ajila32
12.04.09, 19:44
Ada mi ucieka.. jak jej się włączy to po prostu idzie tam gdzie chce
i nie słucha jak wołam stój, wracaj czy nie wolno.. nie jest karą
złapanie za rękę, ani wsadzenie do spacerówki - nie rusza jej to
wcale; a jak zwiewa to się cieszy..
najgorzej że teraz jestem u rodziców i mają domek nad rzeczką -
wiadomo - boję się (pod koniec tygodnia mąż i tata zrobią co prawda
płotek..)
ALE - jestem w 8 mcu ciąży i nie wiem co będzie jak będę karmić
młodą niuńkę a Ada postanowi w tym momencie uciec za dom i wyjdzie
na ulicę albo cokolwiek innego głupiego.. albo jak będziemy w
Poznaniu i mi ucieknie w stronę ulicy - przecież jej smyczy nie
założę..
jak wyegzekwować posłuszeństwo? poradniki jakieś? superniani złote
rady znacie? bo ja się martwić poważnie zaczynam a bić (czyt.:
traktować klapsem) nie mam zamiaru, bo to moim zdaniem nie
rozwiązanie..