ankas4
21.04.09, 03:37
Dziewczyny , dziecko mi sie zepsulo czy co... Tymek zasypia ze mna lub tatą,
zazwyczaj trwalo to do pół godziny, od 2 -3 tygodni Tymek zasypia godzine,a
dzis rekord 1,5... mozna szalu dostac, wierci sie, rzuca nozkami,przeklada,
glaszcze nas po twarzy ale na dobre zasypia po tak dlugim czasie...
Jeszcze jest jedna zmiana, ze Tymek ostatnio wlasnie od okolo 2,3 tygodni
wstaje okolo 9 rano, wiec naturalnym jest, ze nie idzie spac popoludniu o 12
tylko pada dopiero okolo 14 godziny, spi zazwyczaj z godzine a i tak ma
teraz mega problemy aby zasnac wieczorem...probowalismy go juz klasc pozniej,
ale ludzie wydaje mi sie, ze 21 to odpowiednia godzina na spanie dziecka!
Wiec czy to jakis tylko etap i minie czy tez... moze Tymek przestawia sie na
zupelnie na caly dzien bez spania, bo jak go teraz kladziemy na spanie
popoludniowe wlasnie okolo 14 to tez zasypianie idzie mu ciezko, a z drugiej
strony nie daje jeszcze rady przezyc calego dnia bez spania...i badz tu
czlowieku mądry,...wiem tez , nasze dzieci teraz przezywaja wszystko
podwojnie i dlatego tez nie moga sie wyciszyc szybko i zasnać...ale kiedy to
minie?
Jak jest u Was,ktore/ktorzy usypiacie dzieci?
Pozdrawiam