Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...?

13.07.09, 16:31
... jak coś obiecacie, a z przyczyn niezależnych od Was nie uda się
zrealizować planów? Ja wczoraj cały ranek mówiłam, że jedziemy do dzieci, do
Brunia na urodzinki z prezentem - razem go pakowałyśmy - i tak strasznie się
cieszyła, że będą dzieci, chopcyk, husiu husiu itp, a zrąbał mi się samochód,
stanęłam na środku autostrady, czekałyśmy w tych upałach na hol, Mała się
upłakała strasznie, potem do domu i jeszcze dzisiaj rano pytała o Brunia, o
prezent, pokazywała na bagażnik samochodu, że da Bruniowi, a ja czuję się
fatalnie ;/ Tłumaczyłam, że autko nie działa, że pojedziemy kiedy indziej, że
na pewno da mu prezent itd, ale widzę ogromne rozczarowanie w jej oczkach i w
takich chwilach samej mi się płakać chce... Niby nie powinnam obiecywać, ale
ja muszę moją córcię przygotowywać na każdy wyjazd; że ma być grzeczna,
dzielić się zabawkami, nie zabierać innym dzieciom... Nie znoszę nie spełniać
obietnic, bo potem mam straszne wyrzuty sumienia ;/
    • monikaj21 Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 16:37
      Akurat w takich sytuacjach raczej nie - w sumie to nie mogę sobie
      przypoimnieć takiej sytuacji, żeby coś nam się tak nagle zwaliło jak
      ten samochód. Generalnie staram się mówić tylko o rzeczach których
      jestem pewna (pomijając prawdopodobieństwo awarii samochodu na
      autostradzie ;) i zawsze dotrzymywać słowa - traktujemy bardzo serio
      to co mówimy dziciom.
      Ale wyrzuty sumienia mam często z innych powodów :)
      • dagi.ww Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 16:40
        No właśnie takiej rzeczy byłam pewna, a jednak sytuacje zupełnie niespodziewane
        się zdarzają (j/w), a Mała jeszcze ich nie jest w stanie zrozumieć ;/
    • madziszka Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 16:39
      oj wyobrażam sobie...straszny dramat musiał być :(
      chyba też bym się poryczała w takiej sytuacji
      No pewnie że miewam wyrzuty sumienia:
      - jak jestem zmęczona i nie bawię sie z dzieckiem
      - jak na niego nakrzyczę
      - jak mu wymierzam karę i stoi w tym kącie i płacze a ja musze być sroga i zła
      - jak go zostawiłam na noc i teściów (pierwszy raz),
      • dagi.ww Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 16:46
        madziszka napisała:
        > No pewnie że miewam wyrzuty sumienia:
        > - jak jestem zmęczona i nie bawię sie z dzieckiem
        - to fakt, nie chce mi się czasem, a potem - wieczorem - czuję się fatalnie i
        obiecuję sobie, że następny dzień cały będzie dla mojej córci
        > - jak na niego nakrzyczę
        - to chyba najgorsze; czasem mi nerwy siądą, a potem wywalam sobie od wyrodnej
        matki ;/
        > - jak mu wymierzam karę i stoi w tym kącie i płacze a ja musze być sroga i zła
        - wtedy akurat nie mam do siebie pretensji, jak wiem, że mam rację i robię to
        zarówno dla jej, jak i swojego dobra ;P
        > - jak go zostawiłam na noc i teściów (pierwszy raz),
        - nie mam, zostawiałam Małą na noc u teściów tylko wtedy, jak szliśmy na
        Sylwestra albo na wesele i raz, jak miałam panieński; poza tym często zostawała
        z moją mamą, z którą chwilowo mieszkam, ale tylko na noc - rano już miała mamę z
        powrotem (pomijając naszą 3-dniową "podróż poślubną"), ale nie miewam wtedy
        wyrzutów, bo ona bardzo lubi zarówno moich teściów, jak i mamę, więc wiem, że
        jej się krzywda nie dzieje ;))
        • madziszka Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 16:53

          > > - jak go zostawiłam na noc i teściów (pierwszy raz),
          > - nie mam, zostawiałam Małą na noc u teściów tylko wtedy, jak szliśmy na
          > Sylwestra albo na wesele i raz, jak miałam panieński; poza tym często zostawała
          > z moją mamą, z którą chwilowo mieszkam, ale tylko na noc - rano już miała mamę
          > z
          > powrotem (pomijając naszą 3-dniową "podróż poślubną"), ale nie miewam wtedy
          > wyrzutów, bo ona bardzo lubi zarówno moich teściów, jak i mamę, więc wiem, że
          > jej się krzywda nie dzieje ;))
          no ja też wiem że mu sie krzywda nie dzieje, bardzo lubi zostawać u teściów, i
          nawet się za mną nie obejrzał, ale...to mój problem, ja się nie lubię z nim
          rozstawać :) pukam sobie w głowę, ale tak mam i co zrobić :))
          Chyba zawsze jak wychodzimy gdzieś wieczorem i zostawiamy Jasia rodzicom, mam
          lekkiego wyrzuta i taki niepokój...na szczęście zaraz przechodzi :)
          • sylpal13 Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 18:10
            nauczyłam się już na swoich błędach nie obiecywac, bo też ze dwa razy wyszło
            inaczej i byl płacz.
            mam wyrzuty jak
            nakrzyczę, zwykle gdy jestem niewyspana
            za mało sie z nim bawię
            tata za malo czasu z nim spędza
    • aurinko Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 13.07.09, 22:41
      Nie. Nauczyłam się traktować jako rzecz normalną fakt, że czasami nic z planów nie wychodzi i nie ma co się obwiniać, mieć wyrzutów sumienia itp. Zamiast się zadręczać lepiej zmodyfikować plany na równie fajne, a to, co miało być wcześniej zawsze można nadrobić :)
    • lucy_cu Re: Miewacie wyrzuty sumienia wobec dziecka...? 14.07.09, 10:23
      Jesli coś się nie uda z przyczyn niezależnych- jak u Ciebie- nie mam
      wyrzutów- stało się, trudno. Czuję się za to paskudnie, jeśli coś
      obiecam, a z braku czasu odkładam to w nieskończoność. Niestety,
      parę razy coś takiego mi się zdarzyło- teraz staram się być ostrożna
      w dawaniu obietnic. ;-)
Pełna wersja