Czy ja mówię po chińsku?!

16.07.09, 13:55
Dlaczego, gdy mówię teściowej, że na popłudniową drzemkę ma kłaść Olę ok. 12 -
13, a nie o 16; ona robi wręcz na odwrót?
Dlaczego, gdy na jej pytanie: "co mam kupić Oli na urodziny?" , odpowiadam że
mogą być dżinsy lub sandałki, słyszę że to jeszcze dziecko i że MUSI! dostać
jakąś zabawkę?
Dlaczego, gdy mówię jej, że do tych ubranek może jej dokupić książeczkę, bo
Olka KOCHA książeczki, to słyszę jęk zawodu?

NO DLACZEGO?!

    • azi81 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 13:58
      Asiu bo to tesciowa.... ;P
      • asiak_83 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 14:01
        No tak, zapomnialam o tym drobnym szczególiku hihi...

        Ale sama już nie wiem, może mówię jakoś niewyraźnie, do logopedy się chyba
        wybiorę, może pomoże :)
        • azbestowestringi Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 14:07
          moze tesciowa po chinsku rozumuje?
          tak jak moja? 4latce na lato kupila puchowa kurtke na 10latke i sie dziwila, ze
          w jej w nia nie ubieramy
          :D
          to jest dopiero chinszczyzna :D :D :D
          • asiak_83 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 14:11
            Chyba mamy teściowe MADE IN CHINA :D
            • asuzi Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 14:19
              azi81 wyjęłas mi to z ust:
              bo to tesciowa
              zreszta znacie moją sytuację.
    • zabka11 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 14:20
      :) Po jakiemu byś nie mówiła, to one i tak po swojemu zrozumieją...,
      bo w głowach teściowe mają taki "przetwornik";)....jedyna nadzieja w
      tym, że czasami się zacina, i coś do nich dociera...ale to złudne
      czekanie;)
      Pozdrawiam
      • a.zaborowska1 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 16:21
        No to mnie pocieszyłaś :-) bo myślałam, że tylko moja robi
        wszystko "na odwrót"
        I to nawet nie zawsze dotyczy dziecka. Wczoraj siedzimy sobie na
        działce i jemy naleśniki, moja sunie lata koło mnie i piszczy. Gdy
        każę jej sie uspokoić Teściowa się mnie pyta "Dlaczego nie mogę jej
        dać"??? Odpowiadam "Bo teraz ja jem i dziecko a nie PIES" Po czym
        wstaje daje suni placek a ja zabieram swoje zabawki i idę do siebie
        na działkę za siatkę :-) i tak zawsze jest. Ona musi wsadzić swoje
        albo robić na odwrót a ja nie popuszczam albo puszczam zjebkę. No
        cóż ale wkońcu to moja teściowa nie ;-)
        • malea1 ja się teraz narażę... 16.07.09, 19:54
          Mnie się czasem wydaje, że choćby teściowa stanęła na głowie to i tak będzie
          źle. Co w tym złego, że chce kupić dziecku zabawkę?? Ja też jestem zdania, że
          taki maluch jak nasze bardziej się ucieszy z zabawki niż z ubrania (mój na
          pewno), a przecież to jego święto.
          • asiak_83 Re: ja się teraz narażę... 17.07.09, 08:22
            malea1 napisała:

            > Mnie się czasem wydaje, że choćby teściowa stanęła na głowie to i tak będzie
            > źle. Co w tym złego, że chce kupić dziecku zabawkę?? Ja też jestem zdania, że
            > taki maluch jak nasze bardziej się ucieszy z zabawki niż z ubrania (mój na
            > pewno), a przecież to jego święto.


            Tez sądzę, że bardziej ucieszy się z zabawki, dlatego powiedziałam, żeby kupiła
            Oli książeczkę, bo moje dziecko uwielbia książki, a nie kolejną DURNĄ zabawkę,
            którą za chwilę się znudzi, i która zagraci jej pół pokoju. Ale mojej teściowej
            chodzi głównie o to, że książeczki są małe i nie będzie widać jak bardzo się
            wykosztowała, a jak kupi OGROMNY prezent to będzie cudowną babcią. Amen
    • dziunia27 Re: Czy ja mówię po chińsku?! 16.07.09, 20:03
      ja się juz przestałam odzywać, bo szkoda języka, niech robi po
      swojemu;/
      pamietam np. jak Julka była mniejsza(w zeszłym roku) dawała jej
      codziennie do picia Kubusie, powiedziałam że one nie są zdrowe dla
      tak małych dzieci, a juz napewno nie w takiej ilości dzień w dzień!!
      a tesciowa, ale ona tryko troche pije i to nie są kubusie tylko
      pysie;O
      bo to Kur** co innego?!;/ no i nieprzemówiłam jej i tak dawała i
      tak..
    • dziunia27 Dziś ja chyba mówiłam po chińsku;/ 30.07.09, 04:09
      poszłam sobie do teściów odstawić małą przed pracą, miałam na 15-stą.
      byłam u nich tak około 13-stej.
      Julia pobrudziła sukienke, więc zapytałam teściowej czy by jej tej
      sukienki później nie przeprała tak w ręku i powiesiła na słonku,
      wyschnie w 20 minut(mają domek i podwórko) powiedział "tak".
      druga rzecz to taka że młoda teraz się odpampersia i lata na
      majteczkach, no i z sikała się dwa razy, zapomniała się, zalatała,
      ale na podwórlu więc nie robiłam afery, nie krzyczałam, trudno;)
      ale moja teściowa na to "ja bym jej ubrała pampersa"
      mówie NIE! bo tak to się nigdy nie oduczy, niech lata w samych
      majtkach..
      no i poszłam do pracy..
      o godz 20-stej odbiera mnie mąż z JUlcią.
      patrze? sukienka nadal brudna ubrana;O już mnie wzieło;/
      i pytam męża, bo on wrócił z pracy o 16-stej i siedział u rodziców,
      pytam czy latała w pampersie?
      TAK!
      nosz kkk mać! co za baba! że też musi postawić na swoim!
      normalnie jak tam pójde znowu to zwróce jej uwage
    • smolineczka Re: Czy ja mówię po chińsku?! 30.07.09, 05:54
      dziewczyny, niezadowolone z teściowych, i tak z was wielkie szczęściary są, bo w
      mojej rodzinie po chińsku mówią moja mama i starsza siostra :(
      to dopiero pech - nie umieć dogadać się z własną rodziną;)
Pełna wersja