Ceny w sklepie jak tu zyć :-(

05.03.09, 11:11
Poszlismy z juniorem na bazarek bo w domu puchy zostały a w lodówce
prawie światło. Kupiłam: 0,5kg wołowiny, 0,5mielonego wieprz, 4
białe kiełbaski, 30 piersi z indyka, konserwe, 6 kawałków kiełbasy
do powieszenia, 6 skrzydełek, 5 parówek odtłuszczonych, kostke
białego sera, śmietanę, 20 dag sera żółtego, 30 dag pieczarek, 2
szczypiorki, 5 bułeczek, serek danio, 2 sosy knora, makaron,
paluszki, kg jabłek. Wydałam 140 zł. !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja cię kręce jak tu żyć???? Zakupy starcza mi góra do poniedziałku-
wtorku. Tak bębnią że człowiek powinie się zdrowo odrzywiać: nabiał,
wołowina, owoca, warzywa...
Ale stwierdzam, że to chyba jakiś żart przeciętnego człowieka nie
stać na to. Ja nie jestem biedna bo na chleb zawsze tam jest. Ale i
się nie przelewa nie chodzę nie robię imprs, mam ograniczoną
garderobę, stary samochód. Pomyślałam wracając o tych ludziach
którzy mają jeszcze mniej pieniązków niż ja. Jakoś od poniedziałku
systematycznie "los" leczy mnie z ostatniej mojej depresji :-)
    • a.zaborowska1 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 11:13
      sory za moje błędy ale mam beznadziejnie sztywną klawiaturę :-/
      • dorka3078 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 11:43
        dokładnie biedny musi zapchać się chlebem i polepszaczami ,podzielam
        twoje zdanie że zdrowo i bogato odżywiać się jest coraz drożej a
        półki zapchane są tandetnymi i pustymi kaloriami
        • kristin4 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 11:47
          Zgadzam się z Wami, coś strasznego czasami stoje przy kasie i z
          niedowierzaiem patrze czy aby kasjerka sie nie pomyliła, przychodze
          do domu licze i niestety, brutalna rzeczywistosć....
          Wykonczą nas tymi cenami, a żyć trzeba.
      • 27agnes72 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 12:52
        A ja już się nabijam, że kupiłaś 30 piersi z indyka i masz problem,
        że za dużo kasy? Toż to zapasy na rok ;-) Żartuję.Ja wybieram się
        dzisiaj na zakupy i też nie wiem co najpierw! Jak do tego dojdą
        ciuchy(wszystko za małe), buty dla całej rodzinki i nie wiem co tam
        jeszcze to..........
    • klaudia020707 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 11:56
      a co to znaczy: " 6 kawałków kiełbasy do powieszenia"?
      Masz racje ceny w Polsce są nie normalne w porównaniu do zarobków,
      czy kiedys to sie zmieni:(
      • a.zaborowska1 klaudia 05.03.09, 12:48
        no zwykła kełbasa zazwyczaj mysliwska parzona wieszam na guzdku przy
        kuchni i za parę dni mam pyszną suchą na wiór kiełbaskę :-)
        • klaudia020707 Re: klaudia 05.03.09, 12:55
          Pamiętam taką kiełbasę, u moich dziadków zawsze była jakieś 20 lat
          temu ale myślałam, że te dzisiejsze kiełbasy nie nadają się na takie
          suszenie. Co to był za smak:)
          • a.zaborowska1 Re: klaudia 05.03.09, 21:44
            smak nie ten bo tamte pewnie były bardziej swojskie wyroby ale i tak
            jest dobra. Jak kiedyś wpadli do mnie znajomi i jakoś wyszło picie
            to mi całą kiełbasę z "nad kuchni zjedli" wspominają do dzisiaj :-
            ))) a kanapeczki i przystawki zostały
    • anula_82 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 13:01
      a ceny mięsa przed świętami będą jeszcze wyższe niz teraz :(
      zastanawiam się czy nie kupic teraz i pozamrażać, zawsze taniej
      będzie, a i uniknę kolejek.
      • klarysa007 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 13:21
        Ceny to koszmar jakiś. A przy zmianie pory roku potrafią dobić. Ubraniowo ratują
        mnie lumpexy ale i tak część rzeczy dla Starszaka kupuję nowych żeby gorszy się
        nie czuł.
        A jedzenie "na święta" zwykle staram się kupować wcześniej i mrozić co się da.
        Tuż przed ceny potrafią skoczyć i o 20%.
    • ulkadabrowska Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 13:26
      ja większe zakupy robię raz na dwa tygodnie, z bólem serca zostawiam w kasie
      300-500zł (w zależności ile chemii kupiłam); pieczywo, owoce, warzywa i
      mięso/wędliny kupuję na bieżąco.
      Ceny są masakryczne.

      ale, jak to powtarzał mój M, gdy w wakacje szalały ceny benzyny: 'Ceny rosną,
      trzeba więcej zarabiać'.
      • kogosia Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 16:32
        to i tak nieźle kupiłaś
        ja kupiłam 7 bułek, mleko sojowe, masło zambrowskie, banany, 2 paczki, mambe,
        cukierki werters, 2 wody , 1 sok winogronowy
        i zapłaciłam 60zł

        A co do Świąt to ja nic nie kupuję idę do mamy i do teściowej
    • asuzi Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 16:39
      kochana ja w każdym sklpeie wydaję ok. 50zł,na zakupy wybieramy sie
      3 razy w tyg. do 2 sklepów. więc 2x50x3....
      • uczula Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 16:53
        kurcze - a ja myslalam ze tylko ja tak wydaje...
        ale ceny sa takie wszedzie:(
    • aska90 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 20:10
      A ja się dla odmiany będę czepiać ;)
      Napisałaś:
      >Tak bębnią że człowiek powinie się zdrowo odrzywiać: nabiał,
      > wołowina, owoca, warzywa...
      Swoją drogą, odŻywiać.

      A co kupiłaś? Przede wszystkim mięso. Gdzie w twoich zakupach są warzywa?
      Sezonowe są bardzo tanie, nie upieram się przy pomidorach zimą. 30 dkg pieczarek
      to jednak za mało. Przyjrzyj się może temu, w jaki sposób odżywia się twoja
      rodzina i zmodyfikuj menu zgodnie z piramidą żywieniową. Gwarantuję, że różnicę
      w portfelu odczujesz błyskawicznie.
    • agusiajasia Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 05.03.09, 21:51
      To prawda. Ceny niewiarygodne!!
      Do tego wszystkiego co piszecie dokładam jeszcze podwójne pampersy (dla Frania i
      Zosi). MASAKRA!!!
      Zaraz buty trzeba kupić na wiosnę.
      Na szczęście na ubraniach trochę udaje mi się oszczędzić, bo dla dzieci kupuję
      głównie w second-handach.
      No ale życie, drogo, oj drogo!!
      • patrice7 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 06.03.09, 08:30
        Ja lubie oszczedzac,ciesze sie jak dziecko jak trafiam na promocje (takie
        prawdziwe).
        Generalnie podczytuje forum Oszczedzamy i stamtad wynosze cenne wskazowki.
        Do hipermarketu jezdze srednio raz na tydzien lub dwa. Robie wtedy zapasy.
        W ciagu tyg na biezaco dokupuję mieso,wedliny,chleb i ser zolty.
        Do marketu jade z lISTA,bo bez niej pakuje do koszyka bez opamietania wszystko
        co mi sie "przyda" :)
        Jesli np we ktoryms momencie mam mało gotowki, po prostu robie przeglad szafek i
        "wyjadam" to co mam( makaron+ sos w sloiku ktory stoi itd)
        Powiem wam,ze dzieki temu nmaprawde rachunki zminiejszyly sie znaczaco.
        Wchodzac do sklepu po mleko ,kupuje tylko mleko,nie rozgladam sie bo wtedy na
        pewno jeszcze cos dokupię.
        • dorka3078 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 06.03.09, 08:41
          ja tak jak patrice cieszę się jak coś naprawdę po okazyjnej cenie
          kupię.
          od kilku miesięcy skrupulatnie notuję wszystkie wydatki co do
          złotówki i przez to widzę na bieżąco ile wydałam w danym miesiącu ,a
          o liście do hipermarketu to cały czas zapominam a jest to właśnie
          bardzo ważne,zresztą staram się nie chodzić do hipermarketów tylko do
          mniejjszych typu lidl i biedronka
          • qwoka Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 06.03.09, 09:04
            my od 2 miesięcy tez notujemy wydatki, ale wynika z nich tylko tyle,
            że nie mamy na czym specjalnie zaoszczędzić :/
            Najwieksza kwotę stanowią opłaty stałe(czynsz, prad, kredyt,
            opiekunka, angielski, telefony, internet. itp). A tego co zostaje
            jest naprawdę niewiele.
          • ulkadabrowska Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 06.03.09, 09:34
            my też kupujemy tylko z listą - jak tylko zauważymy czegoś brak wieszamy kartkę
            A4 na lodówce i 'rozpoczynamy listę', skrupulatnie przez tydzień/dwa dopisujemy
            pod hasłami: Bruno/Kot/Nabiał/Ogólnospożywcze/Chemia/Inne, przed samymi zakupami
            weryfikujemy listę i dopisujemy ew. zapasy. Oszczędza nam to czasu - bo mamy
            listę na każdy 'dział' oraz kasy, bo nie kupujemy rzeczy niepotrzebnych.
            Na zakupy jeżdżę najczęściej ja, po pracy, ok 21 - jestem wtedy bardzo zmęczona
            i jak najszybciej chcę wrócić do domu, więc się 'nie pieprzę' tylko szybko
            załatwiam sprawunki.
            Bruno w hipermarkecie był do tej pory tylko raz.
            • klaudia020707 Re: Ceny w sklepie jak tu zyć :-( 06.03.09, 12:17
              Ja też robię zakupy z lista ale niestety zawsze trafia do koszyka
              coś jeszcze spoza listy:( Klaudia od samego początku jezdziła z nami
              na zakupy bo nie było innej możliwości ale efekt taki że lubi zakupy
              i potrafi kilka godzin wytrzymać.
              Ostatnio spożywcze zakupy robię w Tesco przez internet, dostawę mam
              do domu o określonej godzinie, wszystko popakowane, wniesione i
              przede wszystkim mam czas to rozpakiować bo po wspólnych zakupach
              bywa ciężko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja