czy wasze dzieci przeklinaja???

17.06.09, 12:27
generalnie u nas w domu nie uzywa sie absolutnie zadnych przeklenstw
ale.... niestety jak sie idzie na plac zabaw albo jak przechodzimy
obok mlodziezy gimnazjalej lub licealnej..... to co tam sie dzieje
to wola wiemy gdzie....
no i moje dziecko zaczelo mowic slowo "kuwa" - niestety uzywane w
bardzo odpowiednich momentach np. jak zabawdka nie dziala to
mowi "kuwa! nie gra!"..... udawalam ze nie wiem co to znaczy ale
okazuje sie on to mowi naprawde bardzo swiadomie..... nie wiem juz
sama czy dalej mam udawac ze nie rozumiem czy zwracac uwage zeby tak
nie mowil....
    • yoopi1 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 12:44

      Moja córka mówi "dupa". I nie nauczyła się tego na ulicy tylko od
      nas. Przyznaję szczerze, bez szukania winnych. Odtąd zaczęliśmy się
      kontrolować i nie słyszałam innych niecenzuralnych słów z jej
      ślicznych ust :)
    • borowka78 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 12:45
      Starszak nie przeklina, w ogole. Balam sie, ze przyniesie z
      przedszkola "zakazane" słowka, ale na razie problemu nie ma.
      Mlodszy tez nie przeklina, bo jeszcze gadac nie potrafi ;-)
      W domu nie przeklinamy. Staramy poslugiwac sie poprawna polszczyzna
      bez wulgaryzmów :-)
    • lee_a Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 12:48
      moja jeszcze nie gada, więc nie przeklina - o jaka grzeczna ;)
    • quacharell Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 12:49
      hmm.. u nas w domu niestety ja bardzo energiczna, wybuchowa i
      nerwowa, maz mi zaczyna dorownywac - wiec brzydkie slowa niestety
      padaja... no i ostatnio zauwazylam, ze po przejmujacym KUR.. maly
      zaczal krzyczec: GUNGA!!!;) wiec chyba przeklina ;) ? shit.
      • zorkaa Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 13:12
        od kiedy zauważyłam że tymek zaczyna powtarzać, staram się nie
        przeklinać a przynajmniej robić to "lżej". bo niestety też jestem
        choleryczką i czasem muszę sobie coś powiedzieć wię przerzuciłam się
        na "kurde". i jeszcze "choleruję". ale nie zauważyłam żeby tymek
        jakoś specjalnie przeklinał, czasem zdarza mu się tylko powtórzyć po
        mnie.
    • lucy_cu Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 13:21
      Ja zawsze wychodzę z założenia, że przekleństwa to też język i
      specjalnie się nie przejmuję, jeśli któreś z dzieci coś przyniesie
      ze szkoły. Uczę je za to kulturalnego używania przekleństw- tak,
      tak, to wcale nie sprzeczność. Mogą sobie rzucić jakąś "cholerą" w
      złości, w swoim pokoju, nie publicznie. Człowiekowi czasem dobrze
      robi, jeśli sobie cokolwiek pobluzga. ;-)
      Nie wolno im przeklinać w szkole, w obecności starszych.
      Oczywiście nauczyli Tereskę mówić "shit". Ale to było do
      przewidzenia- uczą ją różnych dziwnych rzeczy. ;-)
      Przy takich maluchach zupełnie nie ma się czym przejmować, zwracanie
      uwagi przyniesie efekt całkowicie przeciwny do tego pożądanego.
      Aaa, Tereska ma też w zwyczaju wygłaszać głębokie uwagi w
      stylu "głupi mamusia" albo "głupi Bilka" (czyli Emilka)- robi to z
      premedytacją, zawsze "przy ludziach"- w sklepie, w busie itp. Takie
      małe dzieci są jednak przerażająco mądre. :-)
      • maadga lucy_cu od dziś jesteś moim guru :) 18.06.09, 09:04
        Lili jeszcze nie przeklina ale sądzę że to kwestia najbliższych dni,
        bo od tygodnia powtarza coraz więcej słów i tworzy zdania. Mnie
        zdarza sie przekląć, m. też święty nie jest, ale o dziwo Kuba nie
        przeklina.

        Ja mam inny problem ze starszakiem, w przedszkolu dzieci mają fazę
        na: kupa, siku, pryku, dupa, siurek itp itd... zupełnie nie wiem jak
        z tym walczyć, nie zwracanie uwagi/zwracanie uwagi nic nie daje, mam
        nadzieję, że wakacje pozwolą nam odetchnąć od tego.
    • chmurcia4 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 13:25
      zdecydowanie zwracać uwagę! -> udawanie że nic się nie dzieje, to
      swojego rodzaju przyzwolenie na kontynuowanie danej czynności - u
      nas kilka razy się zdażyło nieświadomie powtórzyć usłyszane
      przekleństwo - ale odpukać, na szczęście nie wraca i oby nie
      wracało ;)

      a tak swoją drogą moje dziecię (też ostatnio świadomie mówi: "O
      BOzieeeee, ale fajne" i się cieszy z czegoś ;)) )
    • bobimax Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 13:26
      Jeszcze nie przeklina,bo za wiele nie gada :).
    • atenette Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 14:42
      Kiedyś o tym pisałam - zdarza mi się przeklnąć, ale teraz staram się
      bardzo kontrolować przy Emilce, bo niestety łapie w ekspresowym
      tempie. Niestety złapała ode mnie "k... mać" bo krzyknęłam przy
      niej, jak coś tam mi się wysypało. Ona też dokładnie wiedziała kiedy
      to powiedzieć, np. jak coś tam jej się nie udało. Nie zwracałam
      uwagi na to co mówi i powoli zaczęła zapominać, ale niestety mamusia
      znowu przeklęła przy dziecku i mała sobie znowu przypomniała. Tak
      więc za każdym razem jak to mówiła to albo ignorowaliśmy albo z
      uśmiechem mówiliśmy - tak się nie mówi, tak jest brzydko, mówi się
      kurcze pieczone :)) i mała zaczęła tak właśnie mówić. Niestety do
      tej pory zdarza jej się przeklnąć, ale za każdym razem wygląda to w
      ten sposób: "k...a mać, tak się nie mówi, mówi się kurcze
      pieczone" :))) Mam nadzieje, że wkońcu zapomni :)
    • agasar79 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 15:30
      Natalia mówi "kurcze", "kurde", "o sit" niestety słyszy to
      najczęściej ode mnie. Może nie są to takie "straszna" przekleństwa,
      ale zawsze, zwłaszcza że mówi je zupełnie swiadomie, np. jak jej coś
      spadnie.
      Staram się za bardzo nie reagować tzn. zwłaszcza śmiać się jak to
      mówi, chociaż nieraz trudno mi się powstrzymać
    • lipiec_2007 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 17:43
      niestety, nie wiadomo skad maly najpierw przyniosl do domu
      slowo "kurde", ktore bardzo dokladnie wie, w jakim kontekscie nalezy
      je uzyc. nie wiemy, gdzie je podlapal, bo zadne z domownikow takiego
      slowa nie uzywa.

      w weekend bylismy w parku, a tam kilku mlodzieniaszkow wzbogacalo
      swoje opowiesci pieknymi "przecinkami". olek natychmiast podlapal to
      slowo. my to ignorujemy - tak nam poradzono.
      • burdziaa Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 21:56
        Julek jeszcze za duzo nie mowi ale na 100 % przeklina- jak sie
        złosci woła brrrbrrrr, zawsze :)
    • monikaj21 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 17.06.09, 23:41
      W ogóle nie zwracjajcie uwagi - to najlepsza metoda u 2 latka.
      Dodatkowo możecie wymyśleć jakiś specjalne 'przekleństwo' takie żeby
      dziecko zechciało podłapać.
      Przy starszej wyrwało mi się 2 razy ku... - to wystrczyło żeby
      załapała, więc potem ostentacyjnie mówiliśmy 'kurcze pióro, motyla
      noga' jak coś się stało i ona z dumą zaczęła tego używać :)
    • qwoka Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 18.06.09, 08:01
      niestety zdarza się:/ Ja staram sie kontrolować, ale M niestety
      czesto nie potrafi sie powstrzymac. Oststnio Maja podsłuchała jecgo
      rozmowe tel. i chodziła i powtarzała "chuj, chuj".
      "kur..a" też potrafi slicznie wymówić-trudno zgonic, że miała na
      mysli inne słowo:(
      • edzia_79 Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 18.06.09, 08:30
        U nas w domu tez czasm sie zaklnie ale dzieci wychowujemy tak ze maja nie powtarzac a nie nie miec stycznosci z przeklenstwami.
        Ola z pasja mowi "kurcie","kurka,no" i "bo bozie" hihihi
    • olcia.kaktus Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 18.06.09, 09:13
      moja młoda mówi dużo, ale nie przeklina. co prawda powtarza, ale raczej to, co
      my mówimy, a nie to, co usłyszy na ulicy. Po prostu nie ma za bardzo kontaktu z
      przekleństwami. Mi zdarza się bardzo rzadko coś przekląć, ale gdy młoda
      powtórzy, tata się śmieje, że mama powiedziała "krowa" haha, taka z rogami, w
      łaty i mała też się śmieje w przekonaniu, że mama powiedziała "krowa"
      Ogólnie bardzo dużo rzeczy daje się jej przetłumaczyć, że czegoś nie wolno, albo
      jest złe, i na szczęście ma taki charakter, że nie upiera się, by to powtarzać,
      tylko słucha. Też nie lubi, jak się denerwujemy, widzi, że to coś złego,
      przychodzi i mówi "nie płacz", albo "nie kycz" (krzycz), od razu pociesza. Ale
      na szczęście takich sytuacji nie ma zbyt wiele.
      • ewlinp Re: czy wasze dzieci przeklinaja??? 18.06.09, 11:40
        u nas na szczęście ta faza mineła, poprostu przeczekaliśmy w spokoju a jak
        chciałam przekląć to mówiłam... kurrrrr - de :)
        Jasiek przez bite 2 tygodnie jak go coś zezłościło bąkał pod nosem "kufa mać",
        ale nie zwracałam uwagi i samo przeszło. Teraz jest faza na wrrr, albo ojeju
        jeju jeju, czyli juz zdecydowanie lepiej:)
    • olcia.kaktus mimi_mm 18.06.09, 12:34
      wiesz, ja tak sobie pomyślałam, że nasze dzieci raczej same sobie nic nie
      wymyślają, że np przeklina się jak się coś popsuje, one są takimi małymi
      "magnetofonikami" odtwarzającymi, co usłyszą w danej sytuacji.
      Dlatego tak trochę ciężko mi uwierzyć, że przekleństwo usłyszały od grupki
      młodzieży, a potem zastosowały w zupełnie odmiennej sytuacji (młodzież używa
      przekleństw jako "przecinków" głównie).
      No i zgadzam się z Lucy_cu, że czasem trzeba się "wyżyć", przy określonych
      zasadach, choć nasze maleństwa chyba jeszcze tego nie odczuwają w ten sposób,
      ale za jakiś czas będą musiały mieć jakiś "zawór bezpieczeństwa"
      • monikaj21 Re: mimi_mm 18.06.09, 12:49
        Dokładnie - też nie wierzę że dziecko złapało coś na ulicy i używa
        zupełnie inaczej - musiało się komuś wyrwać właśnie jak mu coś nie
        wyszło, dlatego dziecię tak dokładnie wie jak się tego używa :)
      • mimi_mm Olcia 18.06.09, 15:01
        absolutnie sie z Toba zgadzam, tez mysle ze musial to gdzies w
        konkretnej sytuacji uslyszec i tutaj obstawilismy dziadka ktory
        zreszta sie do tego przyznal niedalej jak wczoraj. opiekunka zostala
        wykluczona na samym poczatku bo od niej nigdy nie pada nawet "kude".
        niestety zauwazylam ze wszedzie na miescie bardzo szybko wylapuje
        slowo "kuwa", odkad wie ze denerwuje sie jak to slysze mowi "mama,
        kuwa niee"
    • motylek1407 Kolera! Moje buciki mokre! 18.06.09, 13:50
      :) Masakra!!! Nie reaguje, ale jak Jej sie przypomni to mówi i Diablica wie
      kiedy uzyc tego słowa!!!!!!
      • kristin4 Re: Guupi bucik:) 18.06.09, 14:49
        to wczorajsze słowa mojej córki jak rozpięty but spadał jej z nogi
        kopneła nim wołając guupi bucik:) nie zwracam uwagi poniewaz efekt
        byłby odwrotny, w domu nie przeklinamy wiec mam nadzieje ze nie złapie
        szybko ale mieszkam koło boiska szkolnego a tam można usłyszec pełny
        repertuar...
        • ankas4 kuka czyli ....:) 18.06.09, 20:16
          Nasz jak sie wkurzy to woła "kuka" , zastanawialismy sie co to oznacza,,, i
          zaczelismy wymieniac rozne slowa i przy slowie( przepraszam) :Kurwa i kurde i
          kurcze , nasz synek reaguje mowiac "Kuka" wiec sie sprawa wyjasnila:)
          Uywamy w domu slowa:kurcze,kurde... tego najgorszego moze... czasami jadac
          autem...i maly widocznie zalapal...teraz sie bardziej kontrolujemy oczywscie:)
          • joasia83m Re: kuka czyli ....:) 19.06.09, 11:20
            u mnie faza na "oł szit" minela, teraz jak cos sie stanie wola "oł noł"
            czasem zdarza mu sie powiedziec "kude", ale wykorzystalam pomysl naszej
            forumowej kolezanki i wtedy zagaduje dawida "kurtka? a po co ci kurtka? przeciez
            teraz nie idziemy na spacer.." no i chyba zgubil dawid w ten sposob sens tego
            slowa:)
            na szczescie przewaga grzecznosciowych zwrotow calkiem przeslania te brzydkie wpadki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja