marea77
16.07.09, 22:25
niecierpliwe?
Czasami mam dość, bo chłopaki o byle co piszczą, wrzeszczą, chcą natychmiast
mieć, dostać. Nie umieją spokojnie poczekać. Zaczyna się już od rana, jak ich
ubieram, bo każdy chce być pierwszy, później śniadanie-muszę przygotować, a
oni biedni taaaaaaacy głodni (żeby było ciszej, daję im coś do „zapchania”), w
międzyczasie zajmuję się córcią, a oni często akurat w tych momentach muszą
np.coś mi pokazać. I znów wrzask, bo mama nie idzie. Gorzej, jak wyżywają się
na siostrze lub bracie, albo zaczynają walić głową w podłogę, ścianę,
przewracać meble (np. krzesła, stół ogrodowy) czy rzucają zabawkami. I tak do
wieczora (ale z przerwami ;)) Czy to taki okres? Pocieszcie mnie i dajcie
dobre rady :)