Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem sama..

29.07.09, 11:39
Mlody od wczoraj strajkuje,wszystko nie smaczne,nawet ulubione mleko i
kielbaski, wszystko beee. Chodzi glodny, a nie ma ochoty na nic, szczegolnie
warzywa to wrog numer jeden, wczoraj przezyl dzien na drozdzowej bulce i kilku
frytkach, ale przynajmniej pil, a dzisiaj nawet pic nie chce. Moze zeby mu az
tak dokuczaja, bo ciagle nie przebily sie dwie ostatnie piatki, lapy w buzi az
po lokcie.
A ja juz nie mam pomyslow na obiadki. Nie wiem jak mu przemycic troche warzyw.
Kiedys jadl ladnie zupy,a teraz wogole nie ma ochoty. Kotleciki mielone tez
niesmaczne ,a w nich mozna bylo troche warzyw przemycic. Nie bede go chyba
frytkami karmila,bo tak chce:( Moze zrobie mu makaron z sosem bardzo
warzywnym, moze chociaz pare lyzek zje.
    • lee_a Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 12:08
      a moze gęsty krupnik z warzywami i kaszą jęczmienną? U nas w takiej zupie
      przechodzi marchewka, ziemniak, pietruszka, seler...
      Albo kasza/makaron z sosem gulaszowym z warzywkami?
      • beetaa Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 12:24
        Kiedys bardzo chetnie jadl krupnik i inne zupy,a teraz nie wezmie do ust. Mam go
        poprostu dosyc, bo kazdy posilek to dla mnie stres.
        Nie daje sie juz karmic,wszystko musi sam, wiec z talerza wybiera tylko to, co
        lubi,a ze teraz lubi niewiele, to na talerzu zostaje wiecej niz przed jedzeniem ;(
    • lipiec_2007 Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 13:59
      a moze leczo, z jego ulubionymi kilbaskami dla zachety? a placuszki
      z cukinii, ziemniakow, marchwi? makarony z sosem pomidorowym +
      jakies warzywo?
    • madziszka Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 15:56
      kofana! rozumiem Cie doskonale!
      my tam mamy co chwile! nie i już! jedyne co je to mleko i ew. Danonka
      śmietankowego. Ostatnio mu maczałam mięso w danonku...żeby przemycić pare kawałków.
      Idą mu pewnie piątki, coś go boli i nie chce jesć. Kombinuj coś lekkiego, ale
      raczej musisz to przetrwać. Szkoda nerwów. Ila ja razy sie poryczałam, rzucając
      miseczka z zupą, albo inną potrawą, którą specjalnie dla niego gotowałam...
      Bądz cierpliwa, nie denerwuj sie, za parę dni pewnie zacznie coś jeść. U nas tak
      Jasiek potrafi 2 tyg nie jeść, (tylko mleko), potem odrabia i zACZYNA JEŚC, A
      POTEM...ZNOWU TO SAMO!
      zalecam spokój! nie zagłodzi się! i trzymaj sie!
    • takatoszymura Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 16:03
      Z głodu dobrowolnie jeszcze nikt nie umarł ;-) Może jakieś gęste przecierowe soczki, Fantazja z czekoladowymi kulkami, placki ziemniaczane, albo z jabłek+ kilogram cukru pudru - wiem, że niezdrowe, ale jak moi odmawiają jedzenia i już zaczynam się "schizować", to ich tym zapycham.
      • kristin4 Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 23:51
        moze jajko w jakiejs postaci, jest pozywne.
        • beetaa Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 29.07.09, 23:57
          Jajek nasz ksieciunio nie jada :( no chyba,ze bylyby pod postacia plackow z
          jabluszkiem i duza iloscia cukru...
          No nie bede go przeciez slodkosciami karmic, bo z tego by sie za bardzo cieszyl ;(
          Dzisiaj udalo sie przemycic marchewke i kalafiora w sosie pomidorowym z
          dodatkiem makaronu (ale starlam oba warzywa na grubej tarce), jutro sprobujemy
          ten sam zestaw z kasza albo ziemniakiem.
          Trafil nam sie francuski piesek, a wcale tego po nim nie widac.
    • smolineczka Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 30.07.09, 06:02
      beetaa, łączę się w bólu ;) moja tak samo nic nie je, i to już trwa nie jeden
      dzień... też staram się to jakoś tłumaczyć - że piątki jej idą, że są upały, ale
      tak naprawdę dziwię się z czego ma rosnąć, jeśli wcale nie je obiadów (na
      śniadanie - kilka łyżek kaszki zje, a na kolacje - jogurt). jak jest głodna, to
      chce bułeczkę lub herbatnik, ewentualnie jakiś owoc...
    • qwoka Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 30.07.09, 07:56
      ja ostatnio pare razy zmiksowałam zupke. Wiem, ze miksowac zupki dla
      dwulatka, to gruba przesada, ale jak tego nie robie, to wyjada z
      zupy tylko mięso:/
      Maja nie jest akurat specjalnym niejadkiem, ale warzyw i owoców nie
      tylka a przydałoby sie troche witamin i błonnika dostarczyć..
    • beetaa Re: Co mam mu dac do zjedzenia, bo juz nie wiem s 30.07.09, 08:44
      Jonek niestety ma ciagle okresy niejedzenia i troche jedzenia,pocieszam sie, ze
      moze go ostatnie piatki tak mecza, albo nietoleruje upalow... Nie wiem,bo zbyt
      goraco to u nas nie jest,a on je chetnie tylko u babci, a w domu strasznie
      wybrzydza. A teraz doszla calkowita niechec do zup i warzyw,aprzeciez jakies
      witaminy powinien w pozywieniu dostawac.
    • beetaa I stal sie cud... 31.07.09, 10:19
      Ksiaze zjadl pierwsze cale jajko w swoim zyciu,a nawet dwa ...
      Az boje sie cieszyc, bo pewnie za chwile wroci wybrzydzanie na potege.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja