metanira
05.08.09, 10:02
Konrad nadal w pieluchach.
Próbowałam puszczać go w majtkach i bez pieluchy po domu, żeby poznał
konsekwencje swoich "czynów", zasikał 9 par majtek w niecałe 3 godziny i
doprowadził się do takiego stanu, że płakał, jak tylko siknął i przestawał, ja
zmieniałam mu majtki, tłumacząc, że powinien powiedzieć wcześniej, że chce
siku, a on za chwilę kończył i znowu mokro, płacz i zmienianie majtek :(
Posadzony na nocniku po 40 minutach bez sikania, siedział 15 minut i nic,
chwilę po wstaniu znowu siku w majtki. Daliśmy mu spokój na jakiś czas.
Na plaży chodził w majtkach, raz się w nie zesikał, a potem już nie. I tu
dziwna sprawa: co chwilę mówił, że chce siku, próbowaliśmy go wysadzać itp.,
ale jakby nie mógł się przemóc, mówił "juś" i kazał sobie z powrotem zakładać
majtki. A po założeniu pieluchy natychmiast robił ogromne ilości siku i kupę
na dodatek. Czyli się kontroluje i potrafi powstrzymać i siku i kupę. Kiedy
robi kupę w pieluchę, to też mówi, że "kupa idzie".
I co ja mam z nim zrobić? Za nic nie da się posadzić na nocniku, kupiliśmy
taką miękką nakładkę na sedes i też niccc. JEDEN RAZ udało się M namówić go na
plaży, żeby wysikał się na stojąco, ale chyba nie wszystko poszło, tylko
troszkę. Ma jakąś blokadę. Wyobrażam sobie, że gdyby udało się raz z
nocnikiem, to poszłoby już z górki.
Konrad to mądry chłopczyk, wszystko rozumie, gada jak najęty, sprawny
fizycznie, ruchliwy, do pełni szczęścia potrzeba nam tylko skończenia z
pieluchami. Doradzicie coś? Tak mam już dość tych pieluch :(