pojechała do Warszawy z tatusiem :/

15.07.09, 14:56
Tatuś zabrał Zuzię do Warszawy na zakupy (niecałe 100km od nas), a
ja przeżywam. Pierwszy raz pojechała gdzieś beze mnie. Od
zwolenienia (kwiecień), tak siędo niej przyzwyczaiłam, ona do mnie
też, że jakoś mi pusto bez niej. Jak znosicie wyjazdy dzieci?
    • patrice7 Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 15:37
      Asia napisz ,ze zartujesz
    • borowka78 Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 15:44
      bardzo dobrze ;-) tesknie, ale...odnalezc sie potrafie;-)
      teraz mlode sa u dziadkow, dojezdzamy w weekendy do nich.
    • zorkaa Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 15:44
      a ja wiem, asiu, że nie żartujesz, bo mam to samo:/ ja to się
      nerwowo kręcę jak babcia za długo z tymkiem ze spacerku nie wraca...
      jeszcze nigdy nie został beze mnie na dłużej niż 3-4 godziny, nie
      licząc wesela, na które poszliśmy po uśpieniu synka, a i tak co i
      rusz patrzyłam na telefon:( wiem, że to nie dobrze, ale mam
      nadzieję, że zanim pójdzie do szkoły to jakoś się z tym uporam;)
      • burdziaa Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 16:59
        Ja tez Ciebie rozumiem, jeszcze nigdy nie zostawilam Julka na dluzej
        niz 4 godziny z tatą.
    • zurawina100 Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 17:16
      Maja Dobrusia była w lipcu u tesciów 2 tyg (w sobotę wróciła), a Staś 3 tyg (do
      piątku). Ja szczerze mówiąc nie przeżywam tego wcale, tęsknię bardzo, ale staram
      się ten czas wykorzystać dla nas -dla mnie i męża i korzystać na maxa z różnych
      fajnych rozrywek kulturalnych:)-nieźle się wyszalałam przez te 2 tygodnie i było
      mi to na serio bardzo potrzebne, nawet nie sądziłam że aż tak bardzo.
      Teraz jestem oczywiście przeszczęśliwa, że Dobra już jest z nami :) ale jak
      dziadkowie za rok będą chcieli moje dzieci na wakacje to je im wydam na pewno:)
    • anula_82 Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 17:20
      kochana, urodzisz, oddasz ją nawet na cały dzień po czasie, bedziesz
      taka zmęczona, no chyba że nie bedziesz zmęczona :)))
      uwierz mi :) ja dzisiaj oddalam starszaka z tatą do zoo, a ja
      posiedziałam w tym czasie z kumpelą nie widzianą z 10 lat :))
      a co zrobisz jak bedziesz w szpitalu, he ? :DD
    • shemreolin Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 18:41
      Ja wyjeżdżam na 10 dni we wrześniu i tak się cieszę, że wreszcie odpocznę od
      mich domowników, że chciałabym czas przyspieszyć. Ale cieszę się też na myśl, że
      jak wrócę to zobaczę młodego na lotnisku i mam nadzieję, że usłyszę jego radosny
      ryk "mamaaaa!". :D Myślę, ze nie ma nic lepszego niż rozstanie a potem powroty i
      powitania. Człowiek nabiera perspektywy a po powrocie bardziej chwyta wspólne
      chwile. :)

      Daj na luz i ciesz się sobą. Czas, który mamy tylko dla siebie jest bardzo cenny. :)
    • zumali Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 15.07.09, 19:40
      Pewnie swietnie sie bawili, co?
      Moj M czesto zabiera gdzies Mloda, a ja wtedy odpoczywam :) Nie wiem
      co prawda jak przezylabym caly dzionek, ale pare godzin dobrze robi
      nam wszystkim.
    • dziunia27 Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 16.07.09, 09:39
      a ja mam takie dłuzsze rozstanie zaplanowane na sierpień;/
      niewiem jak to zniose;/
      tak jak na weekend Julka jest u mojej mamy to spoko;) wiem że jest
      bezpieczna i wszystko z nią ok;)
      a w sierpniu jedziemy na chrzciny do mojej siostry do Lublina(520km)
      no i moja mama tam zostaje na półtora tygodnia i chcą by Julka tez
      została;/ ja niestety musze wracac do pracy, więc urlop odpada;(
      noooo i niewiem jak wytrzymam bez mojego skarba tyle czasu;( napewno
      bede tęsknić;(
      • asuzi Re: pojechała do Warszawy z tatusiem :/ 16.07.09, 13:49
        Nie żartowałam jak pisałam, że tęsknię, ale przeżyłam. Myślałam, że
        będzie gorzej, wykorzystałam czas dla siebie, odpoczęłam, szybko
        wrócili, myślę, że już nie będe tak przeżywać :).
Pełna wersja