Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żłobka?

15.05.09, 10:42
Dostałam właśnie sms od M, że Brunek jest 5. na liście rezerwowej (dzisiaj
wywiesili listy), czyli jest realna szansa, że od lutego będzie już
przedszkolaczkiem ;)
Nie chcę rezygnować z niani (daj Bóg w lutym będę już w ciąży i panią Marię
poproszę o pomoc przy pracach domowych), ale widzę jak Bruno korzysta z
kontaktów z rówieśnikami - stąd pomysł przedszkola.

Jak u Was?
Lilka, Ty coś kiedyś wspominałaś, że chłopaki idą do przedszkola od września, tak?
    • lipiec_2007 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 10:52
      ula,

      przepraszam, ze sie w trace tak polowicznie na temat. czy slyszalas
      o jakims prywatnym zlobku czy przedszkolu dla naszych maluchow w
      katowicach. iealnie byloby gdzies blisko dzielnicy panewniki albo
      piotrowice.

      zycze realizacji planow;)
      • ulkadabrowska Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 10:55
        tak, jest kilka. Mogę tu podać linki, czy wysłać Ci na priv?
        • lipiec_2007 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 11:08
          dzieki. a moze na gazetowego - lipiec_2007@gazeta.pl

          a czy znasz jakies opinie o nich?
    • monikaj21 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 10:54
      My nie zapisywaliśmy z kilku powodów:

      - mamy cudowną nianię, która zajmuje się dziećmi jak nikt inny na
      świecie :) Widzę jak ona wpłynęła na to kim jest moja córka, chcę
      żeby Jasiek też z nią był aż do przedszkola
      - jestem zdania że jak nie ma jakiejś presji to wystarczy jak do
      przedszkola idzie 3 latek - to taki optymalny wiek (uśredniając
      oczywiście) na uspołecznianie dziecka
      - na brak kontaktów z dziećmi nie narzekamy (w tygodniu raczej z
      siostrą, weekendowo z dziećmi znajomych i przyjaciół), ale i tak w
      tym wieku są ważniejsi dorośli niż dzieci (tzn bardziej wpływaja na
      dziecko). Ze starszą chodziłam przez cały rok na zajęcia
      popołudniowe do przedszkola żeby ją oswoić z sytuacją i innymi
      dziećmi, z Jaśkiem nie będę bo ma stały kontakt z przedszkolem
      dzięki starszej
      - choroby - dzieciaki w tym roku dużo chorowały a my nie mamy nikogo
      z rodziny tutaj więc chyba cały czas bylibyśmy na zwolnieniach a tak
      jest niania, która w razie potrzeby zajmie się chorym dzieckiem
    • aurinko Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 10:59
      Nie zapisałam i nie mam w planach, a nawet jakbym chciała to i tak nie miałabym
      szans żeby się dostać.
    • zabka11 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 11:12
      Janek pójdzie jak skończy 3 lata, czyli od września 2010, jeszcze do
      tego czasu będzie ze mną. Finansowo już nie jest tak źle, jak było,
      poza tym Gosia do 1 klasy idzie, chce jej sporo uwagi poświęcić, w
      tym ważnym momencie jej życia. Czeka nas zmiana pracy przez m,
      przeprowadzka, a przede wszystkim mogę sobie pozwolić, żeby jeszcze
      z rok pracować w domu, więc skorzystam:)
      Pozdrawiam
      • uczula Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 13:57
        Poki siedze na wychowawczym to nie, potem sie zobaczy, boje sie chorob :( no i
        nie wiem jak ze skaza bedzie, bo na razie nas bardzo uczula mleko...ciagle...a
        to zawsze klopot w przedszkolu :(
    • joa261 Do Lipiec 2007 - PRZEDSZKOLE:) 15.05.09, 13:59
      Hej:)
      Mogę polecić Ci przedszkole mojej koleżanki:)
      Siostra też tam będzie pracować od września:)
      www.babcinakraina.wic.pl/
      My niestety mamy za daleko:( Bo ofertę mają super:)
      • lipiec_2007 Re: Do Lipiec 2007 - PRZEDSZKOLE:) 15.05.09, 14:59
        bardzo dziekuje.rzeczywiscie wyglada fajnie, ale nigdzie nie moge
        sie doczytac w jakim wieku przyjmuje sie maluchow.
        • joa261 Re: Do Lipiec 2007 - PRZEDSZKOLE:) 15.05.09, 15:23
          Oj z całą pewnością maluszki w wieku naszych szkrabów przyjmują:D
    • azbestowestringi Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 13:59
      mlody w przedszkolu/zlobku juz od pazdziernika - teraz od poczatku maja juz na
      "caly etat". bardzo mu sie tam podoba :)
    • agusiajasia Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 14:08
      U nas, pewnie tak jak wszędzie, bardzo ciężko jest dostać się do przedszkola.
      Dlatego Zosia jest już zapisana do przedszkola, gdzie chodził będzie Janek. Ale
      pójdzie dopiero jako 3-latek, czyli od września 2010. Jednak jako rodzeństwo
      chodzącego dziecka ma pierwszeństwo na liście :)
      Miejsce zaklepane, a zobaczymy jak to będzie, czy panna się zaklimatyzuje.
      Trochę mi się nie chce jej tak wcześnie oddawać do przedszkola, ale wiem, że
      wychowanie społeczne też jest ważne.
      • margaritka27 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 15:36
        Ja mam nadzieje ze od wrzesnia 2010 bedzie chodzil, i ze bez
        problemu w kwietniu go zapisz(znajomi teraz tak zapisali corke i sie
        dostala do panstwowego)
        • dmgr Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 17:38
          Ja nie wiem jak u Was ale u nas według ustawy papiery do przedszkola mogły
          składać roczniki 2006 i starsze czyli nie nasze. W ogóle papierów nie
          przyjmowali. Ja zobaczę jak u nas będzie z Klarą czy nie będzie już tak dużo
          chorować i jakby miejsca były zimą (bo u nas zazwyczaj są bo małe osiedle jest)
          to może go zapiszę. Do żłobka nie ma szans a ogólnie ten jedyny u nas żłobek
          jest daleko. Ja do końca przyszłego tygodnia dostanę odpowiedź w sprawie pracy
          więc może i dalej będę z dziećmi w domu a jak nie to wtedy się zabieram za
          organizację. U nas jest niestety tak, że muszę i tak mieć kogoś w zapasie bo moi
          strasznie chorują więc przedszkola to jest taka atrakcja po 3 dni dwa razy w
          miesiącu. Prywatnych w okolicy nie mam a bym może do takiego dała (jak dostanę
          pracę to będę sprawdzać na trasie) ale raczej opiekunki będę szukać jeszcze.
          • leluchow1 NIE, NIE, NIE 15.05.09, 19:16
            i jeszcze raz nie :-). Piotrus tak łatwo łapie wszelkie choróbska od Mateusza
            że nie mam zamiaru ryzykować jeszcze bardziej. Musiałabym najpewniej
            zrezygnować z pracy. Piotruś i tak bedzie musiał isc do zerówki w wieku 5 lat
            wiec zdąży nadrobic zaległosci.
            • blanka0 Lena 15.05.09, 19:52
              byla dwa dni w przedszkolu, teraz walcze z zielonym katarem wrrrr
              zreszta nie spodobly mi sie babki, siedzialam tam po dwie godziny i
              skoro przy mnie byly olewatorskie to nie chce myslec co robia jak
              nie ma zadnego rodzica
              od wrzesnia spróbujemy w innym tez priv
              • ankas4 my juz zapisalismy 15.05.09, 19:57
                tUTAJ Tymek chodzi , ale powiem szczerze, ze w Kanadzie tez sa mega kolejki do
                przedszkola..., za[isalismy juz Tymona do przedszkola w pOLSCE , JAK WROCIMY NA
                LATO 2010 ,to chce aby od wrzesnia 2010 juz chodzil , na liscie rezerwowej
                prywatnego przedszkola jest 2, jaja jak nie wiem,bo zapisywany byl jak mial
                roczek..., a moja mama jeszcze chce go zapisac do panstwoego, ale zapisy sa
                przez caly marzec 2010 wiec wtedy mama bedzie walczyla:),bo to prywatne pewnie
                nie wyjdzie skoro jest 26 na liscie rezerwowej:)
              • patrice7 Re: Lena 15.05.09, 21:28
                Blanka szykujj sie szykuj:)
                NMa zielone katary i na chodzenie 2 dni , i 2 tyg w domu hihi:)
    • lee_a Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 21:12
      a u was można zapisywać dzieci z rocznika 2007? U nas do samorządowego
      przyjmowali papiery rocznika 2006 i przyjęli trzylatków 19 sztuk. Nasze wnioski
      dopiero w przyszłym roku będą przyjmować.
      • 27agnes72 Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 15.05.09, 21:20
        Zapisałam ale nie przyjęli.U nas nigdy nie było z tym problemów a
        teraz odrzucali.Są plusy- może dostanie się od lutego 2010 bo jest
        na rezerwowej a od września 2010 ma pierwszeństwo w przyjęciach jako
        rekompensatę ;-) Moja starsza dwójka poszła w wieku 2,5 roku i każde
        z Nich zupełnie inaczej to przeżywało.Córka płakała a syn świata
        poza przedszkolem nie widział.
    • qwoka Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 18.05.09, 09:04
      U nas do przedszkola panstwowego nie przyjmują roczników 2007.
      Złozylismy wnosek do złobka, ale nie ma jeszcze wyników i szczerze
      mówiąc szanse są marne.
      • ulkadabrowska Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 18.05.09, 12:17
        U nas też nie przyjmują dwulatków - dlatego zaznaczyłam w podaniu, że od lutego.
        W zeszłym roku we wrześniu 'wskoczyła' trójka dzieciaczków z listy rezerwowej,
        piąta pozycja Brunka na tej liście daje mu prawie pewne przyjęcie od drugiego
        semestru, czyli gdy rocznikowo będzie miał 3 latka.
        Brunek je i pije samodzielnie, świetnie radzi sobie bez mamy :) fantastycznie
        funkcjonuje wśród innych dzieci. Pieluszek mamy nadzieję pozbyć się latem.

        Będzie ok!
    • maadga Re: Zapisałyście lipcowe Bączki do przedszkola/żł 18.05.09, 10:48
      Ja nie składałam podania do przedszkola dla Lili, bo i tak nie
      dostałaby się od września. U nas dziecko musi mieć 3lata skończone,
      albo być naprawdę samodzilne, nie ma mowy o pieluchach, a dodatkowo
      musi się komunikować z otoczeniem, samodzielnie jeść. Zresztą jak
      jest jedna nauczycielka+pomoc (ale ona ma także dodatkowo inne
      obowiązki) a dzieci jest 26, to dziecko musi być samodzielne i
      koniec kropka.
      Lili jeśli chodzi o przygotowanie psychiczne to jest już gotowa na
      przedszkole, ale fizycznie jeszcze nie, będę się starać zapisać ją
      może od grudnia/stycznia jak odpadnie kilka maruder :)
      • patrice7 maagda 18.05.09, 10:53
        1 nauczycielka w przedszkolu??
        • maadga Re: maagda 18.05.09, 11:04
          W przedszkolu są dwie nauczycielki na grupę, pracują na dwie zmiany
          więc, przypada jedna nauczycielka na grupę. Teraz Kuby grupę
          prowadzi jedna nauczycielka + pani dyrektor dorabia na pół etatu
          więc jego grupa w swojej sali jest tylko od 8 do 14:30 a przed i po
          tych godzinach grupy są łączone i tam jest też tylko jedna
          nauczycielka :(
          • maadga Re: maagda 18.05.09, 11:12
            Nie wiem czy jasno to napisałam, dwie nauczycielki są przypisane do
            każdej grupy (oprócz grupy Kuby :() ale w ciągu dnia jedna
            przychodzi od rana do południa a druga od południa do 17. Pomoc nie
            jest nauczycielką a jej zadaniem jest podawanie posiłków, pomoc w
            utrzymaniu czystości, pomoc w uieraniu/rozbieraniu, rozkładanie
            leżaków na czas drzemki, oraz jej obecność pozwala nauczycielce iść
            do toalety. Poza tym pomoce również przychodzą na zmiany bo
            przedszkole pracuje od 6 do 17, i zawsze któraś z nich ma dyżur w
            szatni. Tak wygląda szara rzeczywistość przedszkoli państwowych :(
            • monikaj21 Re: maagda 18.05.09, 11:42
              Szara rzeczywistość? U nas jest prawie tak samo i ABSOLUTNIE nie
              szaro. W grupie jest 27 dzieci - teoretycznie bo rzadko jest w
              przedszkolu więcej niż 20. Jest pani wychowawczyni i pomoc, nie są
              cały dzień razem - też się zmieniają ale nie tak jak piszesz część
              dnia są razem, po południu jedna wychodzi bo jest leżakowanie a
              potem już nie ma zajęć tylko zabawa - nie wydaje mi się możliwe że u
              Was zawsze jest tylko jedna pani z grupą (szczególnie że
              piszesz ,że:
              >Pomoc nie
              > jest nauczycielką a jej zadaniem jest podawanie posiłków, pomoc w
              > utrzymaniu czystości, pomoc w uieraniu/rozbieraniu, rozkładanie
              > leżaków na czas drzemki)
              Do tego u nas w maluchach na początku przy posiłkach pomagała
              jeszcze pani z kuchni.
              Ja nie widzę nic dziwnego w tym że nie ma dużo pań na grupę czy że
              dzieci mają być już samodzielne - po to jest przedszkole moim
              zdaniem żeby się zajmować takimi dziećmi. Dla maluszków jest żłobek,
              który jest placówką raczej opiekuńczą, przedszkole raczej
              edukacyjną. Nasze przedszole z małą ilością pań (wspaniałych) jest
              takie że do niczego się od września nie mogłabym przyczepić a wiele
              rzeczy mnie zaskoczyło na plus (ale ja to raczej jestm z tych
              rodziców oczekujących normalności a nie cudów więc nie wiem). Do
              tego stopnia pokochaliśmy to przedszkole że szukając mieszkania
              szukaliśmy tylko w okolicy przedszkola.
              • maadga Re: maagda 18.05.09, 11:51
                Wiesz ja nie narzekam, ale panie w przedszkolu się zazębiają tylko
                1godzinę i to nie zawsze. Dzieci chorują to fakt ale zdarza się
                komplet.
                W całym tym wywodzie chodziło mi o to że 2latek w takim systemie nie
                da rady, musi być już starsze dziecko. Bo zakładając że dzieci jest
                tylko 20 (reszta chora) i 2 panie (nauczycielka i pomoc) jak dzieci
                nie samodzielne to nakarmienie 10dzieci trwałoby minimum 2godziny :(.
                Do żłobka dziecka nie dam. Mi zostają babcie i jak Lila będzie już
                bardziej samdzielna (pójdzie sama do toalety itp.) to dam ją do
                przedszkola mam nadzieję że będzie to grudzień 2009.
              • dmgr Panie 18.05.09, 11:54
                U nas w grupie I czyli Maluszkach są dwie Panie nauczycielki, jedna niania i
                jedna Pani salowa chyba czy jak ją tam nazywają w państwowym przedszkolu. Zawsze
                są co najmniej dwie bo pracują na zmiany te dwie nauczycielki, niania jest
                zawsze na rano bo duża cześć dzieci idzie do domu po obiedzie czuli o 12:30.
                Dzieci w grupach jest po 25 szt. w jednej tej co jest Klara czyli w średniakach
                jest 26 bo ją przyjęli dodatkowo (dyrektorka wie, że ona to średnio 5 dni w
                miesiącu jest obecna i pewnie dlatego). Pani salowa pomaga sprzątać podaje
                obiadek i takie salowe są we wszystkich grupach (w pozostałych po prostu nie ma
                niani), pomagają też jak dzieci idą na spacer czy na plac zabaw. Po skończonej
                chyba zmianie do 15 grupy są łączone z 4 na 2. U nas jest małe przedszkole bo
                małe osiedle z miejscami raczej nie było problemu ale w tym roku jakoś
                przepełnione jest no i u san jest integracyjne więc niektórzy wożą dzieci z
                innych dzielnic a tak poza tym nikt nie daje tu dodatkowo bo moja dzielnica jest
                specyficzna bo odcięta od miasta 3 km pasem działek z jednej strony i lotniskiem
                z drugiej więc nikomu się nie chce wozić dzieci "za miasto" a w innych
                przedszkolach raczej 3-latki mają małe szanse, jak pisałam 2007 w ogóle nie
                przyjmują papierów.
          • patrice7 Re: maagda 18.05.09, 12:04
            Przeciez to niezgodne z przepisami.
            na 10 dzieci musi przypadac jeden nauczyciel/opiekun.Przyjamniej tak bylo kiedys.
            Ale nr juz to widze jak 1 kobieta opiekuje sie 26 dzieciakow.
            • monikaj21 Re: maagda 18.05.09, 12:53
              Ale Patrice, bez problemu się zaopiekuje (choć na pewno nie każda
              się nadaje do tego) - to są przedszkolaki, nie 2 latki. Ona się nie
              opiekuje nimi cały dzień i jak potrzebuje to ma pomoc.
              • patrice7 Re: maagda 18.05.09, 14:18
                Tak Moniak zgadzam sie.
                Ale 3 latki to wulaknyh enegri:)
                I jak tu opanowac taka ilosc :)
                • monikaj21 Re: maagda 18.05.09, 14:51
                  Nasza pani powiedziała na początku roku jak pytaliśmy o kary, że
                  dzieci u niej nie są niegrzeczne i kary musi dawac bardzo rzadko.
                  Wszyscy myśleli że to takie gadanie ale naprawdę tak jest. Jeden
                  chłopiec tylko był nieedukowalny (po pierwszym zebraniu byłam w
                  szoku jak jego mama zaczęła o nim opowiadać i zapytała za co dziecko
                  może wylecieć z przedszkola, czy np za bicie innych dzieci) i już
                  nie chodzi do grupy - podobno jego problemy były jakieś głębsze i
                  zosatał skierowany do jakiegoś 'specjalnego' przedszkola.
                  A ja sobie z dwójką nie daje czasem rady :)
                  • maadga Radzenie sobie nauczycielek z dziećmi 18.05.09, 15:16
                    Byłam na dniu otwartym w październiku jak Kuba chodził do maluchów i
                    byłam w szoku bo pani sobie świetnie dawała radę sama. Np zapędzenie
                    całej gromadki do łazienki na siusiu i mycie rąk jest bardzo proste.
                    Jedzie pociąg z daleka :) i mamy dzieciaczki ustawione w kolejce po
                    siusianiu, pani dozownikiem dawała po kropelce mydła każdemu dziecku
                    i gęsiego do umywalki.
                    Pani daje radę, jeśli tylko ma doświadczenie, bo drugą prowadzącą
                    nauczycielką był pani po studiach i jak odbierałam Kubę z
                    przedszkola to po niej widać było zmęczenie (ale mogło to wynikać
                    też z ciąży, bo od maja już była na zwolnieniu lekarskim).
                    Mnie chodziło w tym wszystkim o to że 2latek w tym przedszkolu nie
                    miałby szans, poprostu ja widzę jaka przepaść rozwojowa jest między
                    2-2,5-3latku. Chociażby słynny bunt dwulatka pomyślcie co by te
                    biedne panie miały zrobić z 20 takich dzieci, a już z 3-latkami to
                    inna rozmowa.
                    Gdyby Lilka miała iść od września do przedszkola to napewno nie było
                    by to państwowe przedszkole w moim mieście.
                    Ale dużo różnych rzeczy się na słuchałam o przedszkolach u nas i już
                    mnie nic nie zdziwi. Może kiedyś opiszę w innym wątku.
Pełna wersja