ridibunda
13.08.09, 12:55
Muszę ja pochwalić publicznie! Byłyśmy dziś na pobieraniu krwi, ma 7 badan,
więc tej krwi trzeba było dość dużo. Pielęgniarki nie mogły znaleźć żyły,
potem pobierały tę krew chyba z 5 minut - a moje dzielne dziecko oglądało
sobie wentylator i siedziało spokojnie, dopiero pod koniec buzia wykrzywiła
się jej w podkówkę i 2 łezki po policzkach poleciały. Jestem w szoku, jaka
twardzielka, pielęgniarki tez nie mogły sie nachwalić, określiły ją jako
"cudowne dziecko". Jestem niesamowicie z niej dumna, naprawdę dziś była
niesamowita, niejeden dorosły by się krzywił i jęczał, a ona nic. Mój skarb:)