opowiastka jak starsza siostra...

28.04.09, 21:24
zaopiekowała się braciszkiem kiedy mama wyszła na kilka seksund z
pokoju. Wracam młody płacze pytam Tosi co się stało. Coś blisko
niego znajdowała się moja pierworodna. A ona pokazuje na jego buzię.
Ja patrzę a Tymonek ma w buzi surowy kawałek makaronu kokardki!!!!!
siostra kochana nakarmiła brata i uświadomiła mamie że nie wolno ich
zostawiać razem bez opieki nawet na te kilka sekund
    • patrice7 Re: opowiastka jak starsza siostra... 28.04.09, 21:33
      Racja racja.
      Nasze maluchy sa zbyt pomyslowe ...
      • burdziaa Re: opowiastka jak starsza siostra... 28.04.09, 21:36
        mogła chociaz gotowany mu podać :)
    • asuzi Re: opowiastka jak starsza siostra... 28.04.09, 21:54
      no nieźle, moja 3,5 roczna chrześniaca, wyjęła sobie kozę z nosa i
      dając mojej mówi masz włóż do nosa, zatkało mnie
      • margaritka27 Re: opowiastka jak starsza siostra... 28.04.09, 22:08
        Tez sie tego obawiam bo moj maly to wszystkich karmi;
        a po za tym ciagle slysze opowiesc mamy jak to ja bedec 3 latka
        nakarmilam moja nowonarodzona siostre batonem-pawelkiem ;-)
    • beetaa Re: opowiastka jak starsza siostra... 28.04.09, 22:06
      napewno glodny byl biedaczek i starsza siostra chciala mu pomoc, dobrze, ze
      wrocilas na czas- a oczy z dwojka musisz miec naprawde dookola glowy.
    • uczula Re: opowiastka jak starsza siostra... 29.04.09, 16:46
      o rajusku!
      ladne kwiatki....
      nakarmila...moze warto dziecku powiedziec, ze maly nie ma zabkow i nie moze
      gryzc...:Dale nie wiem czy to sie nie skonczy np zalaniem bobaska jakims plynem.:D
      znajac mala spryciare to pewnie by doszla so takich wnioskow
      ech
    • domatorka.amatorka Re: opowiastka jak starsza siostra... 29.04.09, 20:18
      no proszę proszę, jakież zaradne z Niej dziewczę;)

      jak patrzę co Marcin wyprawia z lalkami to nawet nie chce myśleć co mógłby robić
      z młodszym rodzeństwem;)
      • ewlinp Re: opowiastka jak starsza siostra... 29.04.09, 21:40
        heh ja mam koleżankę z dwójka dzieci mniej więcej o takiej samej różnicy
        wiekowej i...
        opowiadała jak starszak tuż po przywiezieniu za szpitala wypakował młodszemu
        buzie tictac-ami,
        do tej pory się smieję jak sobie przypomnę że gdy byłam u nich starszak odwracał
        maleństwu głowę mówiąc z oburzeniem "patrz na mnie jak do Ciebie mówię!" :)))
    • agusiajasia Re: opowiastka jak starsza siostra... 29.04.09, 22:27
      Tak, to prawda, nie można maluchów zastawiać nawet na chwilę bez opieki razem.
      Zosia któregoś razu wsadziła nóżkę do łóżeczka, gdzie spał Franek i kopnęła go w
      głowę butem.
      Oczywiście nie zrobiła tego z zamiarem zrobienia mu krzywdy, tylko pewnie
      chciała się przekonać co się stanie. Czysta ciekawość, ale mogło byc niebezpiecznie.
      Pilnuj, kochana, pilnuj :)
    • dziunia27 Re: opowiastka jak starsza siostra... 30.04.09, 06:53
      no ładnie..
      w pore wrociłaś;)
      nasze lipczątka przy takich noworodkach wydają sie być juz takie
      duże, samodzielne, ale w rzeczywistości to są jeszcze "głupiutkie"
      maluszki;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja