla babci i "auuu" że wilk się pojawia ;)
          • patrice7 Re: moni 04.03.09, 13:00
            No co wy???! Buuuuuuuuuuuuuuuu
        • moni_30 Re: moni 04.03.09, 13:07
          Pati, ale mnie rozbawiłaś tym "pleceniem":-)
          Ja nie zadaję mu pytań typu "i jakie krecik podjął działania prewencyjne aby zapobiec katastrofie ekologicznej?", tylko "co krecik zobaczył w jeziorku?" a on znając fabułę odpowiada "plum, plum" czyli rybkę, albo "kto uratował zajączka przed złym liskiem?" a Julek mi na to: "ka" czyli krecik. I trzeba zaznaczyć, że on każdy opowiadany odcinek zna, bo wałkuje Krecika od pół roku, dzień w dzień.
          • patrice7 Re: moni 04.03.09, 13:34
            Ta na pytanie co krecik zobaczyl w jeziorku pewnie otrzymalabym odpowiedz nie ma:D
            To oczywiscie przykladowe pytanie i przyjladowa odpowiedz ,ale ma to na celu
            pokazanie ,ze na pewno nie otrzymalabym logicznej odpowiedzi:D

            Ahhh ten Julek

            Z tym plecieniem to oczywiscie tak zartobliwie
            Odczytalas mojego maila o Teletubisiach?:D
            • moni_30 Re: moni 04.03.09, 13:45
              O tym jak Malwa na nie zareagowała? Czytałam, czytałam. Może później jej się
              spodobają. Mój Julek też ma takie bajki, których się boi (np Strażak Sam, nie
              wiedzieć czemu?). A może przegrać Ci dla Malwy Krecika? Julek uwielbia krecika.
              Już nie mogę się doczekać, kiedy mu się znudzi. Choć powiem szczerze, że już
              wolę jak "męczy" Krecika, niż Teletubisie;-)

              • patrice7 Re: moni 04.03.09, 13:54
                ojj nieszybko jej przejdzie,puscilam ostatnio tak niby sobie wiesz ona biegala
                po pokoju nie patrzac, zerknela i zobaczyla TYLKO!!jak sloneczko zaczyna
                wschodzic no i sie zaczelo, wrzask ,histeria placz i ucieczka do pokoju ;/

                Hm na razie od 3-4 mies wciaz ogladamy JEDEN odcinek Dobranocnego ogrodu ,bo
                wiecej nie ma na You Tubie;))
    • monikaj21 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 12:25
      Kochana, już jesteś nieźle zaopatrzona :) My dawno nie byliśmy w tak
      długiej podróży, więc nie mam zbyt wielu pomysłów ale jak chcesz coś
      jeszcze to ja bym wybrało coś przy czym dziecko może 'majstrować',
      np tego typu

      www.allegro.pl/item549881886_kolorowe_swieta.html
    • zorkaa Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 12:25
      ja zwykle śpiewam, albo opowiadam wierszyki i tymek dopowiada
      słówka. to go najbardziej cieszy. i jeszcze zgadujemy marki
      samochodów. nie wiem jak brunek znosi jazdę autem, ale ja bym chyba
      była wykończona jak po tygodniu wykopków:)
      powodzenia
      • ulkadabrowska Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 12:44
        e tam, my jesteśmy twardzi zawodnicy i wprawieni w bojach.
        cały sekret polega właśnie na dobrym przygotowaniu się, wsadzeniu dziecka do
        auta w dobrym humorze i na maksa wykorzystywaniu czasu na odpoczynek, kiedy
        młody śpi (w aucie).

        wasze pomysły są super! ja myślałam też, żeby kupić:
        www.allegro.pl/item562730697_swietliki_mix_8kolor_100_szt_chemiczne_swiatlo.html
        na dzieciatych imprezach się sprawdzają ;)
        • monikaj21 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 13:01
          Ula, dzięki za linka do świetlików! Moja córka kiedyś dostała coś
          takiego (jeden duży świetlik) i to była naprawdę super atrakcja.
          Myślę że to ich jescze bardziej zachwyci - na pewno kupię :)
    • olcia.kaktus Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 12:31
      na długą podróż mamy:
      Mini-laptopa, który świeci przyciskami - bardzo przydatne, gdy jest już ciemno i inne zabawki nie są już widoczne
      telefon-słuchawka, gadający
      książeczki
      pacynki (obowiązkowa pszczoła, miś)
      oraz przytulanki - miśki, z którymi sypia.
      Młoda ma to do siebie, że jeśli jej powiem - teraz śpimy, przytula misia, zamyka oczy (czasem widać, że na siłę) i udaje, że śpi. Po kilku minutach naprawdę zasypia.
      poza tym śpiewamy piosenki, mówimy wierszyki, opowiadamy, co widać za oknem.
      • kristin4 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 13:03
        Swietny wątek własnie w tym miesiącu wybieramy sie do babci która
        mieszka 350 km od nas, też boje sie tej drogi bo mała nie
        przyzwyczajona do długich tras, napewno skorzystam z Waszych rad.

        Aha jesli chodzi o te świecące cuda to uwazajcie ja słyszałam że ta
        substancja w srodku jest szkodliwa jeśli dziecko by uszkodziło
        zabawkę. Ale nie wiem czy to prawda.
        • olcia.kaktus Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 13:12
          świecący laptop w środku ma żarówki - no pewnie szkodliwe, jak się je zje ;)
          Ale tobie pewnie chodzi o rzeczy fosforyzujące, ale takich raczej nie mam i
          staram się nie mieć z nimi styczności.
          • kristin4 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 20:48
            ha, ha, nie miałam na myśli laptopa tylko laski fosforyzujące:))))
        • burdziaa Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 13:16
          O to my tez zaprawienie, ok 11 godzin zazwyczaj zajmuje nam podróz
          do rodziców w jedną strone. Julek poki co znosi dzielnie, czesc
          drogi ( w godzinach swojej drzemki ) przesypia- robimy 2 dłuzsze
          postoje,zeby sie wybiegał. Mamy ksiazeczki, najlepszym przyjacielem
          jest ukochany piesek- Julek sciska go, gryzie, mowi do niego,
          obwąchuje- bawią sie swietnie. Mam zawsze picie, tez go zajmuje na
          dłuzszy czas .Jakos do tej pory nie potrzebował szczególnej
          animacji, na pewno warto miec małe zabaweczki przy sobie.
    • lilka.k Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 14:41
      ja mam pomysł. dvd samochodowe. my na bank kupimy. moi zle znosza dluga podroz,
      ja przez to żle znosze i wszyscy sie meczymy. na razie tylko nie moge dojsc do
      porozumienia z Piotrem. On chce ekran jeden przy sufiucie, ja chce 2 w
      zaglowkach. nie jest to takie drogie jak mi wise wydawalo. POtanialo.
      • lilka.k Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 14:47
        aha, wszelakie zabawy działają na chwilke. A ja mam chorobe lokomocyjną i nie ma
        szans bym z nimi ksiązeczki oglądala. Nie moge skupiac wzroku na czyms w aucie,
        musze sie patzrec na droge. U nas z tym ciężko, wiec u nas mam nadzieje, ze sie
        sprawdzą bajki na dvd, choc pewnie tez to rozwiązanie na moment. nie wiem co
        poradzic...
    • agusiajasia Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 14:50
      Właśnie miałam pisać o dvd samochodowym.
      My idziemy na łatwiznę i jak juz wszystko się znudzi włączamy dzieciom bajki. Np
      Zakochanego Kundla. Uwielbiają ją.
      Każde dziecko ma swój mały monitorek na którym ogląda bajeczkę i jest spokój :)
      • ankas4 Re: zabawy na długą podróż - pomożecie? 04.03.09, 19:42
        Kupcie odtwarzacz na filmy DVD, TO JEST GENIALNE, naprawde i przyda sie w
        pozniejszym wieku, bez wzgledu na przekonania dootyczace ogladania przez dzieci
        telewizji - wszyscy ktorzy sprobowali dvd w ppodrozy sa zachwyceni, my sami
        sprawdzilismy na Tymku jak lecielismy na Kubę- genialne!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja