madziszka
03.06.09, 20:24
no i zabrałam się twardo za odpieluchowywanie...mały ganiał w samych majtach,
siku meldował dzielnie ...jak już nalał!
No i w końcu tak się ślicznie cichutko bawił, taki grzeczny. Mówię M. wysadź
go na nocnik, no i....okazało się, że Jaśko zrobił mega wielka kupę.
wszystko: biały dywan, ciuchy, buty, podłoga, nocnik i ...M. - do prania! O
Jaśku nie wspomnę.
oj pochodzi chyba jeszcze w pieluchach. Chwilowo mi przeszło :)