chrońmy dzieci przed konowałami....

26.06.09, 18:42
Witajcie dziewczyny- musze sie wyżalić- ale z happy endem.
Moja Zuzia miała ostatnio zapalenie ucha, nieługo po dostala znowu
katar...poszłam do kontroli tydzien temu lekarz stwierdził, ze ucho
już oki - w nosie spoko. Przed wczoraj zaczęła źle oddychać w nocy,
mega zapchana klamka wiec na drugi dzien poleciałam do pediatry- ta
zajrzała do uszu i gardła i stwierdziła, ze ma pewnie przerośniety
migdałek 3 po tych ostatnich infekcjach i zaleciła leczenie kroplami-
które znacznie poprawiły jej jakośc spania już zeszłej nocy.
Dzisiaj jednak wybrałam sie dla "świetego spokoju" prywatnie do
laryngologa jakiegoś tam polecanego na forum i o zgrozo- ta kobieta
po zajrzeniu mojemu dziecka do nosa zdiagnozowala olbrzymi migdał
lub moze polip- sama nie wiedziała i dała sierowanie do szpitala na
jak najszybsze wycięcie...udałam się do ordynatora tutejszej
placówki otolaryngologicznej i anestezjologa w jednym, który
stwierdził, ze dziecku absolutnie nić nie dolega i że po samym
zajrzeniu do nosa nie można stwierdzic przerostu migdała a tym
bardziej jakiegoś polipa... obejrzal moją Zuzie z każdej strony i
zalecil po prostu krople na recepte bo ma dlugotrwający bialy
katar...
Ludzie jak ja sie zryczałam to maskara.....nie wspomne o wydanej
dzisaj kasie...ale ciesze sie, że jednak wszystko jest ok.

P.S lekarz(znajomy) potwierdził kompetencje owej Pani Doktor jako
wysoce wątpilwe z racji tego, ze jest laryngologiem od dwoch lat-
wczesniej rozwoziła leki.... I bądź tu człowieku mądry;)
    • anmroz Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 26.06.09, 21:48
      Współczuję nerwów, weź tu któremuś zaufaj... Najważniejsze,że znasz już właściwą
      diagnozę.
      • zabka11 Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 26.06.09, 21:53
        Taaaaa... dlatego ja chodzę i do 3 lekarzy jak mnie coś męczy albo
        dzieci....,gorzej jak każdy mówi co innego....i to się zdarzało...i
        wtedy miałm zagwozdkę....ale necik pomagał;)
        Pozdrawiam i nie życze więcej takich paskudnych przygód:)
        Zdrówka dla małej:)
        • patrice7 Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 26.06.09, 23:40
          Juz dawno przekonałam się,ze lekarze to tylko ludzie i wbrew pozorom bardziej
          omylni niz nam się wydaje.
          U mnie opinia lekarska to ok 30-40 % reszta to moje przeczucia i internet.
          Niestety:(
          Kazda opinię lekarską konsultuje,nie wierzę nawet tym "najlepszym" lekarzom.
          Zanim wykupię receptę idę do domu i czytam opis leku i zamienniki.
    • yoopi1 Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 26.06.09, 21:51
      Pewnie sama sobie te recenzje pisze w internecie.
      • a.zaborowska1 Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 27.06.09, 07:51
        Ja nie wierzę lekarzom:
        Jak Andżelika była malutka lekarka (specjalistka która teraz jest
        kierownikiem przychodni) przepisała jej taką dawkę bactrimu, że
        wylądowaliśmy w szpitalu z zagrzybiałym organizmem i totalnym
        osłabieniem organizmu. Dziecko leżało i patrzyło w sufit :-/
        O innych sytuacjach z mojego życia już nie będę opisywać.
        Teraz lekarzowi patrzę non stop na ręcę, sprawdzam dawki i tak w
        sumie znam zachowania swoich dzieci i ich organizmu że zazwyczaj
        wiem co im jest. Ale czasem niestety lekarz jest potrzebny :-/
    • uczula Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 27.06.09, 09:55
      ech... Kurdkowa, mowie ci, ci nasi lekarze to jedynie o kase potrafia zabiegac.
      :(
      niestety znalezienie DOBREGO specjalisty kosztuje czas, zdrowie i kase...no i
      trzeba miec szczescsie. tez.
      najlepiej gdyby dzieci NIE chorowaly, ale to chyba niemozliwe.
    • dagi.ww Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 28.06.09, 00:47
      Współczuję przeżyć, naprawdę nie wiadomo już do kogo się udać, jak coś jest nie
      tak; ja na temat mojego pediatry też słyszałam przeróżne opinie, diametralnie
      różne, ale na szczęście nie musiałam sprawdzać jego kompetencji, bo miałam z nim
      do czynienie jedynie podczas rutynowych wizyt... Bo faktycznie nie ma pewności w
      tej chwili, czy powierza się dzieciątko w dobre ręce... ;/
    • malea1 Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 29.06.09, 08:05
      Według jednej Pani doktor Antek miał już:
      szkarlatynę - a to była trzydniówka,
      zapalenie płuc - była to grypa z nadkażeniem bakteryjnym, ale nic w
      płucach
      zmiany w oskrzelach - a był to zapchany nosek i rosnąca temperatura,
      podczas której młody zawsze cięzko oddycha.
      Takie rewelacje zawsze konsultuje z zaufaną lekarką, tyle że nogdy
      nie wiem czy wieczorem mnie przyjmie, czy nie ma dyżuru w szpitalu :
      ( Och Dobry lekarz to skarb.
    • lucy_cu Re: chrońmy dzieci przed konowałami.... 29.06.09, 20:26
      Niezła historia. :-/ Współczuję.
      Tez mieliśmy interesujące niezmiernie przejścia, i ze sobą, i z
      dziećmi. U mnie swego czasu jeden pan zdiagnozował stwardnienie
      rozsiane (a miałam uraz kręgosłupa szyjnego). U dzieci też różne
      cuda nam się przytrafiały, ech.
      Mam nieodparte wrażenie, że wśród lekarzy jest dużo więcej partaczy
      niż dobrych rzemieślników. A akurat w tym fachu tak być zdecydowanie
      nie powinno.
Pełna wersja