gismol77
01.07.09, 12:35
pierwsza część wakacji za nami. dziewczyny w gruncie rzeczy dzielnie dały radę
i pokonałyśmy te 1300 km w jedną strona w miarę bezboleśnie. były co prawda
momenty ciekawe, gdy np przy 150 km na godzinę Lila siedząc za mną zaplątała
się w taką zabawkową spręzyne, którą Nina w tajemnicy zabrała do swojego
kuferka z zabawkami i ja drącą się Lilę jedna reką wykręconą do tyłu
uwalniałam z tej spręzyny jadąc po autostradzie.
na miejscu było wspaniale, ciepłe morze to rzecz niezwykła i cudowna.