domatorka.amatorka
24.03.09, 07:52
czyli założenie, że rzeczy pójdą tak źle, jak to tylko możliwe :D
*kiedy bierzesz wózek na spacer-dziecko chce iść na nogach w związku z czym pchasz wózek i ganiasz dzieciaka
*kiedy nie bierzesz wózka na spacer-dziecko już po 10 minutach mówi że bolą Go nóżki i chce do Ciebie na ręce
*jeżeli czekam półtora miesiąca na wizytę u dentysty to minimum 2 z trójki moich dzieci dzień wcześniej się rozchoruje
*jeżeli umawiam się z mężem na romantyczny wieczór z dobrym filmem i lampką wina to nasze DzieckoZawszeUsypiająceO20Godzinie będzie akurat fikać do godziny 22
*jeżeli wysprzątasz mieszkanie przed wizytacją Teściowej to w momencie, gdy otwierasz Jej drzwi domofonem Twoje najmłodsze dziecko rozsypuje na środku salonu dwa kilogramy mąki-zanim przywleczesz odkurzacz malec do mąki dosypie ziemie z kilku kwiatów
*kiedy wychodzisz z dziećmi na spacer i kończysz ubierać najmłodsze to
a/ starszy muuusi do ubikacji a Wy jesteście ugotowani w kurtkach, czapkach szalikach
b/ po przejściu 100 metrów na lazurowym niebie pojawia się mega chmura i w ciągu kilku sekund rozpoczyna się mega ulewa
*jeżeli wychodząc z domu zapomnisz torby z akcesoriami to na pewno Młodszy dostanie biegunki
*jeżeli na odcinku 200m jest maleńka kałuża to Najmłodsze dziecko wytapla się w niej akurat wtedy gdy Ty musisz szybklo odebrać Starszą z przedszkola
*jeżeli Młodszy skasuje mi tego posta zanim go wyślę to już nic więcej mnie nie zaskoczy...
proszę o ciąg dalszy:D