wróciłam i witam się

01.07.09, 12:35
pierwsza część wakacji za nami. dziewczyny w gruncie rzeczy dzielnie dały radę
i pokonałyśmy te 1300 km w jedną strona w miarę bezboleśnie. były co prawda
momenty ciekawe, gdy np przy 150 km na godzinę Lila siedząc za mną zaplątała
się w taką zabawkową spręzyne, którą Nina w tajemnicy zabrała do swojego
kuferka z zabawkami i ja drącą się Lilę jedna reką wykręconą do tyłu
uwalniałam z tej spręzyny jadąc po autostradzie.
na miejscu było wspaniale, ciepłe morze to rzecz niezwykła i cudowna.
    • uczula Re: wróciłam i witam się 01.07.09, 12:57
      :) witamy serdecznie, moze jakowes zdjatka beda?np na ukrytym?
      • anmroz Re: wróciłam i witam się 01.07.09, 13:08
        Dzielne z Was babki, witajcie z powrotem :)
    • zorkaa Re: wróciłam i witam się 01.07.09, 13:30
      podziwiam i cieszę się, że wakacje udane:) też chętnie bym sobie
      popatrzyła na jakieś urocze fotki;)
      • a.zaborowska1 Re: wróciłam i witam się 02.07.09, 07:31
        Ha ja też :-)

        Byłam bardzo ciekawa jak sobie właśnie w drodze poradziłyście. U nas
        wczoraj ciężko było przejechać 70 km a co dopiero ponad tysiąc.
        Brawa się należą dla was :-)
    • patrice7 Re: wróciłam i witam się 02.07.09, 10:04
      witajcie dziewczyny!
      Fajnie,ze wyjazd sie udal iCi sie podobało:)
      Co do przygod na autostradzie mialam blizniaczo podobny przypadek:)
      Jechalam z mloda tez jakies 150 km/h, a widze w lusterku ,ze wyciagnela rece z
      pasow (uwielbia), no i co teraz? zatrzymac sie nie ma gdzie,zwolnisz to Cię
      staranuja:) nakrrzyczalam na nia trochę jej pomoglam i bylo dobrze:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja