narttu
28.05.09, 07:04
wreszcie sie troche odrobilam w pracy wiec dzis bedzie spokojnie. ok
poludnia mam USG (drugie i ostatnie) wiec moze wyjdzie czy cora czy
syn :)
dostalismy wczoraj przydzial na przedszkole i bylam zobaczyc- w
srodku fajnie ale placu zabaw praktycznie nie ma- karuzela,
hustawka=2 opony i piaskownica. Czyli dzieci bawia sie glownie w
srodku a to mnie jakos malo cieszy. Oprocz tego M dzwonil
do "naszego" najblizszego przedszkola moze ze 100m od domu ale
powiedzieli ze w tym roku sie zadne miejsce nie zwolni (czyli zadne
z dzieci nie idzie do zerowki czy szkoly) wiec nie moga nic obiecac.
W sumie moglabym poczekac jeszcze rok (drugi macierzynski + zalegle
urlopy) gdybym tylko wiedziala ze max we wrzesniu nastepnego roku
miejsce bedzie. Dzis przejdziemy sie tam po tym USG i wybadamy jakie
sa szanse...
Nowe kopie jak szalone a ja mam ochote skosic trawe i az mnie nosi
ze jeszcze tak wczesnie i nie mozna :)
A patrice mnie rozwalila z rana blizniakami- czyli jakies szanse na
blizniaki dla mnie byly :))
Milego dnia!