Pakowanie rozpoczęte

03.07.09, 21:20
dziś wydelegowałam Janka do dziadków. Jadą rano jutro nad morze, a my dobijamy
do nich w niedzielę popołudniu.
Wydaje mi się, że na potrzeby naszej rodziny przydałaby się ciężarówka :) Nie
wiem jak ja to wszystko zmieszczę :))
Kurcze, jak to zorganizować, żeby pomieścić podwójny wózek, łóżeczko
turystyczne no i wszystkie niezbędne rzeczy dla trójki dzieci? Na dach chiba
;) (chiba, to ostatnio ulubione powiedzonko Zośki :)
    • lucy_cu Re: Pakowanie rozpoczęte 03.07.09, 22:01
      Ech, nawet nie mów. My wyruszamy za miesiąc- a ja już główkuję, jak
      nas spakować. Chiba se też wynajmę tira albo inny wóz drabiniasty. ;-
      p
      Życzę Wam duuuużo słońca i fantastycznego wypoczynku!!!!
    • agusiajasia Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 09:45
      A czym jeździcie, że się spytam?
      No bo taka sześcioosobowa rodzinka jak się wybiera to pewnie potrzebuje spoooro
      miejsca :)
      • lucy_cu Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 11:03
        VW Sharan, najobrzydliwsze auto świata. Nie znoszę go, ale jest
        pakowny.
        • patrice7 Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 11:08
          Ja zaczynam pakowanie w poniedziałek,ale u mnie to bedzie pestka w porownaniu z
          Tobą;)
          No i dobrze,ze do samolotu mozna wniesc ograniczoną ilosc,bo byłoby ze mną
          cieżko :P
        • agusiajasia Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 22:16
          No to my podobnie, tzn. w sensie pakowności :) Chrysler voyager.
          Ale jak załadujemy do bagażnika wózek i łóżeczko to reszta na dach musi iść.
          Chociaż za to w środku rewelacja!! Dużo, naprawdę dużo miejsca i wygodnie :)
    • zabka11 Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 22:00
      Życzę udanego wypoczynku i wspaniałej pogody:)
      A co do pakowania, to najgorsze jest to, że zawsze bierze się za
      dużo, z myślą....a nuż sie przyda i w większości sie nie przydaje;)
      Pozdrawiam:)
      • monikaj21 Re: Pakowanie rozpoczęte 04.07.09, 22:07
        O jak się parę razy wyjedzie z dziećmi to człowiek dochodzi do
        perfekcji w pakowaniu - jak jeździliśmy sami zawsze braliśmy masę
        rzeczy bez sensu, jak Marysia była mała - jeszcze więcej.
        A teraz jakoś zawsze jest akurat - oczywiście wolę mieć parę rzeczy
        za dużo niż za mało i oczywiście uwielbiam jak nieotwierana wraca
        torba z kaloszami, kurtkami przeciwdeszczowymi i polarami (tak nam
        się udało w zeszłym roku) ale poza tym biorę sama potrzebne rzeczy
        (dużo, bo my mamy dużo potrzeb ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja