Skutek uboczny robienia kopytek na obiad

25.03.09, 17:17
Skutkiem ubocznym jest zużycie kilograma mąki więcej niż potrzeba i 1,5h zajęcia dla dziecka :)
picasaweb.google.pl/aurinko.gd/Maka?authkey=Gv1sRgCLyCiMOX4t_AIA#5317160185735066882
    • zumali Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 17:35
      A jaka szczesliwa! :DDDDD

      Obie mialyscie zajecie widze :-) 1,5h mowisz? Hmmm.... moze kopytka
      na obiad to dobry plan he he :D
    • ajila32 Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 17:38
      a ja jakoś się nie odważyłam na to by córci powierzyć kilogram
      mąki.. miesza w misce z moją pomocą.. chyba zaryzykuję bo widzę że
      frajda niezła:)
    • a_beatle Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 20:11
      Ale zabawa:-)))) A kopytka to bym zjadła, mniam:-)
    • dziunia27 Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 20:49
      1,5 h zajecia dla córci.. hmm..
      frajda widzę niezła;D,
      ale przyznaj się ile czasu sprzątałaś?;/
      hehee ja bym chyba nie zaryzykowała zabawy z mąką:))
      • aurinko Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 21:24
        Sprzątałam tylko 15 minut :) A przed snem była dodatkowa uciecha jak Mała
        oglądała swoje fotki z mączną zabawą :)
        • joasia83m Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 21:52
          a ja, chorobcia, ani pierogow, ani kopytek lepic nie umiem:(((
          a jesc to i owszem...
          raz zrobilam kopytka, to az wstydzilam sie je pokazac m.
          :)
    • kristin4 Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 22:45
      He, he swietne zdjecie, teraz będziecie jesc kopytka codziennie:)
    • lipiec_2007 Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 25.03.09, 22:50
      u nas tez byla dzis kulinarna zabawa. przy robieniu nalesnikow. na
      szczescie do pelnego szczescia wystarczyla garsc maki i troszke
      wody :)
    • kalinka-pl Re: Skutek uboczny robienia kopytek na obiad 26.03.09, 07:17
      Jak ja zazdroszczę takich dzieci. Moją Oliwię wogóle takie sprawy
      nie bawią. Ona nie lubi dekorować cias, wygniatać, smarować. Szybko
      się denerwuje i nudzi. A ja bardzo bym chciała żeby mi ktoś zrobił
      taki bałagan z kuchni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja