pytanie o ciastolinę, bo nie umiem.....

27.07.09, 14:20
się nią bawić:] Kupiłam najmniejsze opakowanie play-doh i jak dla
mnie jest do niczego. Mała daje polecenia typu: zrób pieska, kotka,
ludzika.. a mi ciagle się wszytko rozwala, odpadają nogi, głowa, ta
ciastolina się w ogóle nie klei do siebie:/
Czy wszytkie ciastoliny sa takie? Moze powinnam szukać plasteliny?
czy czegoś jeszcze innego?
    • beetaa Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 14:36
      My lepimy ostatnio z normalnej plasteliny, w upalne dni jest tez bardzo miekka i
      ludziki sie nie rozpadaja.
      Jak dla mnie ciastolina nie nadaje sie do tradycyjnego lepienia.
      Nie lepimy niestety zbyt czesto,bo zoladek Mlodego moglby tego nie przezyc.
      Ciagle pozera wszystkie masy od plasteliny poczawszy a na masie solnej
      skonczywszy i co gorsza smakuja mu,a upilnowac go w czasie lepienia sie nie da ;(
      • a090707 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 15:56
        Mi tez sie nie udaje zlepic czegos konkretnego :) My mamy wielki zestaw z
        nozyczkami, wyciskarka, walkiem, nozem itp. maly bardzo lubi sie bawic, tylko
        pozniej jest troche sprzatania :)
        • andzia84 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 16:16
          no nie wie,m ja mam i super się lepi, robimy rózne stworki, może ona
          jakaś przeterminowana czy co? ogólnie trzeba uważać żeby nie wyschła
          bo wtedy do kitu
        • zuzaze_78 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 16:17
          A my lepimy z ciastoliny przerozne zwierzaki, ale to bardziej rzezbienie w sumie - z duzej kulki formuje ksztalt, a nie dolepiam gotowych kawalkow. Fajnie wychodzi, a na urodziny Iga dostala wyciskarke, tez sie bawimy, tylko sama nie daje rady jej obslugiwac, bo strasznie ciezkie to ramie do naciskania. Jakie zestawy jeszcze sie sprawdzaja? Nie widzialam takiego zestawu jak a090707 pisala, pewnie fajowy.
          • kamsi Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 16:45
            My tak jak Zuzaze, rzeźbimy (najchętniej dinozaury:)), poza tym
            Kostek ma tę ciastolinę w pudełeczkach z foremkami i można wyciskać
            z tych foremek zwierzęta i traktor, aha i rolnika, i dom. Noszę się
            z zamiarem dokupienia mu innych ciatolinowych akcesoriów.
            Lepimy też tradycyjnie z plasteliny. Kostek bardzo lubi i
            ciastolinowe kształtowanie, i plastelinowe lepienie:)
    • burdziaa Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 27.07.09, 16:21
      nie pomoge bo nawet nigdy tego nie widziałam,czy to cos podobnego do
      plasteliny?
      • andzia84 burdzia 27.07.09, 17:09
        no to takie trochę podobne do modeliny tylko specjalnie dla dzieci,
        trochę ma inną konsystencją i jak dla mnie cudownie pachnie :)
        zobacz sobir tu
        www.hasbro.pl/mcp.php/pl/app/products/overview/103/index.html
        • a090707 Re: burdzia 27.07.09, 19:39
          Moj maly ma cos podobnego
          www.urwis.pl/sklep/z1166_lepienie-zwierzatek.html - wydaje mi sie, ze u
          nas jest wiecej tych dodatkow. To prawda, ze sam nie ma sily wyciskac, ale za to
          lubi wycinac, kroic, lepic... kucharz rosnie :)
          • burdziaa Re: burdzia 27.07.09, 21:39
            a to ciekawe, musze zakupic jakies małe opakowanie na próbe, dzieki
            za linka
    • qwoka Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 28.07.09, 08:12
      no to chyba musszę zmienic technike i zacząc rzeźbić, a nie lepić:)
      Ten nasz zestaw miał w komplecie tylko nozyk, wiec poszlec nie
      mozna. Orientujecie się gdzie mozna kupić(moze są jakies firmowe
      tesco czy w innym hipermarkecie), żeby były nie za drogie a miały
      duzo akcesoriów?
      • patrice7 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 28.07.09, 08:36
        Durne pytanie,ale czy wasze dzieci się tym bawia??
        Malwa jest dalej na etapie zrzucania wszystkiego z polek,a nie wspolnej
        zabawy,jeszcze czyms co wymaga takiego skupienia....
        • beetaa Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 28.07.09, 08:51
          Jonek zjada ulepione przeze mnie stwory, wiec jesli mozna to nazwac zabawa, to
          sie bawi ;)
          A jest na etapie zabawy samochodzikami.
        • qwoka patrice7 28.07.09, 09:18
          zabawa polega na tym, że ja lepie wałeczek a ona zawziecie go kroi
          nozykiem na kawałki. Odkrojony kawałek biore i mówie, ulepimy
          kapelusz dla ludzika itp. Sama oczywiscie nic nie ulepi ale lubi
          patrzec jak ja to robie i pózniej rozgniata. Wiadomo, ze nie trwa
          to niewaidomo ile. Do tej pory bawiłysmy sie 2 razy po ok 20min. Jak
          zaczyna sie nudzić i rozwalać wszytko to konczymy zabawe.
          Ja w ogóle nie mam pomysłów na zabawy jak siedzimy w domu. Kredki
          zajmuja ja 2 min, puzzli nie umie układać, dlatego spróbowałam z ta
          ciastolinę. Narazie jej sie podoba-zobaczymy jak długo...
          • patrice7 Re: patrice7 28.07.09, 09:25
            20 min czad!
            kiedys zrobilam mase solna byla zainteresowana jakies 3 minuty;/

            Generalnie mam jakies owsikowe dziecko
            • a090707 Re: patrice7 28.07.09, 11:26
              To moj tez potrafi posiedziec przy ciastolinie ze 20 min. Wogole on po domu
              gania jak szalony, ale ciastolina, puzzle drewniane, ukladanie scierek zajmuja
              go na spory czas :) Oczywiscie nie za czesto bo sie znudzi.
              Wiktor dostal ciastoline od mojej siostry, wiem tylko, ze kupila go w hurtowni z
              zabawkami. Wczesniej kupilam tak na probe zestaw 5 kolorow w Rossmann.
    • klaudia020707 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 28.07.09, 11:23
      Ja kiedyś kupiłam małe opakowanie na próbę i była bardzo zadowolona,
      muszę też kupić znowu może włąśnie jakiś zestaw.
      Co do zabawy to moja mała duzo bawi się sama, wynoszę na dwór koce,
      lalki, klocki itd i ona siedzi rysuje, lalki do snu układa, buduje
      cos na kształt domu z klocków lub w swoim pokoju układa puzzle.
      Patrice jakby moja mała nie potrafiła się zająć sama sobą to kiedy
      ja bym posprzatała, ugotowała ect.
      • patrice7 Re: pytanie o ciastolinę, bo nie umiem..... 28.07.09, 11:47
        klaudia020707 napisała:
        Patrice jakby moja mała nie potrafiła się zająć sama sobą to kiedy
        ja bym posprzatała, ugotowała ect.

        A moja Malwa nie umie się sama zajac soba i musze ugotowac,posprzatac itd.
        Dlatego wpienia mnie ze przez to wszystko kreci sie wokol jej drzenki wtedy jak
        szalona chce zrobic wszystko ;/
Pełna wersja