Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady!

04.07.09, 19:54
Po pierwsze dzieki dziewczyny za rady! To, ze w nocy odświeżałam wątek i
widziałam, że jesteście -zycie mi uratowało!
ta noc byla najstraszniejsza jaką przeżyłam, nawet akcja z krtanią nie byla
taka masakrystyczna ,bo byl moj mąz, teraz tak sie zlożyło, ze Pawła nie
bylo, a ja zostalam sama z dzieckiem w nocy,ktore mialo 43 stopnie gorączki.
A tak to wygladalo od okolo 3 w nocy: dałam Tymonowi syrop na zbicie gorączki,
ale go zwymiotował i strasznie płakał, musiałam go nosic z pol godziny zanim
sie jakos opanował, dodatkowo przez temperature byl bardzo oslabiony,nawet
ustac nie mogl, wszelkie proby ochodzenia go dawaly efekt histerii wiec nie
moglam mu zbic temperatury zupelnie, zadzwonilam na ostry dyzur aby zapytac
sie ile bedziemy czekac jesli przyjedziemy kartką, babka mila bardzo
wypytala co i jak i powidzialam mi, ze czekalibysmy okolo 6 godzin na wizyte
u lekarza, a oni daliby jedynie srodek na zbicie temperatury....wiec
zrezygnowalam z dzwonienia po pogotowie, udalo mi sie jakos dac mu dwa
czopki, ale masakra to tez byla,bo strasznie plakal i sie szarpal.
Zasnelismy okolo 7, obudzilismy sie okolo 9 Tymek oczywiscie z mega placzem i
mega temperatura 39,pojechalismy chwile pozniej z kolezanka do
przychoddni,gdzie babka na rejestracji powiedziala. ze nie ma jeszcze
lekarzy,ze jeden moze,moze bedzie za godzine, a jak sie nie pojawi to moze
moze drugi bedzie od 13 i trzeba czekac, sluchajcie jaja,w Polsce nie ma
takich sytuacji! Siedzieismy tam godzine,mialysmy juz jechac do szpitala i
stal sie cud lekarz sie pojawil, wtedy juz szybko nas przyjal, obadał go
bardzo szczegolowo i stwierdzil zapalenie gardla ostra i zapalenie uszu, dal
antybiotyk i juz jestesmy w domu.Tymek jakby lepiej ale slaby, nie chce pic,
pokazuje na gardlo,chyba go boli. Mam nadzieje.ze ta noc bedzie lepsza,jutro
wraca Pawel,niestety Jego telefon nie ma zasiegu aby sie do niego dodzwonic!

Mega mega ,masakra. To jest chore nie ma prywatnych lekarzy, wszystko jest
tutaj skomplikowane, dobrze, ze za rok wracamy!
sciskam Was ide do tYMKA

PAPPA DZIEKI ,ZE bylyscieze z nami!
    • klaudia020707 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 04.07.09, 20:29
      Wspólczuję, straszne to co piszesz:( dobrze ze wszystko dobrze sie
      skonczylo. Zdrówka dla synka
    • zabka11 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 04.07.09, 21:16
      Ufff...dobrze, że juz lepiej, mam nadzieje, że dzień i kolejna nocka
      bedzie już lepsza i antybiotyk skutecznie zadziała.
      A swoją droga, jak czytam co piszesz o tamtejszej służbie zdrowia,
      to jestem w szoku, bo cholewcia myślałam, że u nas to jest już
      masakra...a tu patrz...na całym świecie to samo:(
      Pozdrawiam serdecznie:)
      • agusiajasia Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 04.07.09, 22:31
        Przede wszystkim dużo zdrówka dla synka. Bidulek nacierpiał się, a ty też razem
        z nim się napewno nadenerwowałaś.
        A co do opieki medycznej to naprawdę w szoku jestem, że to tak słabo działa..
      • patrice7 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 04.07.09, 22:38
        Asiu dobrze,ze juz znacie przyczyne i juz ja leczycie.
        ale 43 ?? masakra!
    • chanastel Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 04.07.09, 23:29
      Czekałam na wieści. Dobrze że już lepiej. Dzielna jesteś że nie
      straciłaś głowy. Ściskamy mocno
      • ankas4 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 05.07.09, 01:45
        Dzieki jeszcze raz , Hania mialam Ci na gadu pisac, ale Tymek juz zaczal wyc,
        wiec wlasnie mialam nadzieje, ze przeczytasz na forum co u nas.
        Teraz jest prawie 20 i juz jestem w stresie, bo Tymek mial przed pol godziną
        znowu 39 a to przeciez jeszcze nawet nie noc, dalam mu znowu nurofen , za 7-8
        godzin dam znowu jesli sie da, boTymek w nocy nie chce nic przyjmowac do picia i
        to jest najstraszniejsze, mam czopki ale to tez masakra. Oby do rana, w
        niedziele bedzie juz Pawel i licze, ze tez bedzie lepiej,bo bedzie juz po
        jednym dniu antybiotyku.
        Sciskam Was
        • zabka11 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 05.07.09, 08:45
          U was nocka, mam nadzieje, że spokojna. Antybiotyk juz powinien
          zadziałać i obniżyć goraczkę.
          Pozdrawiam serdecznie:)
          • a090707 Re: Co po nocy u nas,dzieki dziewczyny za rady! 05.07.09, 08:59
            Duzo zdrowka dla synka, ale mialas akcje, wspolczuje.
            • ankas4 Noc ok, maz juz wrocil wiec super 06.07.09, 07:06
              Noc ok, Pawel w domu, w lekkim szoku, ze tyle sie dzialo jak on byl na
              kajakach, nie bylo zasiegu wiec nieswiadom sie relaksowal:)
              Tymek nadal podrazniony, niegrzeczny, ale boli go gardlo bardzo,bo nie chce
              przełykać śliny ale zbiera w buzi i wypluwa. Dzis mial jeszcze 38popoludniu ale
              dalam mu nurofen i dziecko odzylo.
              Straszne sa te stany besilnosci. Ciesze, sie ,ze juz za nami.

              Pozdrawiam WAS wszystkie mocno
              • sylpal13 Re: Noc ok, maz juz wrocil wiec super 06.07.09, 08:00
                o jejku, jak dobrze że już ok!!!!! podziwiam cię!! a z tymi lekarzami to nie do
                pomyślenia!!!
                • patrice7 Re: Noc ok, maz juz wrocil wiec super 06.07.09, 08:20
                  Asia ciesze sie ze jest lepiej.
                  ale tak wielka temperatura?:(
              • uczula Re: Noc ok, maz juz wrocil wiec super 06.07.09, 18:21
                o rany - u nas komp padl..wysoka temp jest bardo niebezpieczna.
                ja robilam oklady, bo leki u starszej nie zbijaly.
                dobra tez jest kapiel taka letnia.
                tez dobrze obniza.
                biedny jakgo tak gardlo boli...mnie tez ostatnio nawalalo i
                laryngolog mi je czyms pomazal (bardzo nieprzyjemny zabieg ale
                baaardzo skuteczny)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja