za co kochach moje dzieci

10.06.09, 14:05
zastanawiałam się ostatno jakie to dziwne, że każde dziecko kocha
się równie mocno ale za co innego i kocha się je za takie głupoty.
Ja np. kocham Alę za to że jest dziewczynką, że jest taka spokojna i
grzeczna, że mogę zrobić z nią wypad do centrum handlowego na pół
dnia, za to że jest taka śliczna, za to że wieczorem sama zasypia,
za to że chce jeździć w wózku, że jak nie śpi to leży trochę sama w
łóżeczku. Większość rzeczy to są przeciwieństa Klaudiusza a jego
przecież kochałam za to że go cały czas na rękach nosiłam, że nie
chciał jeździć wogóle w wózku, że zasypiał tylko przy cycku (czułam
się mu bardzo bardzo potrzebna) płakał u wszystkich na rękach, a u
mnie zaraz się uspokajał. Dlaczego więc w niej kocham tak bardzo to
że mam więcej czasu dla siebie
    • maniulka_25 Re: za co kochach moje dzieci 11.06.09, 20:57
      A ja mam kongo w domu... Hanutka jest taka spokojna, nic mnie w niej
      nie irytuje, śpi, je, śpi, bawi się na macie edukacyjnej i rozdaje
      uśmiechy.
      Julka to istny tajfun - a może właśnie jest identyczna jak Wasze
      dzieci. Jak czytam Wasze posty to czasem szczerze zazdroszczę ;-)
      Np. Burdzi, że ma czas na gotowanie, malowanie... Albo ja jestem
      beznadziejna i nie umiem opanowac domu, albo najzyczajniej w świecie
      żyję podobnie do Was.
      A przy okazji spytam jakie są Wasze (już niedługo) dwulatki ???
      P.S. Julkę kocham za wszystko, za jej czarne duże guziki, za śniadą
      cerę, za łobuziarski uśmieszek, za to że podchodzi do każdej bramy i
      każdego auta i za to że dzięki niej doceniam ciszę i tak ogólnie
      jestem lepszym człowiekiem.
      • anula_82 Re: za co kochach moje dzieci 11.06.09, 21:35
        ja kocham moje dzieci za to, że....są moimi dziećmi :DD troche masło
        maślane :)
        Mikołaj był i jest ogólnie grzecznym dzieckiem, teraz troche
        rozrabia i smieje sie z tego ale taki wiek chyba
        Julianek jest grzecznym, ładnie spiącym bobaskiem, nie płacze dużo,
        prawie wcale ;) Jeden i drugi uwielbiają byc przy mnie.
        Ale wiecie co, tak sobie myślę, że młodszy jest narazie
        bardziej "mój" gdyż jest ode mnie uzależniony (wiadomo, piersi;)) bo
        starszy to juz pójdzie na cały dzień do rodziny i juz tak mnie nie
        potrzebuje...czasem mam wrażenie ze bardziej tatę woli niz mnie :(
      • izamig maniulka_25 12.06.09, 23:14
        mój dwulatek wszedł właśnie w okres buntu i wszytsko jest na nie, a
        pozatym stał się bardzo zazdrosny o Alę, ugryzł ją nawet ze dwa razy.
        A tak pozatym to ja też nie mam czasu na wiele rzeczy w domu, nie
        mam prawie czasu na nic. Wydaje mi się, że mój dwulatek jest
        bardziej absorbujący od Ali
        • maniulka_25 Re: maniulka_25 13.06.09, 00:58
          A u nas na szczęście nie ma zazdrości. Julka całuje Hanię kilka razy
          dziennie, pokazuje jej swoje zabawki, leżą razem na macie
          edukacyjnej, razem się kąpią...
          Ale zgadza się że 2 latek jest bardziej absorbujący niż niemowlak.
          Na szczęście jedno jest w 100% pewne - kocham je tak samo !
    • asuzi Re: za co kochach moje dzieci 11.06.09, 22:18
      ależ Ty zawsze pięknie piszesz. Wzruszyłam się, proste słowa a ile
      mówią.
Pełna wersja