dorka3078
03.07.09, 09:01
U nas ten szczególny czas dla mnie zaczął się 2go jak poszłam na
kontrolne ktg i zrobili mi dla świętego spokoju usg ,wtedy do
następnego dnia do 11.45 żyłam w wielkim stresie ,ponieważ okazało
się że wód nie ma i nie wiadomo gdzie się podziały i niemożliwe było
sprawdzenie czy brzuszek pełny ani określenie wagi no nic.
więc dzisiaj dokładnie o 11.45 dokładnie dwa lata temu dzięki
nieopisanemu zbiegowi okoliczności i szczęściu przyszła na świat moja
Zuzanka, wszystkiego najlepszego moja już duża dziewczynko !!!!