dmgr
30.07.09, 11:52
Ja już po prostu nie daję sobie rady. Co dziennie Młody próbuje wszystkiego
żeby tylko nie zasnąć. Usypiamy go na zmianę albo ja albo m jak jest (jemu
szybciej zasypia) kładąc się w łóżku z nim bo ja inaczej nie dam rady (nie za
bardzo mogę siedzieć). Śpi na łóżku piętrowym na dole (u góry siostra, która
zasypia w 5 min). Nie ważne czy spał w dzień tylko godzinę czy trzy zawsze
jest to samo. Skacze po łóżku, chowa się pod kołdrę, upiera się, że będzie
spał np. w poprzek (głową na mnie), bawi się rogami kołdry itp. Śpi w dzień bo
inaczej nie dałby rady bez drzemki (wstaje zazwyczaj o 12-13). Jest na niego
jeden sposób ale stosuję to w ostateczności czyli butla z mlekiem - zasypia
ładnie ale zęby nie umyte wtedy no i butla nic dobrego. Jak Wy sobie z tym
radzicie, pytanie do usypiających, nie dołujcie mnie odpowiedziami, że dzieci
same zasypiają (mój od razu wychodzi z łóżka i się bawi zabawkami). Czytanie
książeczek go nie interesuje bo zabiera mi książkę itp.