"Pułapka" w reformie edukacji...

19.06.09, 07:39
wyborcza.pl/1,91446,6735116,_Gazeta_Wyborcza___zerowko__pozwol_uczyc.html
wyborcza.pl/1,76842,6730825,Zerowka__czyli_zero_nauki.html
Nieźle...
Co jedna reforma to lepsza...
    • a.zaborowska1 Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 19.06.09, 09:31
      Dla mnie to wogóle poroniony pomysł z tą ustawą. Najpierw nakradli
      pieniędzy a teraz chcą żeby ludzie to odrobili :-/
      • dmgr Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 19.06.09, 12:26
        Jak już się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Więc jak to mieli zrobić jakoś
        przecież musi to przejść jeżeli już zostało zatwierdzone. No i program musi być
        dostosowany do "nowych zasad" czyli jak dla 5-latków bo przecież takie jest
        założenie. Jeżeli by mieli teraz wprowadzać program "przejściowy" i pół klasy
        uczyć tak pół tak to by nauczycielki nie dały rady a koszty opracowania takich
        metod kosztowały by wszystkich sporo więc jak dla mnie jest to oczywiste, że tak
        będzie. Moja mama posyłając mojego brata w tym roku do zerówki (6-latka) też
        miała tego świadomość bo ich o tym informowali, że program jest przystosowany
        dla 5-latków i może dlatego w Gdyni jest najwyższy procent dzieci, które
        rozpoczną naukę w 1 klasie 6-letnich z całej Polski bo u nas były specjalne
        spotkania informacyjne jeszcze przed wyborem. No ale przecież wszystko zależy od
        nauczycieli, moja Klara 4-letnia chodzi do 2 grupy w przedszkolu (na 4
        istniejące) i wczoraj przyniosła mi rysunki i byłam w szoku jak miała kartkę,
        gdzie uczyli się pisać cyfrę 2 i obok słownie DWA, więc jeżeli 4-latki się uczą
        pisać to i 5-latki też dadzą radę.
        • matizka Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 19.06.09, 12:53
          Chociaż jestem zwolenniczką wczesnego rozpoczynania nauki to ta
          reforma jest kiepsko przygotowana. Moim zdaniem właśnie to
          zostawianie wyboru rodzicom to wcale nie dawanie im wolności tylko
          zrzucanie na nich odpowiedzialnosci.

          Jesli są niezadowoleni to:
          a) jeśli posłali dziecko do zerówki to bo wszystko juz jest
          przygotowane do uczenia sześciolatków w szkole
          b)jesli do szkoły to szkoła jest nieprzygotowana, bo za mało
          rodziców posłałało do niej dzieci i musi sie dostosowywać do
          siedmiolatków
          c) jak juz będą rodzice więcej dzieci posyłać do szkoły to będzie,
          że mieli za mało czasu na przygotowanie albo cokolwiek.

          Albo się robi reformę i przyjmuje za nią odpowiedzialność, albo się
          ludźmi manipuluje i tu raczej jest to drugie.
    • uczula Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 19.06.09, 19:56
      no bo przeciez Wszystkie 6latki mialy pojsc do szkoly...prawda?:) no i stad to
      wyniklo.
      przepisy przejsciowe? nooo taka zmylka dla naiwnych,,,
    • zabka11 Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 20.06.09, 16:58
      Ja znów patrzę na to z drugiej strony. Moja gosia idzie od września
      do 1 klasy, normalnym rytmem, bo kończy 7 lat, a w ziązku z tym, że
      od tego roku program nauczania wczesno szkolnego jest przystosowany
      do 6 latków, a inaczej dzieci które powinny iśc do zerówki,
      więc...jest powtórzony!!! Wynika z tego - nie wiem jeszcze na ile w
      procentach, bo jak zamówię książki to porównam z tymi co ma zerówki-
      że Gosia będzie uczyć się jeszcze raz prawie tego samego, co w
      zerówce.
      Ma być to wprawdzie rozwiązane w ten sposób, że dzieci nudzące się
      na lekcjach, bo juz wcześniej w zerówkach przerabiające te
      materiały, będą dostawały dodatkowe ćwiczenia....no zobaczymy.

      A tak dla ścisłości na ok. 40 uczniów pierwszoklasistów (7latków, po
      zerówkach), w szkole Gosi będzie ....jeden 6-latek.

      No, ale rozumiem, że zmiany wymagają czasu i trochę poświęceń z
      każdej stron. Ale zamierzam tez dobrze monitorować ten proces, bo
      dotyczy to mojego dziecka. Zobaczymy....
      Pozdrawiam:)
    • chmurcia4 Re: "Pułapka" w reformie edukacji... 20.06.09, 22:25
      ja do dziś byłam "po środku" - ale właśnie po praktycznych
      zajęciach z zakresu rozwoju umysłowego i emocjonalnego jestem w 100%
      przekonana, że dzieci jednak powinny iść do szkoły po 7 r.ż.

      dla przykładu na podstawie badań - na ok. 150 przebadanych dzieci
      6'latków jedynie ok. 20% z nich jest w stanie zrozumieć i przyswoić
      podawany materiał, natomiast te same testy na 80 badanych 7'latków -
      poprawnie zrobiło aż 50-70% dzieci. Dodać jeszcze etepy rozwojowe
      dziecka i wniosek jeden - im później tym lepiej (przynajmniej potem
      nie ma haseł "ja nie cierpię matmy czy chemi", bo dziecko ją
      rozumie, a nie wkuwało wcześniej)
Pełna wersja