odpieluchowy sukces - jak nam poszło....

07.08.09, 00:27
jak czytam wasze problemy z nocnikowaniem to sie ciesze że u nas
poszło tak szybko
bo całkowite odpieluchowanie zajęło nam dwa tyg przez problemy z
kupą natomiast siku kilka dni

Ant nie chciał siadać ani na nocnik ani na sedes i nie wołał

na poczatku zabrałam się bardzo luźno czyli jak wychodziłam to
pielucha a w domu gacie - efekt krzyk ryk i wstrzymywanie
bo zdarzyły sie dni że całe był w pieluszce i wstrzymywał tak długo
aż gdzieś nie wychodzilismy bo wtedy był pielucha

potem się zaparłam i postanowiłam że 3 dni nie wychodzimy i
zobaczymy jak się nie uda to odpuszczam

w pierwszy dzień cały wstrzymywał popuszczał co jakiś czas i
przychodził w mokrych gaciach z płaczem wołając 'ublać'(ubrać)
Antosia wysikał się dopiero jak M wrócił z pracy i poszli razem
jak gatki miał mokre to spokojnie tłumaczyłam że siku robimy na
nocnik

drugi dzień rano zasikał gacie potem przybiegał i wołał 'ublac
Antosia' ale gacie czasami były suche więc wysadzałam

wysadzałam dość nietypowo bo na sedes ale odwrotnie czyli przodem do
spłuczki i to był sposób który go przekonał

na trzeci dzień wołał ubrać Antosia jak gacie były suche wiec
lecielismy jak samolot spuscic paliwo
(niepytajcie po co samolot spuszcza paliwo tak mi się powiedziało i
tak zostało to było pierwsze co mi przyszło do głowy jak lecielismy)
zauważyłam że robi siku co 2godz. wiec jak nie wołał to pytałam
często odp była ze 'nie' ale i tak samolot leciał

jak bylismy w łazience to dawałam wybór na nocnik, na sedes z
nakładka i na sedes odwrotnie
czasem było tak że siadał pokolei na wszystkim ale wybór należał do
niego
najczęściej wybierał odwrotnie ale w koncu i do nocnika się
przekonał

jak zdarzyła się wpadka i poszło w majtki to pytałam "gdzie robimy
siku?"
i może głupie ale pytałam też "gdzie jest nocnik?"
bo wydaje mi sie że dzieci wiedza gdzie się robi siku bo im to mówimy

mieliśmy jeszcze problemy z kupa bo niechciał robic nawet do
pieluchy
wstrzymywał tak długo az sama nie wyszła a i tak był wielki krzyk
ale w tym nam pomogł jeden czopek glicerynowy i żelkowe misie

dzis pełen sukces pielucha tylko w nocy a w dzień słychać 'siku
leci' i 'kupa idzie'
mój mały mezczyzna ;-)
    • patrice7 Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 00:38
      Mogę Cię zbanować ? ;)
      • f3f Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 07:30
        Banuj Pati, banuj ;)))))))))
    • ewlinp Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 07:59
      może bym podesłała mojego do Ciebie na nauki? ;D
      • burdziaa Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 08:35
        Gratuluje ale to nie metoda dla nas, nie wyobrazam sobie 3 dni
        siedziec w domu w zamknieciu, jakis horror by sie z tego zrobił-
        fajnie,ze u Was zadziałało :)
        • mama.79 Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 13:39
          moja mała baba już sika tydzień po gaciach przy tym płacze że "jest
          boda" (jest woda) i dalej leje czasami siada na sedes a czasami
          ucieka płacze ze nie bedzie tam robić siku to na siłe nie sadzam bo
          mi się całkowicie zniechęci
          • ri.ka Re: odpieluchowy sukces - jak nam poszło.... 07.08.09, 21:27
            u nas też dni bez wychodzenia sa horrorem ale wtedy pogoda była do
            kitu i to mnie przekonało:-))
            a może nam się udało bo to był nasz czas hurra
Inne wątki na temat:
Pełna wersja