Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy...

23.06.09, 17:50
... dla mojego małego diabełka ;P Coś, co ją zajmie, zainteresuje, pozwoli
skupić uwagę na dłużej, rozwinie zdolności manualne itede itepe. Help, bo
skończyły mi się pomysły, a pogoda beznadziejna, Wiki nie jest przyzwyczajona
tak długo siedzieć w domu, zabawki leżą, bo ona szybko się nudzi... Liczę na
Was kofane, jak zwykle!
    • beetaa Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 23.06.09, 18:10
      moj uzalezniony od bobby cara latawiec koncentruje sie na zabawie plastelina
      (taka miekka ze sloiczkow), malowaniem lapkami, poza tym dzialanie terapeutyczne
      ma na niego sprzatanie szafy ;) Zabawkami w sumie sie nie bawi, duzo wiecej
      frajdy ma przy rozpakowywaniu kuchennych szafek i przestawianiu sloiczkow i
      puszek. Dnie spedza na jezdzeniu swoim autkiem i to go wogole nie nudzi.
      • a090707 Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 23.06.09, 19:34
        Moj tez sie zajmuje taka plastelina ze sloiczkow, poza tym moze i godzine
        ukladac scierki i reczniki :) Lubi proste puzzle, rysowanie, zabawe w namiocie,
        ukladanie ksiazek na polce.

        Wiktorek
    • atenette Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 23.06.09, 20:30
      Moja uwielbia naklejki, które albo kupuje w sklepie, albo po prostu
      wycinamy z kolorowego papieru, lub mała sama drze papier na
      kawałeczki, smaruje klejem i nakleja na kartkę. Uwielbia to robić!.
      Lubi też rysować lub kolorować kolorowanki (można kupić w sklepie
      takie dla przedziału wiekowego 2-4 latka, albo wydrukować z
      internetu). Uwielbia wszystkie obowiązki domowe, a więc sprzątanie,
      scieranie kurzu, zamiatanie itp. Ostatnio jak gotuje to mała ma nowe
      zajęcie - dostaje kg cebuli i potrafi przed dlugi czas obierać ją ze
      skórki :). Budujemy też różne konstrukcje z klocków, a jej ulubione
      to budowanie placu zabaw dla małego króliczka - robie jej
      zjeżdżalnie, schodki, domek z balkonem i ona potrafi się tym długo
      bawić, albo robie wanne dla małych laleczek, daje jej odcięty
      kawałeczek gąbki i ona kąpie i myje te lale, a potem wyciera
      ręcznikiem itp. Czytamy też i oglądamy dużo książeczek.
      • burdziaa Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 23.06.09, 21:23
        Julek bawi sie swoimi autkami- wjezdza do garazu( tego ode mnie )
        przesuwa szlaban, lubi tez ogladac ksiazeczki i bawic sie ze swoim
        pieskiem-przytulanką, grac na instrumentach perkusyjnych i
        harmonijce oraz rysowac/malowac.
    • mareszka Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 23.06.09, 23:42
      Z zabaw niedynamicznych, a właśnie nieco skupiających uwagę Piotrek lubi:

      zabawę plasteliną (na razie sam robi wałki i kulki ;)). My używamy zwykłej, ale
      można też zrobić np masę solną. lepię mu coś, a on to nazywa. Mniej lub bardziej
      symboliczne, pytam co to jest, jaki kolor (zwierzątka, rośliny, pojazdy, co tam
      mi wyjdzie). Ważne, żeby figurkę wykonać szybko, zanim opadnie jego
      zainteresowanie. Podobnie bawimy się kredkami. W międzyczasie on sam też coś tam
      lepi, rysuje.

      wszelkie urządzenia kuchenne - mikser, malakser, sokowirówka. Bardzo chętnie
      przygotowuje ze mną jedzenie. Zwłaszcza lepienie klusek, kopytek itd.

      czytanie bajek i wierszyków (z ukochaną "Lokomotywą", którą fragmentami zna na
      pamięć), a następnie oglądanie i omawianie obrazków. Przy tym ja nie lubię
      takich książeczek gdzie są tylko obrazki i jedno-trzy słówka na stronie, małego
      też to nudzi. My czytamy normalne bajki, jednak na każdej stronie musi być jakiś
      obrazek.

      kocha też wszelkie zabawy z dotykaniem i przytulaniem. Bardzo go to uspokaja,
      chociaż sama zabawa jest raczej głośna i dynamiczna. Przykładowo: czy to jest
      noga Piotrusia (łaskoczę go po brzuszku) śmiech... nieeee, a czy to jest noga
      Piotrusia? (plecy...) niee i td. Albo: czy mogę tu pocałować/połaskotać...? a
      tutaj? Albo gdzie mogę zrobić prrrrrr (parsknąć dotykając ustami skóry)

      przesypywanie, mieszanie, przelewanie. Na przykład daję mu makaron, ryż,
      czerwoną fasolę, soczewicę i kilka pojemniczków, a on sobie przesypuje itd. Jak
      sobie coś przypomnę jeszcze to skrobnę.
      • qwoka Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 24.06.09, 09:02
        U nas gotowanie na niby jest hitem, a jeszcze jak ma co przesypywac
        (makaron, ryż) lub przelewać do mini garnków, to jest super zabawa.
        Niesty rysować nie lubi, plasteliny nie próbowałam, ale jak czaasem
        robie ciasto, to daje jej kawałek do zabawy, ale nigdy nie chce.
        No i jeszcze ksiązeczki są na czasie, ale musza miec dużo obrazków i
        bardziej lubi żeby opowiadać co jest na ilustracjach niz czytać.
    • dagi.ww Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 24.06.09, 00:38
      Oooooooo, dzięki wielkie, już mi pomogłyście baaaardzoooo!!!
    • narttu Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 24.06.09, 07:13
      u nas ostatni hit to ksiazeczka z magnesami- muminkami..
    • takatoszymura Re: Podpowiedzcie "uspokajające" zabawy... 25.06.09, 13:45
      A my budujemy na podłodze z małych , twardych książeczek (takie "poczytaj mi mamo") kręte drogi, chodniki- można wtedy po nich chodzić- bo i tak nic im się nie stanie, albo służą do robienia domków, zagród dla zwierzątek, pola namiotowego. Dzieciaki same też "obudowują" się siedząc w środku, a potem wychodzą z "pokoiku" tak, żeby poustawiane książeczki nie przewracały się.
      Albo rysujemy na takich wielkich papierach pakunkowych- miasteczko, po którym można jeździć autkami, albo obrysowujemy się na nich i rysujemy (malujemy) twarz,ubranie itd.
      Ostatnio "zalęgły" się u nas chomiki z watki, które mieszkają w jakimś pudełeczku, są karmione, tulone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja