Czy czarownice istnieją...?

10.07.09, 12:23
Mój mąż nigdy nie pojedzie na ryby po sprzeczce (kłutni ze mną)albo
złapie go policja, albo napadnie rój komarów, biegunka czy 3
burze :-) i tak jest od lat.

12 lipca jest chrzest mojego siostrzeńca. Natomiast mój M miał w
planie zawody na które czekał cały rok. Było mi to nie na rękę
wiedzieliśmy że zawodów nie odpuści a na chrzest nawet spóźniony ale
musi się stawić. Okazało się wczoraj, że ryby w rzece pozdychały i
odwołano to co planowano przez rok. Katastrofa ekologiczna, nawozy
spłynęły z pól i zwierzęta giną :-/

Kiedyś chcieliśmy sprzedać rodzinną nieruchomość. Kasa byłaby
dzielona na 3 ale teść się nie chciał zgodzić :-( a nam były
pieniądze bardzo potrzebne. W październiku umarł a w sierpniu ziemia
się przedała.

Nie będę tu opisywać jakiś drobnych sytuacji dnia codziennego. Ale
czasem się boję swoich myśli i pragnień. A być może to zwykły zbieg
okoliczności...?
    • borowka78 Re: Czy czarownice istnieją...? 10.07.09, 12:51
      tak..........
      a.zaborowska na przykład ;-)
    • zorkaa Re: Czy czarownice istnieją...? 10.07.09, 13:16
      hehe, pewnie że istnieją, aczkolwiek teścia żal. ja mam inną
      zdolność - zawsze trafiam do celu, nawet bez mapy i adresu;)
      najbardziej "spektakularnym" przykładem było odnalezienie w rzymie
      campingu o 22 wieczorem. zapomniałam kartki z adresem, mapy też nie
      mieliśmy, a musieliśmy przejechać z lotniska na drugi koniec miasta.
      mnustwo przesiadek, autobusy, metro. m. był na mnie wściekły jak
      diabli, tym bardziej, że dobytek na plecach, łącznie z namiotem;) no
      i oczywiście nie znamy włoskiego. trafiliśmy bezbłędnie:D zdolność
      ta niezwykle przydaje się w górach, zwłaszcza źle oznakowanych;)
      • a.zaborowska1 zorkaa 10.07.09, 14:26
        to ty też niezła jesteś?

        może jesteś jakąś tajną agentką a na codzień ci pamięć wymazują ha ha
    • uczula Re: Czy czarownice istnieją...? 10.07.09, 14:18
      zaborowska:) strach sie bac
      • a.zaborowska1 Re: Czy czarownice istnieją...? 10.07.09, 14:24
        Tak naprawdę
        od rana lekarzom mówiłam, że mam bóle porodowe kazali mi się
        uspokoić, ktg nic nie wykazywało, szyjka zamknięta a o 21.00 już
        mnie kroili :-)

        Mój mąż mówi że jak "ja" się na coś uprę to trzeba delikatniesię
        wycofać i udac że zawarliśmy kompromis ;-)
        Dobrze, że żadko się upieram
        • zuzaze_78 Re: Czy czarownice istnieją...? 10.07.09, 17:58
          bo jak sie czegos bardzo chce, to caly wszechwswiat sprzyja, Ty widocznie czesto masz wielkie pragnienia:)
Pełna wersja