olcia.kaktus
18.08.09, 10:52
ciąg dalszy powiedzonek mojego dziecka, raczej nie muszę dodawać, że to tatuś
ma tu główne zasługi:
* Martusia z tatą na spacerze po zabytkowym Trogirze (Chorwacja), zabłądzili w
ślepą uliczkę na której stały kosze z dość przeterminowanymi śmieciami
Martusia: - Tatuś chodź idziemy, bo tu wali kisoną (kieszoną - powiedzonko z
"włatców móch")
* Młoda w foteliku na tylnym siedzeniu podczas wycieczki samochodem
rozsmarowuje sobie coś na twarzy i rączkach.
Mama do Marty: - Kituś, co ty tam masz?
Marta: - kremik :))
Mama: - a skąd ten kremik?
Marta: - kremik z dzioba!! :)
*na horyzoncie widać wiatraki. Część z nich się nie kręci
Marta: - one śpią, żeby mieć siłę do pracy ;)