No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa.

21.04.09, 06:51
Kurwa, kurwa, kurwa jestem w ciązy. Siedzę i ryczę, bo już nie
planowałam kolejnego dziecka. Już się cieszyłam że wychodzę z
pieluch a tu kurwa od nowa pieluchy.
    • dziunia27 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 06:55
      przytulam;(
      niewiem co Ci napisać, bo niechciałaś kolejnego dziecka, ale myslę
      że wszystko sie ułoży i będziesz się jeszcze cieszyć z tej ciąży;)
      trzymam kciuki za powodzenie i wszysstkiego dobrego
      • iwaolej Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:05
        Gratuluję, zobaczysz - opadną nerwy, przyjdzie radość. Zdrowego dzidziusia życzę.

        Trzymam kciuki!
      • lopez32 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:06
        Strasznie mi przykro, ja pewnie też bym tak sypała jakbym wpadła z 4
        dzieckiem, a ile masz dzieci jesli wolno spytac? i co na to maz, wie
        już?
        • ankas4 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:09
          To ja z innej beczki,nie bede Cie Pocieszala ale zapytam;'a gdzie Ty bylas jak
          w ciazę zachodzilas,co?... i zycze aby emocje opadly i abys cieszyla sie z tej
          ciazy!
          • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:56
            ankas4 napisała:

            > To ja z innej beczki,nie bede Cie Pocieszala ale zapytam;'a gdzie Ty bylas jak
            w ciazę zachodzilas,co?...

            No Asia akurat takie "słowa " są zupełnie nie na miejscu.
            W ciązę zachodzi sie , nie tylko z powodu zapomnienia, czy nieodpowiedzialności.
            Czasami po prostu ma się "pecha"
            • bobimax Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:10
              Pati masz racje mielismy pecha. Poprzestawiało mi sie pod wpływem
              stresu i zalatania wkoło zabiegu Kornelii. Bo według wyliczeń nie
              miałam prawa zajść w ciążę. Ale widać stres robi swoje.
            • ankas4 uwazam inaczej, ale wspieram mimo wszystko! 21.04.09, 16:15
              Nie jestem ignorantką,wiem, ze sa naprawde przedziwne sytuacje w zyciu...ale
              poleganie na kalndarzyku ,kiedy tak bardzo nie chce sie zajsc w ciaze jest
              bezsensu...ale pomimo tego,wspieram wierze,ze sie ulozy...
      • kogosia Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:22
        mogę sobie tylko wyobrazic jak się czujesz. Ja nie chcę i nie planuję 3
        dziecka,ale gdyby się przytrafiło ( mam nadzieję ze nie), to będziemy miec 3.....

        Musisz jakoś pogodzic się z sytacja i czekac na ślicznego malutkiego chłopczyczka;))
    • lopez32 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:13
      Już doczytałam, dwie córeczki, musisz ochłonąc, tak jak dziewczyny
      piszą, w życiu tak już jest, że tak naprawdę nie wiesz co cię czeka.
      Nie wiesz tez teraz o tym, że może to najmłodsze da Ci najwięcej
      szczescia i podpory , że za rok nie będziesz sobie mogła wuobrazić
      ze miałoby go nie być.
      Musisz się kochana zdystansować, spróbuj zapomnieć na jakiś czas o
      tej ciąży i nie myślec a za tydzień dwa oswoisz sie z ta myśla,
      zaczniesz planować co teraz, jaką strategię obrać.
      Wiem że to szok, ale człowiek się przyzwyczaja do wszystkiego.
      Pozdrawiam Cie cieplutko, ja miałam miec 1 dziecko, a mam 3.
      Człowiek planuje, a Pan Bóg kreśli.
    • iwaolej Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:21
      Bobimax, jeszcze chciałam dodać. Niedawno sama bałam się, że jestem w ciąży. Nie
      był to szczyt marzeń, byłam przygnębiona. Ale poszukałam pozytywów w całej
      sytuacji. I doszłam do wniosku, iż nowe życie to nie powód do rozpaczy. Nowe
      życie cieszy. Nawet jeśli nie planowałaś, że to życie powstanie.
      Wiem, że co innego pisać co innego być w sytuacji. Ale właśnie tego poranka, w
      koszmarnym śnie pochowałam swoje lipcowe dzieciątko i wstając tylko upewniłam
      się, iż życie jest cudem, i ten cud powinien cieszyć. Więc usiądź, ustal termin,
      mam nadzieję, że nie jesteś z Wrocławia, bo jeśli tak pokrzyżowałaś dziewczynom
      harmonogram ciąż :) i bobimax ciesz się ciesz.....nawet jeśli nie będzie
      najłatwiej, wygodnie, to będzie szczęśliwie.........Powodzenia!
    • zabka11 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:23
      Domyślam sie, że to dla Ciebie wpadko/masakra, ale nie napiszę
      przyko mi, bo to nie rak, ani śmierć w rodzinie...tylko nowe życie i
      powód do radości. Choć mogę sobie wyobrazić, co czujesz. Ja pragnę 3
      dziecka, ale gdybym zaskoczyła, to bym ręce załamała, bo warunki,
      nijak mi nie pozwalają na to, i już pewnie nie pozwolą:(

      Nie wiem jaką masz sytuacje materialną, ale mam nadzieję, że nie
      chciałaś trzeciego, bo już chciałaś nareszcie odetchnąć, i mając
      odchowane dzieciaki, pomyśleć o sobie...w czym nie ma nic złego.
      Ale jeżeli jeszcze brak kasy sie na to nakłada....to dużo trudniej
      się cieszyć...rozumiem. Niestety plany, planami, a życie życiem.....

      Mam nadzieję, że za jakiś czas znajdziesz dobre strony tej sytuacji,
      przytulam mocno i życzę sił na najbliższe tygodnie:)
      • edzia_79 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 07:53
        hej Bobimax nic sie nie stresuj,bedzie dobrze.
        jak emocje opadna inaczej spojrzysz na sprawe i zaczniesz sie cieszyc kolejnym bobaskiem-w sumie nasze lipcowe maluchy w miare odchowane a jak urodzisz malenstwo bedzie mialo prawie 3 latka wiec to juz naprawde duze dziecko,nawet sie nie umeczysz :)))
        napewno za kilka dni napiszesz ze juz wszystko ok i jestes przeszczesliwa czego goraco si zycze

        buziaczki ogromne dla ciebie i nowego lokatora :)
    • maadga Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 08:03
      Może będzie chłopczyk ;) Nie stresuj się, nerwy teraz już nic nie
      pomogą. Jeśli masz ogródek to polecam sekator i wyżyj się na
      drzewkach mnie ostatnio bardzo pomogło.
      • olus-ia80 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 08:05
        Gratuluje ...
        Będzie syn.
        Za 8 miesięcy powiesz nam że jesteś mega szczęśliwa.
    • sylpal13 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 08:10
      życzę ci zdrówka i żebyś jak najszybciej pogodziła się z ciążą, przytulam!
    • ulkadabrowska Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 08:21
      Najpierw Cię przytulę i podam herbatę. Jaką chcesz? Owocową, czy czarną?
      A teraz... głęboki wdech i do dzieła! Trzeba pięknie żyć!
      Inne miałaś plany, nic nie szkodzi, trójka Bąbli pewnie Ci nieraz udowodni, że
      super jest!
      Taki teraz wszystkie mamy etap, że nasze lipczątka się coraz bardziej
      usamodzielniają a my stajemy się bardziej swobodne i wyluzowane.
      Za 8 miesięcy Kornelka będzie już prawie przedszkolaczkiem, samodzielnym,
      radosnym i mówiącym wierszyki :)
      Spędzicie razem w piątkę wspólne wakacje, potem starszaki wyfruną do szkoły i
      przedszkola a Ty z wielką wprawą zajmiesz się Maleństwem, zakochana w nim po uszy.

      A to tego czasu...
      my tu jesteśmy cały czas! Właściwie jest dyżur całodobowy :) I będziemy się z
      Tobą cieszyć i Cię przytulać, jak przyjdzie cięższy dzień.

      Głowa do góry!
    • dagi.ww Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 09:26
      No kofana, dziecko się z kosmosu nie wzięło!!!
      Faktycznie jeśli nie planowałaś to jest zaskoczenie i złość, ale nie przeklinaj
      na nowe dziecko, bo mam nadzieję, że jeszcze będziesz szczęśliwa, że je masz ;))
    • kalinka-pl Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 09:32
      Wiesz, łatwo nam tu pisać ale taka jest prawda, to już się stało i
      niczego już nie zmienisz. Pozostaje zaakceptować ten fakt i pokochać
      to nowe życie. Wierzę, że jest Ci ciężko, mnie też by to przeraziło,
      to w końcu trzeci maluch, ale wyboru w tym momencie innego nie masz.
      Trzymam kciuki za Ciebie. Musisz na spokojnie wszystko przemyśleć i
      na nowo poukładać. A w trudnych chwilach pisz na forum będziemy Cię
      wspierać.
    • qwoka Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 09:43
      powtórze po dziewczynach-emocje opadną, znajdziesz dobre strony i
      bedziesz przeszczesliwa mając 3 dzieciaczków:)
      Ja czasem mysle, że chciałabym "wpaść", bo jak tak z M racjonalnie
      rozważamy temat, to ciągle nie jest odpowiedni czas na nastepne
      dziecko, a pewnie za kilka lat bedziemy sobie pluli w brode, że sie
      nie zdecydowalismy wczesniej.
      A wiec głowa do góry i będzie dobrze! P.s. 3 dzieci to dla mnie
      idealna ilość :)
    • latortura Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:14
      a mi lzy zakrecily sie w oku, bo widocznie tak bylo pisane,
      widocznie jeszcze jedno dziecie wybralo sobie Ciebie na mame i tak
      jak dziewczyny przypuszczaja, byc moze bedzie to Synek i przyniesie
      Ci OGROMNA radosc,

      przytulam mocno,

      no a wlasnie, co na to maz?
      • malea1 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:20
        Ula dobrze napisała. Jeszcze nie raz będziesz wspominać jak mogłaś
        kiedyś żyć bez tego trzeciego maluszka. Dla moich rodziców tez był
        szok jak mama się dowiedziała, że jest ze mną w ciąży, a potem byli
        zakochani i przeszczęśliwi że jeszcze raz mogli się spełnić w
        rodzicielstwie. Głowa do góry wszystko się ułoży.
    • maniulka_25 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:29
      Nic nowego nie dopiszę.
      Wyobraź sobie, że mogłabyś stracić te dziecko ...
      A wtedy je szybko docenisz i pokochasz.
      • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:54
        Bobomax napisałam na gazetowego.
        • bobimax Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:10
          Niestety nie odbieram gaztowego. wyslij mi na agnesk170@wp.pl
          • patrice7 bobimax 21.04.09, 11:17
            Napisalam.
    • narttu Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:41
      nie mowie ze bedzie latwo i nie chce sie wymadrzac ale ciaza to nie
      powod do kurwowania- teraz juz jest po fakcie i trzeba sie z tym
      pogodzic i pomyslec jak sobie poradzic..
      • asia-ch Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:52
        My dorośli podejmując rożne czynności zdajemy sobie sprawę z możliwości ich
        konsekwencji. I każde dziecko ma prawo być witane innymi słowami.
        Gratuluję Ci, nowe życie to dar. Wiedza to Ci szczególnie, którym tego daru nie
        dano. Zobaczysz słońce jeszcze zaświeci.
      • izamig Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 10:58
        Współczuję ale jednocześnie gratuluję, sama nie planuję trójki, ale
        jeśli bym kiedyś wpadła to trudno. Nawet trochę Ci zazdroszczę bo
        uwielbiałam być w ciąży (ale nie w 9 miesiącu) i ta radość kiedy
        jest po wszytkim i dziecko leży na Tobie. Trzymam kciuki. Daj znać
        jak mąż zareagował mam nadzieję, że pozytywnie.
    • beetaa Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:04
      Wytrzyj nos, przetrzyj oczy, glowa do gory, z czasem zaczniesz sie cieszyc z tej
      niespodzianki. A za 8 miesiecy niespodzianka bedzie Twoim najukochanszym
      Malenstwem :) Zobaczysz...
      • a.zaborowska1 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:17
        No to ja napiszę tak...
        urodziłam trójkę mam dwójkę. Życie nigdy nie płynie tak jak byśmy
        tego chcieli. Trzeba się pogodzić z sytuacją i dostosować. Ja bym
        następnej ciązy nie chciała ale to z moich względów zdrowotnych (2
        cesarki, obciążenia psychiczne w traakcie tych 9 miesięcy) ale gdyby
        się zdażyło.... to by było :-) i bysmy się gnieździli na tych swoich
        37 m jak mrówki.

        PS: Dzieci najczęściej te właśnie "nieplanowane" są zazwyczaj barzo
        kochane ;-)

        pozdrawiam
    • lee_a Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:14
      bobimax, ja wiem jak się czujesz, bo ja całą drugą ciążę chciałam cofnąć się do
      25 maja i wziąć pierwszą tabletkę anty a nie wpadać po 16 dniach. Na szczescie
      teraz już mi przeszło, dziewczynki są kochane i cieszę się strasznie, że mam je
      obie. U ciebie to już trzecie, w dodatku nieplanowane. Będzie ciężko, ale
      przecież dacie radę. Trzymam kciuki! Hmm.. jak wyście to zrobili?
      • bobimax Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:16
        Opisałam wyżej. Przez stres sie popierniczyło wszystko. A
        najśmniejsze jest to że ja mam tylko z jednego jajnika, bo drugi
        jajowód zatkany
    • e-ness Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:30
      dlatego bede powtarzac ze NPR JEST DO DUPY, NO CHYBA ZE SIE WŁASNEI
      PLANUJE POWIEKSZYC RODZINE I CHCE SIE WSPRZelic, bo jako metoda
      anty, to raczej nie moze byc zaliczana,

      ja zaliczyłam dwie wpadki, cudowne przekochana i jak przytrafi sie
      trzecia to bede tak samo mocno kochac jak juz obecne z nami.
      jak dowiedziłm sie ze jestem w ciazy z Ksawciem, byłm taka wsciekła(
      na meza oczywiscie;))), ale zaraz mi prezszło . nastepnego dnai
      dumnie głaskałam brzuszek, usmiechałam sie pod nosen i szeptałam do
      mojej fasolki:)))

      Kocham moje dzieci nad zycie i ciesze sie ze los podarował mi takie
      cudowne" wpadki"
      • burdziaa Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 11:51
        Chciałabym napisac-gratuluje, ciesze se razem z Tobą bo nowe Zycie
        to dar niesamowity ale Ty sie dzisiaj nie potrafisz cieszyć, wiec
        zycze Ci spokoju i wiary,ze sie wszystko ułoży.
        • asuzi Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 12:40
          jakby czytała o sobie w listopadzie :). Robienie testu odkładałam z
          tygodnia na tydzień, zrobiłam dopiero w 8 tygodniu ciąży, płakałam
          kolejne 3 tygodnie, a teraz się cieszę i nie mogę doczekać porodu.
          Chwila zapomnienia i bach ciąża, nieplanowana, totalna wpadka,
          najśmieszniejsze że termin narodzin pokrywa się z urodzinami Zuzi :)
          Ale do rzeczy ochłoniesz, przemyślisz i będziesz się cieszyć,
          zobaczysz, a najbardziej jak weźmiesz maluszka na ręce i przytulisz.
          Wszystko się poukłada, i coś czego nie planowałaś, ta wpadka, stanie
          się czymś co przyniesie ci wiele radości. Powodzenia.
          • leluchow1 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 12:44
            Zyczę ci żebyś jak najszybciej zaczęla się cieszyć tą sytuacją choć to pewnie
            nie jest łatwe.
    • klarysa007 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 13:07
      Przytulam. Na pewno w tej chwili wydaje Ci się, że to koniec świata, bo ciąża
      rujnuje wszelkie Twoje plany i marzenia. Nie potrafię zagwarantować, że jutro
      czy za tydzień zmienisz zdanie. Jednak mam nadzieję, że w pewnej chwili
      pogodzisz się z sytuacją, a w końcu pokochasz swoje Maleństwo. A ono w zamian da
      Ci mnóstwo radości.
    • agusiajasia Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 13:29
      Bobimax, otrzyj łzy i nie rzucaj mięchem!!
      Rozumiem, że można chcieć odpocząć, ma się czasami dosyć tego wiecznego
      uzależnienia dziecka od twojej osoby.
      Za jakiś czas ochłoniesz, zobaczysz maluszka na usg, potem utulisz w ramionach i
      już nie będziesz sobie wyobrażała bez niego życia!!! Przypomnij sobie jak
      urodziły się Twoje córeczki, napewno byłaś przeszczęśliwa. Teraz też nie będzie
      inaczej.
      Trójka dzieci to nie lada wyzwanie, wiem coś na ten temat, ale są też piękne
      momenty i dobre strony.
      Głowa do góry życzę spokojnej ciąży i zdrowego maluszka :)
    • agatka_1979 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 13:50
      Przytulam mocno! w sumie tez moge napisać, ze rozumiem Twoja sytuacje
      (tak po częsci, jesli chodzi o "wpadkę" bo w ten sposób po raz drugi
      zostanę juz niedlugo mamą...choroba, antybiotyk i dwa dni przesunięty
      okres)... trochę czasu potrzeba na oswojenie się z tą sytuacją...
      będzie dobrze!
      • dmgr Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 14:32
        Przytulam bo wiem jak to jest (przy drugiej też ryczałam dwa dni) ale potem
        emocje opadają. Ja też nie wyobrażam sobie teraz trzeciego dziecka. Będzie
        dobrze, będzie synek zobaczysz. Oby zdrowy i się teraz nie stresuj.
    • zumali Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 14:59
      Nie bede powtarzac, bo dziewczyny wszystko pieknie napisaly. Mam
      nadzieje, ze jutro juz bedziesz sie cieszyc. Pozostaje mi
      pogratulowac.
    • monikaj21 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 15:42
      Bobimax - mam to samo. Tylko że ja ryczę już prawie 2 miesiące -
      właściwie to już nie ryczę bo nie mam łez. Rozumiem Cię doskonale,
      mam nadzieję że szybciej się z tego wygrzebiesz niż ja - ja nie
      mogę...
      A jak czytam teksty typu ' daj spokój i ciesz się to mam ochotę'
      czymś pieprznąć... Sory
      • monikaj21 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 15:49
        Bobimax, napisałam do Ciebie na priv
    • agasar79 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 16:23
      kochana zobaczysz że wszystko się ułoży i za chwilkę bedziesz się
      cieszyła :) My w czerwcu zabieramy się za rodzeństwo dla Natalki,
      wiem że drugie dziecko to nie trzecie, ale na pewno będziesz
      szczęśliwa - tego ci życzę i dużo spokoju :)
      • malenkie7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 16:39
        a ja mam ochote na Ciebie nakrzyczec. bo Twoj post, dosyć mięsny ze
        tak powiem, swiadczy o tym, ze ta ciąza poki co Cie nie
        uszczesliwia. ktos powyzej napisal juz uwage, pod ktorą i ja sie
        podpisuje - nie wiesz skad sie biorą dzieci? samo sie nie zrobilo
        przeciez...
        co nie zmienia faktu ze masz prawo czuc sie wsciekla, skoro nie
        chciałas juz wiecej dzieci. ale to nie sredniowiecze, jest tyle
        sposobow na skuteczniejszą antykoncepcje.
        zycze Ci, abys ochłonęla jak najszybciej i pokochała tę fasolkę.
        mysle, ze juz ją kochasz.
        • bobimax Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 18:01
          Problem w tym że ja generalnie nie mogę korzystać z żadnej
          antykoncepcji zawierające hormony. Dlatego nie brałam tabletek.
          Spirali też nie mogę a na gumki mam uczulenie.
          A poza tym jak napisałam wcześniej to według wyliczeń nie miałam
          prawa zajść w ciążę. Tylko pewne okoliczności stresowe zrobiły mi
          psikusa.
          • lopez32 Re: kochana, tylko 21.04.09, 20:39
            trzy sposoby naturalne w sumie dają jaką taką "pewność", rzetelne
            mierzenie tempki, ( ja zaniechałam bo wstaje w nocy do dziecka,
            pomiar jest niewiarygodny) + obserwacja śluzu ( pod warunkiem ze
            masz widoczny na zewnatrz) + ewentualnie ból owulacyjny, ale ten
            moze wystapic przed po lub w trakcie jajeczkowania, i nie każda
            kobieta go odczuwa. Piszę to w sumie nie dla Ciebie bo już po
            ptokach, tylko dla młodszych koleżanek stosujacych NPR. Jeśli chodzi
            o odliczanie, ze jak mam 28 dniowy cykl to po 19 dniu jestem
            bezpieczna, to mam z takiego własnie syna, cóz za durna jeszcze
            byłam, zeby wiedziec o wszystkim, owu się przesunęła i tyle, bywa i
            tak, ze masz śluz plodny w 14 dniu np. i wszelkie objawy, a owu nie
            nastąpi z jakis przyczyn, tylko tydzien później. To jest naprawdę
            ruletka, i mogą ją bezpiecznie stosować jedynie ludzie o unormowanym
            życiu a i to nie do końca. Wystarczy jak to mówią stres,
            antybiotyk, nowa praca, zmiana klimatu...albo po prostu palec Boży..
        • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 20:02
          malenkie7 napisała:

          nie wiesz skad sie biorą dzieci?

          Mogłaś sobie darowac pytanie.
          • ulkadabrowska Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 20:15
            Zgadzam się z Pati.
            To przykre. Naprawdę. Absolutnie nie rozumiem takich komentarzy.
            • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 20:26
              Ulka to jest bardzo przykre.
              Dziewczyna dzieli się ze swoim problemem i w zamian otrzymuje, jak dla mnie,
              zupełnie nie na miejscu pytanie.
              Nie rozumiem ,po prostu nie rozumiem...

              Malenkie7 czy Ty uważasz,ze bobimax nie wie czy jak?
              Czy co chciałaś osiągnąć tym pytaniem?
              • agasar79 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 20:41
                też nie rozumiem tych przykrych komentarzy :(
                przecież Agnieszka napisała to pod chwilą jakkiegoś może szoku, może
                potrzebuje pocieszenia, a nie takich tekstów pod wpływem których
                robi się jeszcze bardziej przykro i smutno.
                Przecież nie napisała że nie kocha dziecka lub że chce usunąć, po
                prostu jest w szoku nową sytuacją. Wydaje mi się ciepłą, pomocną i
                odpowiedzialną osobą, więc za "chwilkę" będzie już dobrze,
                potrzebuje tylko troszkę wsparcia.
          • kamsi Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 21:07
            W pełni podpisuję się pod tym, co piszą Patrice i Ulka.
            Zupełnie nie mam takiej sytuacji jak Bobimax, ale doprawdy wystarczy
            ruszyć wyobraźnią i zdobyć się na empatię, żeby zrozumieć, że
            przecież równie dobrze mogłyby ją zawieść inne metody antykoncepcji
            niż NPR. Czy gdyby jej pękła prezerwatywa, to te, które jej wytykają
            nieuwagę, bardziej by jej współczuły?
            • monikaj21 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 21:43
              Dzięki dziewczyny, że to napisałyście bo mnie też wkurzyły te
              teksty - rzeczywiście najlepiej się pomądrzyć jak się ma więcej
              szczęścia. Znam dzieci potabletkowe i pozastrzykowe więc proponuję
              trochę pokory bo kto wie czy kiedyś same nie będziecie musiały
              słuchać takich komentarzy.
          • malenkie7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 22:54
            patrice7 napisała:

            > malenkie7 napisała:
            >
            > nie wiesz skad sie biorą dzieci?
            >
            > Mogłaś sobie darowac pytanie.


            A dlaczego? to pierwsze co mi przyszło do głowy, gdy ktos nie
            zabezpiecza sie podczas seksu i rzuca kurwami na otwartym forum, ze
            zaliczył wpadkę. nie czepiaj sie cudzych komentarzy, zwlaszcza ze ja
            z Twoimi niezbyt czesto sie zgadzam - a sie nie czepiam.
            • ulkadabrowska Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 22.04.09, 05:07
              Ja dalej stoję po stronie Patrice.

              Malenkie7 zadała pytanie czysto retoryczne, WSZYSTKIE znamy na nie odpowiedź,
              więc napisała je jedynie (w moim odczuciu i z tego, co zrozumiałam z objaśnienia
              Malenkie7) po to, by zdenerwować/zdołować/WYKPIĆ Bobimax.

              Jeśli zdenerwowały Cię Malenkie7 przekleństwa, byłoby lepiej, gdybyś konkretnie
              na nie zwróciła uwagę. Jeśli zdziwił Cię brak antykoncepcji (co potem zresztą
              Bobimax wyjaśniła), też lepiej by było gdybyś zapytała konkretnie o tę sprawę.

              Zdanie 'nie wiesz skąd się biorą dzieci?' niczego nie komentuje, nie wyraża
              Twojej opinii ani stosunku do antykoncepcji/przeklinania - wywołało jedynie
              negatywne wobec Ciebie uczucia i zapewne sprawiło przykrość Bobimax (ale nie
              wiem, Aga go nie skomentowała).

              Przejrzałam Twoje posty na ukrytym, Bobimax w prawie każdym Cię wspiera.
              • ankas4 a ja popieram Malenkie7 22.04.09, 05:21
                PO pierwsze teraz to Wy robicie mega afere ,jakbysmy daly prawo wypowiadana sie
                kazdemu tak jak mysli (moze tez w chwili emocji- a przeciez za taki
                emocjonalny post rozgrzeszacie zalozycielke watku...) to byloby po sprawie, a
                tak rozgrzebujecie,męczycie temat, a ulkadabrowska pokusila sie nawet o analize,
                ze malenkie7 to napisala to tylko po to, aby "...zdenerwowac/dolować/WYKPIC
                Bobimax..." ,nie zapedzilyscie sie za bardzo? wiecej luzu i moze wiecej pokory,
                bo glaskac po glowie kazdy potrafi, nie sadze aby bylo cos zlego w tym, ze ja
                zapytalam czy Bobimax nie wie jak sie robi dzieci czy tez, ze Malenkie7
                napisala ,ze chcialaby na nia nakrzyczec...bo zdaje/zdajemy sobiesprawe, ze sa
                rozne przypadki na swiecie ale jesli;
                - mam nieregularny cykl
                -nie moge zabezpieczac sie prezerwatywa
                -nie moge zabezpieczac sie hormonalnie
                to niestety alejesli bardzo nie chce miec dzieci to nie kocham sie w terminach
                zblizonych do owulacji...i nawet jesli cykl jest bardzo dlugi lub wyjatkowo
                niestabilny, kazdy kto choc troszke zna swoje cialo wie kiedy mozna zajsc w
                ciaze , biorac pod uwage wszelkie przesuniecia...
                • ankas4 Re: a ja popieram Malenkie7/korekta bo ucielo post 22.04.09, 05:25
                  PO pierwsze teraz to Wy robicie mega afere ,jakbysmy daly prawo wypowiadana sie
                  kazdemu tak jak mysli (moze tez w chwili emocji- a przeciez za taki
                  emocjonalny post rozgrzeszacie zalozycielke watku...) to byloby po sprawie, a
                  tak rozgrzebujecie,męczycie temat, a ulkadabrowska pokusila sie nawet o analize,
                  ze malenkie7 to napisala to tylko po to, aby "...zdenerwowac/dolować/WYKPIC
                  Bobimax..." ,nie zapedzilyscie sie za bardzo? wiecej luzu i moze wiecej pokory,
                  bo glaskac po glowie kazdy potrafi, nie sadze aby bylo cos zlego w tym, ze ja
                  zapytalam czy Bobimax nie wie jak sie robi dzieci czy tez, ze Malenkie7
                  napisala ,ze chcialaby na nia nakrzyczec...bo zdaje/zdajemy sobiesprawe, ze sa
                  rozne przypadki na swiecie ale jesli;
                  - mam nieregularny cykl
                  -nie moge zabezpieczac sie prezerwatywa
                  -nie moge zabezpieczac sie hormonalnie
                  to niestety alejesli bardzo nie chce miec dzieci to nie kocham sie w terminach
                  zblizonych do owulacji...i nawet jesli cykl jest bardzo dlugi lub wyjatkowo
                  niestabilny, kazdy kto choc troszke zna swoje cialo wie kiedy mozna zajsc w
                  ciaze , biorac pod uwage wszelkie przesuniecia...

                  Uwazam tez , ze nasze posty nie mialy na celu absolutnie urazenie Bobimax, Wy
                  tak latwo rozgrzeszacie innych, ale zeby wyobraznia poszla troszke dalej...oj
                  to nie bardzo...

                  Pozdrawiam, mam nadzieje, ze Bobimax teraz po tej ciazy 1000razy
                  obliczy/przekalkuluje czy moze zajsc w ciaze czy tez nie...i powtorze jeszcze
                  raz wspieram Bobimax w tym ciezkim mysle dla niej czasie.
                  Bo zganienie kogos za cos co juz zrobil nie ma nic wspolnego z tym czy ktos
                  wspiera inna osobe czy tez nie...
                  • ulkadabrowska Re: a ja popieram Malenkie7/korekta bo ucielo pos 22.04.09, 05:48
                    Masz rację, że może za bardzo to roztrząsamy, ale naprawdę to zdanie Malenkie7
                    mnie dotknęło (i tu chyba pies pogrzebany, bo piszę o WŁASNYCH odczuciach w nie
                    swoim poście; jak już pisałam, Aga tego nie skomentowała, więc nie wiem, jak ona
                    to odebrała).

                    Dziwią mnie te słowa ZWŁASZCZA spod palca Malenkie7.

                    I nie popieram przeklinania.

                    I nie uważam też, jak napisałaś, że Agę należy 'zganić'. To tak jakbyśmy ganiły
                    dziecko, że rozbiło sobie kolano podczas biegania, chociaż 1000 razy mu
                    mówiłyśmy, że biegając MOŻNA się wywrócić. Tak, jak stosując pigułkę,
                    prezerwatywy czy NMPR MOŻNA zajść w ciążę.
                    • iwaolej Re: a ja popieram Malenkie7/korekta bo ucielo pos 22.04.09, 08:31
                      Bobimax, za oknem piękny słoneczny dzień; mam nadzieję, że promyki słońca
                      przebiją się przez warstwę szoku, niedowierzania i poczujesz się lepiej!!!!!

                      Dziewczyny, z tematu nieplanowanej ciąży zeszłyście na zupełnie inny, i ok
                      rozumiem, często to się zdarza.
                      Osobiście uważam, iż komentarze typu "wiesz skąd się biorą dzieci" nie
                      rozpieszczają autorki postu, ale nie sądzę by miały też dobitnie ją urazić.
                      Pisząc na forum musimy liczyć się z tym, iż nasze posty będą czasem mylnie
                      zrozumiane, dowcip nie zostanie dostrzeżony; musimy liczyć się z głosami mało
                      sprzyjającymi, pisanymi pod wpływem emocji. I tak jak posty ankas czy malenskie7
                      MOGŁY urazić autorkę wątku to niezaprzeczalnie post autorki również mógł sprawić
                      przykrość, wywołać niesmak u innych użytkowników forum.
                      Komentując posty innych w taki sposób, w moim odczuciu tak naprawdę ingerujecie
                      w wolność słowa, wywieracie presję. Przecież krytykowane przez Was komentarze
                      nie zawierają treści wulgarnych, nie są niezgodne z regulaminem. A przecież o
                      to chodzi na forum, by komentarze wyrażały prawdziwe odczucia, nawet jeśli w
                      danym momencie są one dla nas mało wygodne, niezręczne czy bolesne. Czy jeśli
                      ktoś z Waszych bliskich zrobi coś nieprzemyślanego, pod wpływem chwili, zawsze
                      głaszczecie go po głowie?

                      Pozdrawiam serdecznie.


                  • patrice7 Re: a ja popieram Malenkie7/korekta bo ucielo pos 22.04.09, 09:27
                    Ankas tu podisze sie pod tym co napisała ulkadabrowska.

                    Widzisz Twoje pytanie w porownaniu do pytania malenkie bylo jakby hm subtelniej
                    zadanie.

                    I znając Cie Asia z całą pewnoscia wiem ,ze na pewno nie chciałas bobimax urazic.

                    Lubię z Toba dyskutowac :))
            • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 22.04.09, 09:23
              malenkie7 napisała:

              > A dlaczego? to pierwsze co mi przyszło do głowy, gdy ktos nie
              > zabezpiecza sie podczas seksu i rzuca kurwami na otwartym forum, ze
              > zaliczył wpadkę.


              W swoim poście NIGDZIE! bobimax nie napisała ,ze się nie zabezpieczała.
              Więc jak to się ma do Twojej wypowiedzi?

              >>nie czepiaj sie cudzych komentarzy, zwlaszcza ze ja z Twoimi niezbyt czesto
              sie zgadzam - a sie nie czepiam.

              Po pierwsze nie czepiam się ,tylko dyskutuje, a po drugie nikt Ci nie broni
              wypowiadać swojego zdania nt moich wypowiedzi.To,ze tego nie komentujesz to
              tylko Twój wybór.
              • aurinko Dziewczyny no dajcie spokój! 22.04.09, 09:33
                No co Wy, teraz będziecie analizować każde słowo kto, co, jak, kiedy napisał, czy powinien czy nie powinien, czy na miejscu czy nie na miejscu, bez przesady. Jeszcze z archiwum forum zalinkujcie kto komu ładniej pisał. Różne osoby na forum potrafią bardziej bolesne rzeczy napisać i nikt nie robi z tego takiej afery jak teraz po tym, co napisała Malenkie. Kurka, w końcu po to jest forum, żeby każdy mógł wyrazić *każde* swoje zdanie, a nie po to, żeby pisać wyłącznie to, co się innym będzie podobało.
                • patrice7 Re: Dziewczyny no dajcie spokój! 22.04.09, 09:36
                  aurinko napisała: Kurka, w końcu po to jest forum, żeby każdy mógł wyrazić
                  *każde* swoje zdanie, a nie po to, żeby pisać wyłącznie to, co się innym będzie
                  podobało.

                  I wlasniwe dlatego niektóre dziewczyny( w tym ja ) napisały co im się NIE
                  spodobało, bo właśnie w końcu po to jest forum.
                  • aurinko Re: Dziewczyny no dajcie spokój! 22.04.09, 09:40
                    patrice7 napisała:

                    > I wlasniwe dlatego niektóre dziewczyny( w tym ja ) napisały co im się NIE
                    > spodobało, bo właśnie w końcu po to jest forum.

                    Co innego jest napisanie swojego zdania, a co innego wyliczanie kto kogo
                    bardziej wspierał. No ale to tylko moje zdanie :)
              • asuzi Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 22.04.09, 09:45
                Delikatności niektórym zabrakło. Bobimax przeżywa nieplanowaną
                ciążę, wiem jak się czuje w tej sytuacji, w listopadzie zaszłam w
                nielanowaną ciążę, 3 tyg. trwało zanim się pogodziła i teraz cieszę
                się z drugiej ciąży, poczekajcie ochłonie, na to trochę czasu
                potrzeba, nie karcie jej tak ostro. Uważam, że potrzebuje
                pocieszenia, wsparcia, żeby "przyzwyczaić" się od nowej sytuacji, a
                tu takie komentarze...
                monikaj21 obyś szybko zmieniła zdanie i zaczęła się cieszyć ciążą.
              • malenkie7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 22.04.09, 11:15
                patrice7 napisała:

                > malenkie7 napisała:
                >
                > > A dlaczego? to pierwsze co mi przyszło do głowy, gdy ktos nie
                > > zabezpiecza sie podczas seksu i rzuca kurwami na otwartym forum,
                ze
                > > zaliczył wpadkę.
                >
                >
                > W swoim poście NIGDZIE! bobimax nie napisała ,ze się nie
                zabezpieczała.
                > Więc jak to się ma do Twojej wypowiedzi?

                patrice, o ile się nie mylę, kobiety nie należą do gatunku
                wiatropylnych. do poczecia dziecka potrzeba dwojga, i w dodatku, jak
                wiele z nas sie przekonalo, poczecie do łatwych zadan nie nalezy.
                poza tym metody naturalne, to wg mnie, żadne metody. natomiast
                jezeli ktoś traktuje kalendarzyk jako metode antykoncepcyjną,
                powinien liczyc sie z tym, ze jest to metoda nieskuteczna i bardzo
                ryzykowna. wg mnie zamiast kalendarzyka mozna postawic sobie
                pasjansa - i jak wyjdzie to stwierdzic, ze dni niepłodne i hulaj
                dusza...

                po prostu to nie pech, to albo brak swiadomosci - ale nie wydaje mi
                sie, aby tak bylo w przypadku bobimax - albo po prostu szalenstwo
                młodych ludzi, ktorzy kochają sie bez skutecznego zabezpieczenia.
                pech jest wtedy, gdy zawodzą takie metody jak terapia hormonalna,
                prezerwatywa czy spirala.
                >
                > >>nie czepiaj sie cudzych komentarzy, zwlaszcza ze ja z Twoimi
                niezbyt
                > czesto
                > sie zgadzam - a sie nie czepiam.
                >
                > Po pierwsze nie czepiam się ,tylko dyskutuje, a po drugie nikt Ci
                nie broni
                > wypowiadać swojego zdania nt moich wypowiedzi.To,ze tego nie
                komentujesz to
                > tylko Twój wybór.

                wierze w to ze bobimax ochlonie i zacznie sie cieszyc z ciąży. znam
                tyle kobiet, ktore marzą o ciąży... wsciekam sie wiec, jak czytam te
                kurwy na początku watku i tyle...

                jesli bobimax bedzie relacjonowac na forum przebieg ciazy, chetnie
                bede zaglądac do jej watkow i trzymac kciuki, zeby wszystko
                potoczylo sie dobrze i zakonczylo szczesliwie.

                to nie w moimj stylu, zeby fałszywie kadzić, z reguly mówie co
                mysle, pisze co mysle - nie widze w tym nic zlego.
                • patrice7 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 22.04.09, 13:05
                  malenkie7 napisała:
                  to nie w moimj stylu, zeby fałszywie kadzić, z reguly mówie co
                  mysle, pisze co mysle - nie widze w tym nic zlego.

                  No i właśnie mam dokładnie takie samo podejście :)
    • uczula Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 18:07
      bobimax nie strasz...
      dla mnie ciaza to..nawet nie napisze co by bylo.
      ech...
      wiesz , coz to dziecie jest winne ze bardzo chce zyc?
      tylko tyle moge napisac...
      • 27agnes72 Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 19:23
        Ja mam trójkę z wyboru i taką sytuację teraz, że mogłabym wymieniać
        nasze potrzeby długo a konto puste. Nie byłam w stanie tego
        przewidzieć.Z drugiej strony się cieszę bo zaczęłam inaczej
        spostrzegać pewne rzeczy materialne i okazało się, że bez wielu
        można żyć!I pewnie gdybym miała czwarte to wcale nie byłby
        koszmar.Każdy myśli inaczej ale prawda jest taka, że wszystko zależy
        od tego jak się spojrzy na sprawę.
    • domatorka.amatorka Re: No to k.... zaliczyłam wpadkę na maxa. 21.04.09, 22:46
      kochana mam nadzieję,że to obecne morze łez za 8 miesięcy przerodzi się w ocean
      miłości a póki co przytulam Cię baaaardzo mocno:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja