asuzi
15.07.09, 14:56
Tatuś zabrał Zuzię do Warszawy na zakupy (niecałe 100km od nas), a
ja przeżywam. Pierwszy raz pojechała gdzieś beze mnie. Od
zwolenienia (kwiecień), tak siędo niej przyzwyczaiłam, ona do mnie
też, że jakoś mi pusto bez niej. Jak znosicie wyjazdy dzieci?