maniulka_25
05.04.09, 21:39
Byłam dzisiaj z dziećmi u teściów. Nawet było sympatycznie, wzięli z braćmi m dziewczyny na dwugodzinny spacer a ja odpoczęłam. Wszystko byłoby fajnie ale zawsze poruszany jest jeden temat... Teściowie uważają że Julka jest "autystyczna" i zacofana w rozwoju. Staram się brać ich peplanie mimo uszu ale boli mnie to. Czy naprawdę każde 20 miesięczne dziecko płynnie mówi po polsku? Julka gada bardzo dużo, ale po "chińsku". Osobiście uważam że ma czas na mówienie...
Gdy pochwaliłam się ma inne zalety : je samodzielnie, od 2 tygodni nie pije z butli mleka, robi na kibelek, ma swoją torebkę, wózeczek i "komórkę", uwielbia się stroić w moje buty i podbiera mi szminkę i krem (AA Oceanic) - to usłyszałam że zabrałam jej dzieciństwo !!! A czy rysowanie, klocki i huśtawka to nie jest dzieciństwo ?
Czy myjąc dziecku zęby robię jej krzywdę ?
Wkurzyli mnie na maksa...